Reklama

2023-04-21 08:00:25

Sromowce Niżne

Mistrz mieszka w Pieninach

Choć sam o sobie mówi, że ma wyjątkowe szczęście do pecha, to optymizmem i chęcią życia obdarzyłby niejedną osobę.

Krzysztofa Plewę wiosną, latem i jesienią można spotkać na szosach wokół rodzinnych Sromowiec Niżnych, a zimą na trasach narciarskich w Klikuszowej i Obidowej. I nic to, że od 10 lat nie ma nóg. Do tego, co robi, wystarczają mu dwie zdrowe ręce. - Można powiedzieć, że do 2013 r. żyłem normalnie... Choć teraz też żyję normalnie. Tyle że na wózku... - zaznacza od razu na wstępie. Od kiedy przed pięcioma laty na poważnie zajął się sportem, puchną w domu szafki z medalami, a ściany zapełniają się dyplomami. - Paradoks jest taki, że od zawsze chciałem być sportowcem. W młodości grałem w piłkę, jeździłem na rowerze, uprawiałem też inne dyscypliny, ale brakowało mi siły przebicia. A po tym nieszczęsnym wypadku staruję w mistrzostwach Polski i świata. Zaliczyłem też start na igrzyskach - wylicza.

Jak grom z nieba

Tę feralną środę 25 września 2013 r. zapamiętał wyjątkowo dobrze. Jak co roku, po zakończonym sezonie flisackim wyjechał do pracy w Danii. Pracował przy wycince drzew. - Tym razem zadanie było nietypowe. Drzewo stało pomiędzy zabudowaniami i na wysokości ok. 3 m od ziemi rozgałęziało się na dwa potężne konary. - Wspiąłem się do miejsca tego rozgałęzienia, podciąłem jedno z nich, zaczepiłem linę i oddaliłem się na znaczną odległość. Zadaniem operatora maszyny było ściągnięcie konara na ziemię - wspomina. W obliczeniach coś poszło jednak nie tak i ku przerażeniu wszystkich obecnych kompletnie zaskoczony 38-latek ni stąd ni zowąd oberwał grubszym końcem. Konar w tym miejscu miał średnicę ok. jednego metra i nogi Krzysztofa w zetknięciu z nim nie miały najmniejszej szansy.

- Byłem przytomny. Wiedziałem, że jest bardzo źle i że mogę tego nie przeżyć, ale w ogóle się nie bałem, nie czułem też bólu - wspomina pozornie bez emocji. Z miejsca wypadku w kilka minut zabrało go pogotowie, a potem helikopterem przewieziony został do szpitala w Kopenhadze. - Moje serce zatrzymało się na 7 minut. Ratując mnie, lekarze zużyli 30 litrów krwi. To, co we mnie wpompowali, praktycznie od razu wypływało. Wiem, że walczyli o jedną nogę, ale ostatecznie zdecydowali, że życie jest ważniejsze niż ona...

W tych trudnych chwilach Krzysztofowi towarzyszyła żona i mężowie sióstr. - Wieść o wypadku dotarła do mnie w dniu, w którym wróciłam z 2,5-tygodniowego pobytu w szpitalu z naszym synem - wyjaśniała Katarzyna Plewa. I choć obaj chłopcy byli jeszcze mali, w niespełna 24 godziny była już u męża w Kopenhadze. - Jadąc tam ze szwagrami, nie wiedziałam, co zastanę. Łudziłam się, że amputują mu tylko jedną nogę, że drugą uda się jednak ocalić...

Trzy kółka

Dni po wypadku były dla Krzysztofa czasem przyzwyczajania się do nowej sytuacji. Na intensywnej terapii spędził trzy dni, w szpitalu trzy miesiące, a w hotelu pacjenta przy szpitalu przebywał do sierpnia 2014 r. - Przychodził do mnie taki młody rehabilitant. Na początku kazał mi dmuchać w gwizdek, żebym w ogóle zaczął coś robić. A już po dwóch tygodniach przenosiłem się samodzielnie na wózek - wspomina tamte czasy. Gdy tylko stał się mobilny, rozpoczął  intensywną rehabilitację w towarzystwie duńskich żołnierzy poszkodowanych podczas misji w Afganistanie. Uczył się też chodzić w protezach. - Mam protezy obu nóg, ale ich nie używam, bo nie czuję się w nich pewnie. Wystarczy mała nierówność, jakiś próg czy krawężnik, by doszło do niekontrolowanego upadku. Boję się, że połamię sobie jeszcze ręce - wyjaśnia powody ich odrzucenia. Pomimo wszystkich tych przeciwności zaskoczył rodzinę determinacją. - Już po trzech miesiącach od wypadku sam przyleciał z Danii do Polski. A potem odwiedził nas jeszcze na Wielkanoc - referuje Katarzyna Plewa. Na stałe wrócił jednak dopiero w sierpniu 2014 r. A już w listopadzie pojechał do Słupska po rower „leżak”. - Oglądałem takie rowery, w których jeździ się w pozycji leżącej, już w Danii. Kilka razy nawet się na takim przejechałem i bardzo mi się spodobało - podkreśla. - Kosztował sporo, bo 11 tys. zł, ale udało mi się Kasię do tego zakupu przekonać. Niedaleko domu Plewów jest mała górka. - Jesienią 2014 r. nie mogłem pod nią podjechać, ale po całej zimie spędzonej na trenażerze robiłem to już bez problemu. Zafascynowany swobodą poruszania się, trenował coraz więcej i więcej. - Na początku ludzie dziwili się, po co i dlaczego on tyle jeździ. Ale kiedy któregoś dnia ks. proboszcz ogłosił z ambony, że Krzysztof Plewa w Mistrzostwach Polski w Parakolarstwie Szosowym zajął 1. i 2. miejsce, przestali się dziwić, a zaczęli mu kibicować - podkreśla z dumą Katarzyna Plewa.

VeloAktiv

A wszystko zaczęło się dość niespodziewanie, bo od przypadkowego spotkania na trasie zawodnika VeloAktiv z Krakowa. To on dał Krzysztofowi namiary na założyciela tego klubu Rafała Szumca. Był rok 2018 i sromowczanin coraz mocniej czuł się na trasie. - Za namową Rafała Szumca wystartowałem w swojej kategorii H5, tj. na rowerze w pozycji siedzącej. Organizowane przez Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych Start Mistrzostwa Polski odbywały się w okolicach Andrychowa i całkiem dobrze mi szło, dopóki nie zaliczyłem wywrotki, a jechałem tuż za mistrzem Polski - zaznacza. - Jakby tego było mało, tuż przed finiszem spadł mi jeszcze łańcuch, ale mimo tych przeciwności wyścig ze startu wspólnego zakończyłem na 2. pozycji, a czasówkę na pozycji 1. - opowiada. Przez trzy kolejne lata, aż do 2022 r., regularnie zostawał w swojej kategorii Mistrzem Polski. Również w 2022 r. uzyskał  1. miejsce w czasówce, ale podczas startu wspólnego w Zduńskiej Woli jakaś kobieta wjechała w niego i w Rafała Wilka samochodem. - Rafał pozbierał się i pojechał dalej, ale mój rower był mocno uszkodzony, a już za tydzień miałem lecieć na drugie w moim życiu Mistrzostwa Świata do Kanady - ubolewa.  Pomimo nerwowej atmosfery na zawody jednak pojechał, ale w nie do końca naprawionym rowerze urwało się zapięcie. W czasówce zajął wtedy 8. miejsce, a wspólnej jazdy nie ukończył. 

Taborecik

Drugą wielką pasją Krzysztofa stały się też biegi narciarskie. Nimi również zainteresował się za namową Rafała Szumca z VeloAktiv. - Po raz pierwszy wystartowałem na Mistrzostwach Polski w Chochołowie, a nigdy nie siedziałem na sledżu. Po prostu, ktoś skończył swój bieg, wsiadłem więc na jego sprzęt i poszedłem na żywioł - wspomina rozbawiony. Podobna sytuacja powtórzyła się w 2019 r. w Ptaszkowej. W obu tych biegach uplasował się bardzo wysoko. Dopiero w 2020 r. kuzyn zrobił mu drewniany stelaż, do którego przypięte były narty. - Wyglądałem tak, jakbym jechał na taboreciku - pokazuje z rozbawieniem zdjęcia. Wtedy też zetknął się z Eweliną Marcisz, organizatorką Pucharu Europy i Wiesławem Cempą, trenerem reprezentacji Polski. - Cempa podszedł do mnie po tym, gdy o kilka sekund wygrałem z Kamilem Rośkiem, jego podopiecznym, i zapytał, czy nie chciałbym na poważnie zająć się narciarstwem - podkreślał. Drewniany sledż poszedł w odstawkę na rzecz sledża karbonowego, a nie dalej jak w styczniu 2023 r. staraniem znanego coacha Dominika Szota Krzysztof otrzymał nowy, udoskonalony sprzęt. Na koncie ma już wyjazdy do Planicy, Finlandii, a nawet do Pekinu na Zimowe Igrzyska Paraolimipijskie. Jak dotąd największym jego sukcesem jest zajęcie 5. miejsca  w biegu na 18 km w Mistrzostwach Świata zorganizowanych w szwedzkim östersund. Przed kilkoma tygodniami wygrał też w swojej kategorii organizowane przez PZSN Start Mistrzostwa Polski. - Samo pchanie jest proste, gorzej z zakrętami. Jak się w nie źle wejdzie, bardzo łatwo o upadek. Dopiero u Wieśka Cempy i wyjeżdżając na zagraniczne zawody, podejrzałem, jak robią to inni - tłumaczy.

Boża reżyserka

Jakby na przekór pogodnemu usposobieniu Krzysztofa życie co rusz pisze mu zmienne scenariusze. - Żartujemy sobie nawet z żoną, że mam wyjątkowe szczęście do pecha. Bo jak inaczej nazwać utratę nóg, potrącenie przez samochód na tydzień przed wyjazdem na Mistrzostwa Świata do Kanady, pozytywny wynik testu na Covid-19 na dzień przed wylotem na Zimowe Igrzyska Paraolimpijskie w Pekinie, czy konieczność przerwania w styczniu tego roku startów na Mistrzostwach Świata w Szwecji z powodu śmierci mamy? - Zawsze wychodzę jednak z założenia, że nie ma co się poddawać i trzeba robić swoje pomimo przeciwności losu - podkreśla. Dumą napawa go też to, że w domu wiele potrafi zrobić. W trakcie rozbudowy domu własnoręcznie położył listwy przypodłogowe, wykuł otwór na drzwi i zmodernizował kuchnię. - Po prostu nudziło mnie już to wchodzenie na rękach po schodach - żartuje.

To, o czym na pewno teraz marzy, to powołanie go do reprezentacji Polski w parakolarstwie szosowym na Letnich Igrzyskach Paraolimpijskich w 2024 r. I start na sledżu w Zimowych Igrzyskach Paraolimpijskich w 2026 r. - Byłem kiedyś flisakiem i wciąż tęsknie patrzę na Dunajec, ale paradoksalnie, po tym wypadku świat bardziej się dla mnie otworzył - przekonuje. Rada, którą dałby wszystkim osobom w jego sytuacji, to wyjście z domu i próbowanie nowych możliwości. - Żeby zacząć trenować, nie trzeba dużo, czasem zwykły rower wystarczy. Ważne jest też złapanie ducha rywalizacji. I nawet jak nie będzie to ta dyscyplina, to będzie inna. Najważniejsze, to nie siedzieć w domu, bo jest się kłopotem dla siebie i rodziny - dodaje.

Krystyna Waniczek
Fot.: Adrian Stykowski / Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych Start
Bartłomiej Zborowski / Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych START

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
turnia 2023-04-21 09:56:50
Jest Pan wspanialy, jestem pelna uznania i podziwu!!!! serdecznie pozdrawiam, zyczac realizacji wszystkich planow!
jaś 2023-04-21 09:40:17
Widziałem kilka razy Pana. Jak Pan w lecie jezdził mijałem sie zawsze koło jeziora z Panem albo gdzieś w stronę Niedzicy.Wielki szacun mam dla Pana.
wet 2023-04-21 08:55:07
Brawo!!!! I to jest artykuł jakich potrzebujemy. Powodzenia Panie Krzysztofie
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Dwa WAŁACHY 6.500 zł/sztuka. 790 759 407.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    WIĘŹBY DACHOWE, DESKI SZALUNKOWE, ŁATY, PODBITKI, BOAZERIA, LEGARY, DESKI ELEWACYJNE. WYKONUJEMY WIATY, ZADASZENIA. 790 759 407.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 10 arów, wraz z DOMEM do remontu, 250.000 zł. 790 759 407.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Górska Grupa Hotelowa - Firma wynajmująca apartamenty zatrudni OSOBY DO DZIAŁU TECHNICZNEGO. Praca na terenie Zakopanego i Kościeliska. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Osoby zainteresowane prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl lub telefon +48 882 071 976
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Sprzątanie apartamentów. Przyjmę kobietę do pracy do sprzątania apartamentów w okolicy ul. Strążyskiej w Zakopanem (wskazane auto w celu dojazdu do pracy). Praca na stałe, 3-4 dni w tygodniu (w weekendy również) w godz.9-15.. 609097999
    Tel.: 609097999
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    ŚWINIE WŁASNEGO CHOWU. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    Potrzebna osoba na tłusty czwartek 11/12.02 do smażenia i zawijania pączków, dobrze płatne 694357379.
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ W KOŚCIELISKU DO PRAC BIUROWO-RECEPCYJNYCH. 608 806 408
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
  • PRACA | dam
    NAWIĄŻĘ WSPÓŁPRACĘ DO WYKOŃCZENIA TRZECH DOMÓW w ZAKOPANEM (MUROWANIE, INSTALACJE, SUCHE TYNKI, ŁAZIENKI). 608 806 408
  • PRACA | dam
    Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA DOM W WITOWIE, w którym do roku 2025 znajdował się Ośrodek Zdrowia. 698 508 796.
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-02-06 19:00 Odwilż na całego. Kierowcy - nie ochlapujcie pieszych 2026-02-06 18:34 Policja poszukuje Zbigniewa Ziobry. Jest oficjalny list gończy 2 2026-02-06 18:01 Wójt kontra hejterzy 2026-02-06 17:00 Ten mostek to jedna rdza. Urząd uspokaja i remontuje 2026-02-06 16:12 Dwie osoby zginęły pod lawiną w Tatrach Wysokich 2026-02-06 16:00 Ferie na biegówkach. Bezpłatny kurs narciarstwa biegowego dla dzieci i młodzieży 2026-02-06 15:35 Poszukiwany wpadł na Krupówkach na własne życzenie 1 2026-02-06 15:26 Samotny pies czeka na właściciela w Kirach. Apel o pilny kontakt 2026-02-06 15:00 Bezpłatna pomoc blisko domu. Ruszył projekt wsparcia zdrowia psychicznego na Podhalu 2026-02-06 14:30 Szukamy informacji o Bogdanie Dębskim, przed laty szefował zakopiańskiej "Solidarności" 2 2026-02-06 14:00 Marne warunki na stokach Jasnej. Mgła i opady zniechęcają narciarzy 2026-02-06 13:10 39-latek, który wczoraj zabił swoją macochę przyznał się do winy 2026-02-06 13:00 Wielogodzinna akcja ratunkowa w Tatrach (WIDEO) 1 2026-02-06 12:00 Co robić w weekend w Zakopanem? 1 2026-02-06 12:00 Ferie 2026 rozczarowują: Niemal połowa właścicieli obiektów ugościła mniej turystów niż przed rokiem 2026-02-06 11:25 Nocny pożar sadzy w Czerwiennem 1 2026-02-06 11:00 Dziś najlepiej ukryć się w Dziurze, gdzie skarby miał chować słynny zbójnik (WIDEO) 1 2026-02-06 10:30 Nie żegnaj się z tym światem. Mamy dla Was bilety 2026-02-06 10:00 Nasi na Igrzyskach Olimpijskich 2 2026-02-06 09:00 Historia Żydów to historia zapisana w mieście 6 2026-02-06 08:00 Przed nami weekend pod znakiem chmur i odwilży z opadami 2026-02-05 21:00 Trwają zapisy na Puchar Zakopanego Dzieci i Młodzieży w narciarstwie alpejskim 2026-02-05 20:35 To było zabójstwo. Mężczyzna w piątek usłyszy zarzuty? 2 2026-02-05 20:10 Ogólnopolski Bieg Gąsieniców. UWAGA! Zmiana terminu 2026-02-05 20:00 XII Memoriał Heleny Marusarzówny w Zakopanem 2026-02-05 19:00 Już 12 lutego odbędzie się wielki finał Marki Tatrzańskiej 2025 2026-02-05 18:00 Pod Giewontem i za Wielką Wodą, twórcze żywobycie Andrzeja Krzeptowskiego Bohaca 2026-02-05 17:19 Paradny przejazd na początek Karnawału Góralskiego (ZDJĘCIA) 2026-02-05 17:00 Za kilka dni poważne utrudnienia drogowe w Chabówce 1 2026-02-05 16:00 Jaworzyna Krynicka stanie się stolicą światowego snowboardu 1 2026-02-05 15:09 Wyprzedzał na zakopiance i doprowadził do czołowego zderzenia. Kierowca ukarany mandatem 2026-02-05 14:00 Test syren alarmowych w powiecie tatrzańskim 2 2026-02-05 13:31 Slalomem po Puchar Gorców 2026-02-05 12:32 Rozpoczął się Karnawał Góralski w Bukowinie Tatrzańskiej (WIDEO) 2026-02-05 12:30 Zderzenie w Leśnicy 2026-02-05 12:00 Nad Tatrami chmury, w Zakopane coraz cieplej 2026-02-05 12:00 Odcinkowy pomiar prędkości w Rabce-Zarytem 2 2026-02-05 11:42 Bartłomiej Koszarek, szef Domu Ludowego zaprasza na Karnawał Góralski (WIDEO) 2026-02-05 11:37 Konsultacje społeczne w sprawie rozszerzenia Strefy Płatnego Parkowania w Nowym Targu 2026-02-05 11:15 Policja ustala, czy w Starem Bystrem doszło do zabójstwa. Zatrzymany 39-latek 1 2026-02-05 10:59 Trzy łapy, jedno wielkie serce. Ten pies czeka na ciebie w schronisku w Nowym Targu (WIDEO) 2026-02-05 09:30 "Kontrasty muzyki ludowej" w Domu Kultury w Maniowach 2026-02-05 09:25 O godz. 9 w Kuźnicach pusto 12 2026-02-05 09:00 Kolejne kontrole quadów i skuterów w gminie Kościelisko. Posypały się mandaty 6 2026-02-05 08:00 Kwatera to nie hotel 1 2026-02-04 21:40 Zmiana terminu Wielkiego Finału Pucharu Zakopanego w narciarstwie alpejskim 3 2026-02-04 20:43 Nie żyje Włodzimierz Cichocki - przyrodnik Tatr i działacz Solidarności 1 2026-02-04 20:30 Zagubiona w zakamarkach umysłu. Mamy dla Was książki 2026-02-04 20:00 Ile kosztuje Zdrój 6 2026-02-04 19:00 W czwartek rozpoczyna się Karnawał Góralski. Utrudnienia dla kierowców 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-02-06 18:45 1. Funkcjonariusze ROG u zobowiązują się w czynie społecznym przeczesywać lasy małopolsk7e, podkarpackie, lubelskie i jeruzalemskie. 2026-02-06 18:42 2. "Policja poszukuje Zbigniewa Ziobry" - Widziałem gościa ostatnio w telewizji. Może policja powinna sobie kupić telewizor. Dużo by wtedy widziała i nie musieliby szukać po omacku. 2026-02-06 18:31 3. szukaj wiatru w polu 2026-02-06 18:16 4. A może dodatkowo był w kryzysie emocjonalnym i rozpaczliwie szukał pomocy dlatego próbował zwrócić na siebie uwagę ? 2026-02-06 17:08 5. 2 cudoki 2026-02-06 16:51 6. Grzebień powinien być cały zabudowany. Najlepiej domkami na wynajem. 2026-02-06 16:39 7. @lewacka nowomowa. PO następnych wyborach język wróci do normalnego. Tak na marginesie, to BBC uruchamia program radiowy dla Iranu. Program będzie emitowany codziennie przez 30 minut na falach średnich i krótkich. 2026-02-06 15:47 8. Z całym szacunkiem, może chłop gdzieś się "zaszył" bo z prerspektywy czasu wstydzi sie swojej działalności. Może nie o take Polske walczył. Jakby nie było, to "kolebki" nie potrafiliście utrzymać. Teraz wystarczy telefon z Brukseli, czy Berlina, Watykanu, Paryża lub ambasady ameryki i merdacie ogonem z poddańczym brzuszkiem do góry. Kiedyś wystarczył telefon z Moskwy a i tak Edzio nie dał sie wycwanić. 2026-02-06 15:39 9. No, tak przypominają a my będziemy płacić za czyjeś wygodnictwo. Notabene, mogliście jeszcze więcej samochodów tam skierować bo trzy to takie minimum. 2026-02-06 13:39 10. Z feminatywami sprawa jest banalna! Jeśli chcesz to używasz. Jesli nie chcesz to ich nie używasz. W każdym z wymienionych przypadków nie oceniasz ludzi, którzy używają bądź nie. I kropka.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama