2023-04-21 08:00:25

Reklama

Sromowce Niżne

Mistrz mieszka w Pieninach

Reklama

Choć sam o sobie mówi, że ma wyjątkowe szczęście do pecha, to optymizmem i chęcią życia obdarzyłby niejedną osobę.

Krzysztofa Plewę wiosną, latem i jesienią można spotkać na szosach wokół rodzinnych Sromowiec Niżnych, a zimą na trasach narciarskich w Klikuszowej i Obidowej. I nic to, że od 10 lat nie ma nóg. Do tego, co robi, wystarczają mu dwie zdrowe ręce. - Można powiedzieć, że do 2013 r. żyłem normalnie... Choć teraz też żyję normalnie. Tyle że na wózku... - zaznacza od razu na wstępie. Od kiedy przed pięcioma laty na poważnie zajął się sportem, puchną w domu szafki z medalami, a ściany zapełniają się dyplomami. - Paradoks jest taki, że od zawsze chciałem być sportowcem. W młodości grałem w piłkę, jeździłem na rowerze, uprawiałem też inne dyscypliny, ale brakowało mi siły przebicia. A po tym nieszczęsnym wypadku staruję w mistrzostwach Polski i świata. Zaliczyłem też start na igrzyskach - wylicza.

Jak grom z nieba

Tę feralną środę 25 września 2013 r. zapamiętał wyjątkowo dobrze. Jak co roku, po zakończonym sezonie flisackim wyjechał do pracy w Danii. Pracował przy wycince drzew. - Tym razem zadanie było nietypowe. Drzewo stało pomiędzy zabudowaniami i na wysokości ok. 3 m od ziemi rozgałęziało się na dwa potężne konary. - Wspiąłem się do miejsca tego rozgałęzienia, podciąłem jedno z nich, zaczepiłem linę i oddaliłem się na znaczną odległość. Zadaniem operatora maszyny było ściągnięcie konara na ziemię - wspomina. W obliczeniach coś poszło jednak nie tak i ku przerażeniu wszystkich obecnych kompletnie zaskoczony 38-latek ni stąd ni zowąd oberwał grubszym końcem. Konar w tym miejscu miał średnicę ok. jednego metra i nogi Krzysztofa w zetknięciu z nim nie miały najmniejszej szansy.

- Byłem przytomny. Wiedziałem, że jest bardzo źle i że mogę tego nie przeżyć, ale w ogóle się nie bałem, nie czułem też bólu - wspomina pozornie bez emocji. Z miejsca wypadku w kilka minut zabrało go pogotowie, a potem helikopterem przewieziony został do szpitala w Kopenhadze. - Moje serce zatrzymało się na 7 minut. Ratując mnie, lekarze zużyli 30 litrów krwi. To, co we mnie wpompowali, praktycznie od razu wypływało. Wiem, że walczyli o jedną nogę, ale ostatecznie zdecydowali, że życie jest ważniejsze niż ona...

W tych trudnych chwilach Krzysztofowi towarzyszyła żona i mężowie sióstr. - Wieść o wypadku dotarła do mnie w dniu, w którym wróciłam z 2,5-tygodniowego pobytu w szpitalu z naszym synem - wyjaśniała Katarzyna Plewa. I choć obaj chłopcy byli jeszcze mali, w niespełna 24 godziny była już u męża w Kopenhadze. - Jadąc tam ze szwagrami, nie wiedziałam, co zastanę. Łudziłam się, że amputują mu tylko jedną nogę, że drugą uda się jednak ocalić...

Trzy kółka

Dni po wypadku były dla Krzysztofa czasem przyzwyczajania się do nowej sytuacji. Na intensywnej terapii spędził trzy dni, w szpitalu trzy miesiące, a w hotelu pacjenta przy szpitalu przebywał do sierpnia 2014 r. - Przychodził do mnie taki młody rehabilitant. Na początku kazał mi dmuchać w gwizdek, żebym w ogóle zaczął coś robić. A już po dwóch tygodniach przenosiłem się samodzielnie na wózek - wspomina tamte czasy. Gdy tylko stał się mobilny, rozpoczął  intensywną rehabilitację w towarzystwie duńskich żołnierzy poszkodowanych podczas misji w Afganistanie. Uczył się też chodzić w protezach. - Mam protezy obu nóg, ale ich nie używam, bo nie czuję się w nich pewnie. Wystarczy mała nierówność, jakiś próg czy krawężnik, by doszło do niekontrolowanego upadku. Boję się, że połamię sobie jeszcze ręce - wyjaśnia powody ich odrzucenia. Pomimo wszystkich tych przeciwności zaskoczył rodzinę determinacją. - Już po trzech miesiącach od wypadku sam przyleciał z Danii do Polski. A potem odwiedził nas jeszcze na Wielkanoc - referuje Katarzyna Plewa. Na stałe wrócił jednak dopiero w sierpniu 2014 r. A już w listopadzie pojechał do Słupska po rower „leżak”. - Oglądałem takie rowery, w których jeździ się w pozycji leżącej, już w Danii. Kilka razy nawet się na takim przejechałem i bardzo mi się spodobało - podkreśla. - Kosztował sporo, bo 11 tys. zł, ale udało mi się Kasię do tego zakupu przekonać. Niedaleko domu Plewów jest mała górka. - Jesienią 2014 r. nie mogłem pod nią podjechać, ale po całej zimie spędzonej na trenażerze robiłem to już bez problemu. Zafascynowany swobodą poruszania się, trenował coraz więcej i więcej. - Na początku ludzie dziwili się, po co i dlaczego on tyle jeździ. Ale kiedy któregoś dnia ks. proboszcz ogłosił z ambony, że Krzysztof Plewa w Mistrzostwach Polski w Parakolarstwie Szosowym zajął 1. i 2. miejsce, przestali się dziwić, a zaczęli mu kibicować - podkreśla z dumą Katarzyna Plewa.

VeloAktiv

A wszystko zaczęło się dość niespodziewanie, bo od przypadkowego spotkania na trasie zawodnika VeloAktiv z Krakowa. To on dał Krzysztofowi namiary na założyciela tego klubu Rafała Szumca. Był rok 2018 i sromowczanin coraz mocniej czuł się na trasie. - Za namową Rafała Szumca wystartowałem w swojej kategorii H5, tj. na rowerze w pozycji siedzącej. Organizowane przez Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych Start Mistrzostwa Polski odbywały się w okolicach Andrychowa i całkiem dobrze mi szło, dopóki nie zaliczyłem wywrotki, a jechałem tuż za mistrzem Polski - zaznacza. - Jakby tego było mało, tuż przed finiszem spadł mi jeszcze łańcuch, ale mimo tych przeciwności wyścig ze startu wspólnego zakończyłem na 2. pozycji, a czasówkę na pozycji 1. - opowiada. Przez trzy kolejne lata, aż do 2022 r., regularnie zostawał w swojej kategorii Mistrzem Polski. Również w 2022 r. uzyskał  1. miejsce w czasówce, ale podczas startu wspólnego w Zduńskiej Woli jakaś kobieta wjechała w niego i w Rafała Wilka samochodem. - Rafał pozbierał się i pojechał dalej, ale mój rower był mocno uszkodzony, a już za tydzień miałem lecieć na drugie w moim życiu Mistrzostwa Świata do Kanady - ubolewa.  Pomimo nerwowej atmosfery na zawody jednak pojechał, ale w nie do końca naprawionym rowerze urwało się zapięcie. W czasówce zajął wtedy 8. miejsce, a wspólnej jazdy nie ukończył. 

Taborecik

Drugą wielką pasją Krzysztofa stały się też biegi narciarskie. Nimi również zainteresował się za namową Rafała Szumca z VeloAktiv. - Po raz pierwszy wystartowałem na Mistrzostwach Polski w Chochołowie, a nigdy nie siedziałem na sledżu. Po prostu, ktoś skończył swój bieg, wsiadłem więc na jego sprzęt i poszedłem na żywioł - wspomina rozbawiony. Podobna sytuacja powtórzyła się w 2019 r. w Ptaszkowej. W obu tych biegach uplasował się bardzo wysoko. Dopiero w 2020 r. kuzyn zrobił mu drewniany stelaż, do którego przypięte były narty. - Wyglądałem tak, jakbym jechał na taboreciku - pokazuje z rozbawieniem zdjęcia. Wtedy też zetknął się z Eweliną Marcisz, organizatorką Pucharu Europy i Wiesławem Cempą, trenerem reprezentacji Polski. - Cempa podszedł do mnie po tym, gdy o kilka sekund wygrałem z Kamilem Rośkiem, jego podopiecznym, i zapytał, czy nie chciałbym na poważnie zająć się narciarstwem - podkreślał. Drewniany sledż poszedł w odstawkę na rzecz sledża karbonowego, a nie dalej jak w styczniu 2023 r. staraniem znanego coacha Dominika Szota Krzysztof otrzymał nowy, udoskonalony sprzęt. Na koncie ma już wyjazdy do Planicy, Finlandii, a nawet do Pekinu na Zimowe Igrzyska Paraolimipijskie. Jak dotąd największym jego sukcesem jest zajęcie 5. miejsca  w biegu na 18 km w Mistrzostwach Świata zorganizowanych w szwedzkim östersund. Przed kilkoma tygodniami wygrał też w swojej kategorii organizowane przez PZSN Start Mistrzostwa Polski. - Samo pchanie jest proste, gorzej z zakrętami. Jak się w nie źle wejdzie, bardzo łatwo o upadek. Dopiero u Wieśka Cempy i wyjeżdżając na zagraniczne zawody, podejrzałem, jak robią to inni - tłumaczy.

Boża reżyserka

Jakby na przekór pogodnemu usposobieniu Krzysztofa życie co rusz pisze mu zmienne scenariusze. - Żartujemy sobie nawet z żoną, że mam wyjątkowe szczęście do pecha. Bo jak inaczej nazwać utratę nóg, potrącenie przez samochód na tydzień przed wyjazdem na Mistrzostwa Świata do Kanady, pozytywny wynik testu na Covid-19 na dzień przed wylotem na Zimowe Igrzyska Paraolimpijskie w Pekinie, czy konieczność przerwania w styczniu tego roku startów na Mistrzostwach Świata w Szwecji z powodu śmierci mamy? - Zawsze wychodzę jednak z założenia, że nie ma co się poddawać i trzeba robić swoje pomimo przeciwności losu - podkreśla. Dumą napawa go też to, że w domu wiele potrafi zrobić. W trakcie rozbudowy domu własnoręcznie położył listwy przypodłogowe, wykuł otwór na drzwi i zmodernizował kuchnię. - Po prostu nudziło mnie już to wchodzenie na rękach po schodach - żartuje.

To, o czym na pewno teraz marzy, to powołanie go do reprezentacji Polski w parakolarstwie szosowym na Letnich Igrzyskach Paraolimpijskich w 2024 r. I start na sledżu w Zimowych Igrzyskach Paraolimpijskich w 2026 r. - Byłem kiedyś flisakiem i wciąż tęsknie patrzę na Dunajec, ale paradoksalnie, po tym wypadku świat bardziej się dla mnie otworzył - przekonuje. Rada, którą dałby wszystkim osobom w jego sytuacji, to wyjście z domu i próbowanie nowych możliwości. - Żeby zacząć trenować, nie trzeba dużo, czasem zwykły rower wystarczy. Ważne jest też złapanie ducha rywalizacji. I nawet jak nie będzie to ta dyscyplina, to będzie inna. Najważniejsze, to nie siedzieć w domu, bo jest się kłopotem dla siebie i rodziny - dodaje.

Krystyna Waniczek
Fot.: Adrian Stykowski / Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych Start
Bartłomiej Zborowski / Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych START

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
turnia 2023-04-21 09:56:50
Jest Pan wspanialy, jestem pelna uznania i podziwu!!!! serdecznie pozdrawiam, zyczac realizacji wszystkich planow!
jaś 2023-04-21 09:40:17
Widziałem kilka razy Pana. Jak Pan w lecie jezdził mijałem sie zawsze koło jeziora z Panem albo gdzieś w stronę Niedzicy.Wielki szacun mam dla Pana.
wet 2023-04-21 08:55:07
Brawo!!!! I to jest artykuł jakich potrzebujemy. Powodzenia Panie Krzysztofie
  • PRACA | dam
    PRACA W RESTAURACJI W ZAKOPANEM - KELNER/-KA - DLA UCZNIÓW, STUDENTÓW na umowę zlecenie. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    RESTAURACJA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KELNERA/-KĘ, POMOC KELNERSKĄ. PRACA STAŁA + świadczenia. 601 533 566, 18 20 64 305
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ, POMOC KUCHENNĄ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Szukam MIESZKANIA do wynajęcia. 663 440 708.
  • USŁUGI | budowlane
    OCIEPLANIE DOMÓW na materiałach wysokiej jakości. 787 479 002.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE, SZPACHLOWANIE, DROBNE REMONTY. 787 036 888.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 8.5 ARA. 505 429 375.
  • PRACA | dam
    Przyjmę murarza, cieśle. 604 131 899
    Tel.: 604
  • USŁUGI | budowlane
    TYNKI I WYLEWKI MASZYNOWE tanio i solidnie, zacieranie mechaniczne, technika silosowa. Realizujemy małe i duże obiekty 18 26 550 39, 503 532 680.
  • SPRZEDAŻ | różne
    Sprzedam GOBELIN - pejzaż zimowy - (145/80). TORBY JUHASKIE. Tel. 793 887 893
  • SPRZEDAŻ | różne
    NOWE KILIMY RĘCZNIE TKANE (z owczej wełny). Wzór: jarzębina (60/80). Tel. 793 887 893
  • PRACA | dam
    Zatrudnię pracowników budowlanych ekipy. 601 508 736.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • PRACA | dam
    Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
    Tel.: 500160574
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-04-20 15:07 Wybuch w budynku klubu LKS Lubań Maniowy 2026-04-20 15:00 Kolejny skacowany kierowca stracił dziś prawo jazdy, tym razem w Bukowinie Tatrzańskiej 2026-04-20 14:30 Podglądaj, co się dzieje wokół bacówki PTTK na Maciejowej 2026-04-20 14:01 Siatki druciane na wymiar: Zalety personalizowanych rozwiązań przemysłowych 2026-04-20 14:00 Kilkusetmetrowe upadki z dużej wysokości w Tatrach. Ratownicy TOPR mieli pracowitą sobotę 2026-04-20 13:30 Trzy groźne oszustki zatrzymane przez nowotarskich policjantów na Śląsku 1 2026-04-20 13:02 Pijany kierowca stracił prawo jazdy, po zakrapianym weekendzie jechał na kacu 2 2026-04-20 12:30 Troje pijanych kierowców zatrzymanych w poniedziałkowe przedpołudnie 1 2026-04-20 12:00 Eksplozja gazu w Skawie 2026-04-20 11:41 Rabkoland otwiera sezon 25 kwietnia. Park rozrywki w Rabce-Zdroju zaprasza na majówkę 2026-04-20 11:00 Ranny rudzik uratowany przez strażników miejskich z Zakopanego 3 2026-04-20 10:26 Czy jodełka francuska to podłoga odpowiednia do każdego mieszkania? 2026-04-20 10:00 W Tatrach chwycił mróz. Kiedy poprawa pogody? 2026-04-20 09:31 W środę Nowotarski Dzień Ziemi 2026-04-20 09:30 Konflikt o boisko API zakończony? Właściciel rezygnuje. Plan ma być zmieniony na Borach 5 2026-04-20 09:00 Dwa pożary traw w Jabłonce 2 2026-04-20 08:00 Będzie żłobek w Kluszkowcach 3 2026-04-19 21:00 Sztuka, która łączy. Rozmowa z Anną Schumacher 2 2026-04-19 20:00 Młodzież sprząta gminę Poronin, w terenie będzie też więcej jodły, limby i buka 1 2026-04-19 19:44 Poszukiwania polskiego skialpinisty w Tatrach Słowackich 2026-04-19 19:00 "Melodia spod Babiej". Pamięci Eugeniusza Karkoszki 2026-04-19 18:00 System kaucyjny na Podhalu. Pierwsze miesiące, pierwsze opinie. Jakie jest Wasze zdanie? 16 2026-04-19 17:00 "Bliźnioka Harnasia" obejrzycie tym razem w Dzianiszu 2026-04-19 16:31 Wiosna Jazzowa tuż-tuż. Mamy dla Was zaproszenia 1 2026-04-19 15:57 Tatrzański Festiwal Złote Kierpce (ZDJĘCIA) 1 2026-04-19 15:42 Pożar lasu w Bystrej Podhalańskiej 2 2026-04-19 15:05 Odeszła Aniela Krupczyńska, wielka działaczka szczawnicka 2026-04-19 14:26 Słońce, 18 stopni i kolejki po lody 1 2026-04-19 14:00 Podhalańska ekipa na Biegu Nocnym na 10 km w Krakowie 2026-04-19 13:00 Śmieci z widokiem na Giewont 7 2026-04-19 12:00 Szantaż w sieci 3 2026-04-19 11:00 Tatrzański Festiwal Zespołów Góralskich Złote Kierpce (WIDEO) 2026-04-19 10:00 Utrudnienia w ruchu podczas Pieniny Ultra-Trail 2026 w Szczawnicy i Jaworkach 2026-04-19 09:00 Ruszyły zapisy do III edycji turnieju Z Orlika na Stadion 2026-04-18 22:36 Takiego pożaru jeszcze nie było. Paliło się mrowisko 14 2026-04-18 21:06 Spotkanie z Marcinem Wilkiem, pisarzem, badaczem literatury i autorem cenionych biografii 2026-04-18 20:14 To był piękny dzień, również na Bachledzkim Wierchu, ale nadciąga zmiana (WIDEO) 1 2026-04-18 19:31 Józefinka wróciła do Lipnicy Wielkiej. To już prawdziwa oznaka wiosny 2026-04-18 19:00 Więcej pociągów dla Małopolski. Kluczowa inwestycja także dla Podhala 3 2026-04-18 18:00 Gaz płynie! Ratułowski spełnił obietnicę 4 2026-04-18 17:00 Szczawnica znów pobiegnie. Za tydzień startuje Pieniny Ultra-Trail 2026 2026-04-18 16:25 Bocian wrócił na Szymony. Znów zamieszkał w dobrze znanym miejscu 3 2026-04-18 16:09 Wypadek na Zakopiance w Myślenicach. Droga w kierunku Zakopanego zablokowana 2026-04-18 16:00 243 uczniów z Zakopanego na basenie. Ruszyła kolejna edycja programu Już Pływam! 2026-04-18 15:30 Zapaliła się elewacja budynku w Szczawnicy 1 2026-04-18 15:00 Krokusowy raport prosto z Zakopanego (WIDEO) 1 2026-04-18 14:00 Piękny poranek na Sarniej Skale. Weźcie ze sobą raczki! (WIDEO) 1 2026-04-18 13:00 Zakopane wprowadza Kartę Turysty. Start już 1 maja (WIDEO) 4 2026-04-18 12:00 Samorządowcy o bezpieczeństwie, turystyce i współpracy z PKL 1 2026-04-18 11:30 Zdewastowane ławki na Równi Krupowej. Wandale znów dali o sobie znać 20
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-04-20 14:55 1. @taki sobie czytelnik JAK BY CI T@KU NIE2OR@ZWINIETY DZIK ROZPRUŁ TETNICE TO BYS INCZEJ ŚPIEWAŁ https://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Kobieta-zaatakowana-przez-dzika-przezyla-n185044.html 2026-04-20 14:34 2. @Niedzielny kierowca, no to azymut sam sobie określiłeś. Śmigaj tam w podskokach, a nie zawracaj tutaj innym czterech liter. Typowy forumowy mądruś się objawił. 2026-04-20 14:27 3. Grabski konkrety ty lepiej rozlicz się z maseczek, orlenu, dwóch wież, lotniska, izery, 100 tys mieszkań, kasy na salcesoniarzy, złodziejskiego zero i równie złodziejskiego pinokia, i setki innych kaczych złodziejstw kaczy obłoku kurzu..... 2026-04-20 14:21 4. Najlepiej zainwestować w bycie bojownikiem ROG u bo tu nie ma mentorów i uczniów jest twarde męskie partnerstwo i wspólny cel. 2026-04-20 14:08 5. No ladne jaja ciekawe co powie wlasciciel pensjonatu przed boiskiem a takze wlasciciel hotelu Skalny a takze inni mieszkancy droge oczywiscie zrobi miasto zeby pilka sie rozwijala a pan Darek nabijal kase niech radni zabezpiecza umowa ze dzieci z Zakopanego moga grac za darmo cos za cos 2026-04-20 13:25 6. Tam gdzie rządziła komuna z namaszczenia moskiewskiego są bardzo ostre limity poziomu alkoholu. W Europie zachodniej dopuszczalny poziom 0,5 promila to: Austria, Belgia, Bułgaria, Chorwacja, Cypr, Dania, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Niemcy, Portugalia, Szwajcaria, Turcja, Włochy. 2026-04-20 12:44 7. Dobrze trochę rozsądku pijani to zazwyczaj recydywiści bez uprawnień na porannym kacu apogelum tego zjawiska to Harenda 2026-04-20 12:40 8. ciężko jest zrozumieć tych płaskoziemców o co im chodzi? :) misiu!!! jeżeli zapłaciłeś kaucję za butelkę w Zakopanem to możesz ją zwrócić np. w Gdańsku PANIAŁ ale oni mają problemy :) kupujesz np. zgrzewkę wody za 17 zł i kaucja za 12 butelek po 0,50 gr razem 6 zł. oddajesz te 12 butelek odbierasz 6 zł. i jaki wy problem widzicie?!?!?! :) :) :) 2026-04-20 12:37 9. widać po komentarzach kaczych wyznawców, jak celnie Pan Premier Tusk was zdiagnozował....haha 2026-04-20 12:34 10. piłka nożna to jest o wiele większa kasa niż Wam się nawet nie śni. Każdy normalny człowiek który otarł się o środowisko piłkarskie wie doskonale że tak jest. Jest to biznes dla dużych pieniędzy. Piłka to nasz sport narodowy - na godle Polski powinien być orzeł z piłką - mimo tego że nasza reprezentacja to zlepek łajz z których ciężko być dumnym - ale ktoś to nakręca i nakręca i mammy co mamy, boisko na boisku - a wszyscy narzekają że nie ma gdzie grać. Inne sporty nie istnieją. Na Orkana już kombinują przerobienie boiska na większe, czekają tylko aż minie 5 lat od oddania obiektu żeby dotacji na zrealizowany projekt nie musieli oddawać. Bo KsZ narzeka, ale czemu nie kupią sobie działki o nie wybudują boiska jakie tyko sobie chcą ? - przecież to jest firma od zarabiania kasy, tak jak ja mam pensjonat do zarabiania - ale ja sobie go wybudowałem za swoje. Tylko piłka, piłka i jeszcze raz piła, to jest chore !!!
2026-04-16 18:33 1. Piękna SZKOŁA Grupy uczniów palący papierosy w otoczeniu szkoły, Muzeum i siedziby PTTK. Używają do porozumiewania się kilku prostych słów, powszechnie uznawanych za nieprzyzwoite. Na 150 lecie konieczna jest PALARNIA w szkole. Szkoda dzieci, bo mogą się przeziębić. Pytanie! Czy dyrekcja i pedagodzy widzą to? 2026-03-23 10:43 2. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 3. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 4. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 5. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 6. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 7. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 8. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 9. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 10. Ładne góalki.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama
Kino MCK/Nowy Targ
Kino Miejsce/Zakopane
Kino Sokół/Zakopane
Rozmówki dla maturzystów przed egzaminem z języka angielskiego. Zakopane
Lektury bez stresu. Zakopane
Jubileusz 150-lecia Zespołu Szkół Budowlanych im. dra Władysława Matlakowskiego w Zakopanem
Kino Tatry/Nowy Targ
II Ogólnopolski Konkurs Piosenki Polskiej. Ochotnica Góna
Maria Gąsienica-Zawadzka. Spotkanie autorskie. Kluszkowce
Estrada instrumentów dętych. Nowy Targ
Klub Filmowy. Zakopane
Koncert w ramach audycji muzycznych Gminnej Akademii Śpiewu w Poroninie
Dzień Ziemi w Nowym Targu
Międzyszkolny Konkurs Recytatorski Poezji Obozowej Więźniarek z Ravensbruck
Warsztaty ekologiczne dla dzieci. Szaflary
Książka i róża. Warsztaty dla dzieci. Zakopane
MCK na walizkach. Spotkanie podróżnicze. Nowy Targ
Malowanie od serca. Wernisaż. Maków Podhalański
Spotkanie autorskie z Marcinem Wilkiem. Zakopane
Wiosenne sprzątanie Gminy Rabka-Zdrój
Konkurs Talentów. Gminne eliminacje. Niedzica
Street Food Polska Festival. Nowy Targ
Nowy rozdział historii Wanda Luxury Boutique Hotel. Szczawnica
Wystawa jubileuszowa: 150 lat Budowlanki w Zakopanem
Kultura na poziomie: Justyna Jarząbek trio
Muzykowanie na Duchową nutę. Czarny Dunajec
II Zaprzęgowe Przywitanie Wiosny. Ludźmierz
Nowotarski Turniej Szachowy o Puchar Wykuty w Sercu Podhala
Drewniane opowieści. Warsztaty dla dzieci i młodzieży. Zakopane
Dzień Otwarty Szkoły Branżowej I stopnia Cechu Rzemiosł Różnych i Przedsiębiorczości w Zakopanem
Polecamy

Pożegnania


REKLAMA



REKLAMA


FILMY TP