Reklama

2023-10-01 17:30:40

Nowy Targ

Najważniejsze to pamiętać, by dziś być lepszym, niż było się wczoraj

- przekonuje Krzysztof Magdij, nowotarżanin, sportowiec ekstremalny, z którym rozmawia Józef Figura.

- Obiegł pan dookoła Mt. Blanc, przebiegł maraton, a niedawno opłynął Jezioro Czorsztyńskie. Kim pan jest?


- Na co dzień jestem przedsiębiorcą, mam doktorat na uniwersytecie ekonomicznym, a przede wszystkim jest mężem, ojcem i sportowcem. Sport jest w naszym domu bardzo ważnym elementem, choć odkryliśmy go kilka lat temu. Okazuje się, że w natłoku wydarzeń codzienny trening powoduje zrzucenie emocji. Nierozwiązywalne, wydawało się, problemy sprzed treningu są do rozwiązania po nim.

- Ktoś pomyśli - sport to codzienny jogging czy spacer po parku, by zrobić codzienne 8 tysięcy kroków. W pana wydaniu to jednak dużo więcej.


- Mnie fascynuje wyzwanie, które początkowo wydaje się nieosiągalne. Trzeba pokonać jakiś czas, zdobyć umiejętności, znaleźć osoby, które tę wiedzę przekażą i przygotować się logistycznie, by to marzenie zrealizować. 

- Mówimy już o profesjonalizmie. Ale skąd się to wzięło? Przecież nie zaczął pan trenować w wieku 6 lat.


- Mam 45 lat, odkryłem sport siedem lat temu, a zaczęło się wszystko od amatorskiego biegania na dróżce rowerowej wzdłuż Dunajca. Odkryłem, że  to fantastyczny sposób na zrzucenie emocji, przemyślenie bieżących spraw, znalezienie rozwiązań. Im bardziej człowiek się wkręca w sport, tym bardziej wchodzi się w środowisko. I poznaje tajniki wiedzy, techniki czy zawodów. Do moich pierwszych zawodów przygotowywałem się sam.

- To nie były zwykłe zawody dla początkujących biegaczy...


- To był Maraton Warszawski w 2016 roku. Potem zacząłem się doskonalić w bieganiu, poprawiać technikę i możliwości wydolnościowe. Apetyt rośnie w miarę jedzenia.

- To jeszcze po maratonie apetyt może urosnąć?


- Dokładnie! W pewnym momencie pokonanie maratonu przestaje być wyzwaniem. I zaczyna się poszukiwanie kolejnego wyzwania, które wydaje się nieosiągalne. I trzeba się do niego przygotować - rok, dwa, trzy. I tak w pewnym momencie podjąłem przygotowania do wyścigu UTMB. To wyścig dookoła masywu Mount Blanc przez Francję, Włochy i Szwajcarię. 172 km długości, 10 tys. metrów suma przewyższeń. I dwa lata temu udało mi się go zrobić. Przygotowania pod kątem wytrzymałościowym prowadził Paweł Gąsior.

- Biegiem? Z jakim czasem?


- 44 i pół godziny. To były dwie noce i dwa poranki w Alpach. Przepiękna przygoda. 

- Ale kiedy pan spał?


- Pierwszą noc w ogóle, a drugiej nocy raz 20, a potem jeszcze 14 minut. To jeden z najwspanialszych wyścigów biegowych ultra. To zawody doskonale zorganizowane, bardzo bezpieczne, dużo obsługi technicznej, bufety. Jedyne co się pozostawia  uczestnikowi to wola walki i wola ukończenia. Poza tym nie ma o co się martwić.

- A jak wyglądały te trzy lata przygotowań? 


- Żeby się móc zapisać na losowanie do UTMB trzeba się wykazać. Organizatorzy dbają, by tu nie pojawiły się osoby przypadkowe. Trzeba mieć ukończone minimum dwa biegi górskie na ponad 100-kilometrowych dystansach. Trzy lata przygotowań to było ciągłe zwiększanie dystansów, przyzwyczajenie organizmu do biegów trwających po 24 godziny, przygotowanie się do dystansu dwa razy dłuższego. Ogromną rolę w przygotowaniach do tych i kolejnych zawodów odegrał mój przyjaciel i trener sportów siłowych Piotrek Ścisłowicz. Trenujemy wspólnie do dnia dzisiejszego. W trakcie przygotowań wpadliśmy z przyjaciółmi na pomysł challengeu Turbacz 24. Polega on na maksymalnej liczbie wbiegnięć i zbiegnięć z Turbacza zielonym szlakiem przez Golgotkę w ciągu doby. Każdy decyduje sam ile odpoczywa, kiedy je, przystaje itp.

- Ile razy zaliczył pan Turbacz na dobę?


- Udało mi się dziesięć razy. W sumie to było 117 km i prawie 5700 przewyższenia.

- Ktoś pobił ten rekord?


- Od trzech lat nikt tego nie dokonał (śmiech).

- Wróćmy do przygotowań do UTMB.


- Wszystko trzeba robić z głową. Nie może być nagłego przeskoku z 42 na 172 km. To musi być zrobione pod okiem fachowców, by nie doszło do kontuzji, która wykluczy z przygotowań na całe miesiące.

- Udało się przebiec morderczy dystans. I zaraz pojawiło się pytanie: co teraz?


- Przyszedł mi do głowy triathlon. Pełny Ironman. 3,8 km w morzu, 180 km rowerem i na koniec maraton 42 km. Tylko był jeden problem - ja kompletnie nie umiałem pływać. Na basenie nie byłem w stanie przepłynąć stu metrów.

- I taki był stan pańskiego przygotowania styczniu ubiegłego roku...


- Tak. Nie potrafiłem zrobić czterech nawrotek na basenie. Pływałem stylem będącym rozpaczliwą mieszanką wszystkiego. Ale na tym polega wyzwanie. Woda stanowiła potężną przeszkodę. Technika, wydolność, by przepłynąć 3,8 km, w dodatku w morzu, czyli środowisku totalnie obcym.

- I jak pan sobie poradził?


- Miałem wielkie szczęście, że na basenie trafiłem na Michała Starczowskiego. On mnie nauczył wszystkiego niemal od zera. To nie jest tylko kwestia techniki, ale także zaprzyjaźnienia się ze środowiskiem, pokonania lęku. Jednak pokonanie 3,8 km w morzu było dla mnie przerażające. To ogromne wyzwanie. We włoskiej Cervii udało mi się zrobić pełnego Ironmana w 12,5 godziny! 

- Po ośmiu miesiącach po rozpoczęciu nauki pływania?


- Dokładnie. Jestem pod ogromnym wrażeniem pracy Michała. Mieliśmy treningi nie tylko na basenie, ale i Jeziorze Czorsztyńskim. Wtedy zachwycił mnie "open water", czyli pływanie na otwartych akwenach. I to spowodowało, że jak zrobiłem te zawody, znów padło pytanie, co teraz... I to właśnie Michał wpadł na pomysł Czorsztyn Challenge. By opłynąć jezioro dookoła. I ostatni rok trwały przygotowania do tego. 

- To 25 km w wodzie bez możliwości dotknięcia dna stopą czy złapania się choćby na moment burty łodzi.


- Tak. Ja się doskonale bawiłem, natomiast Michał zrobił 25 km w łodzi obok. I to nie tylko płynął, ale podawał mi na wysięgniku jedzenie i picie. Każdy zawodnik jest inny i trzeba znaleźć u niego optymalne długości płynięcia, częstotliwość i długość przerw, czy kaloryczność posiłków. Trzeba dostarczać dokładnie tyle kalorii ile należy, bo jeśli żołądek powie dość na środku jeziora, to może być problem. Takie wyzwanie to rodzaj eksperymentu na organizmie zawodnika. Michał też musiał stale korygować moją technikę w miarę jak pojawiało się coraz większe zmęczenie. Przygotowania były więc mocno skomplikowane, ale udało się.

- Czyli można powiedzieć, że umie pan już pływać.


- Nie! Żeby dobrze się tego nauczyć, potrzeba jakichś czterech lat. Ja potrzebuję jeszcze przynajmniej dwa lata, by doskonalić to, czego się nauczyłem. 

- I czego się pan dowiedział, jeśli chodzi o priorytety w biciu rekordów?


- Najważniejsza rzecz, to mieć kochającą żonę. 

- Rozumiem, że nie miał pan za wiele czasu, by zajmować się rodziną ani firmą, którą wspólnie prowadzicie.


- Oczywiście, doba ma 24 godziny. Przygotowania to dwa razy w tygodniu godzina siłowni, by mięśnie były w dobrej kondycji. Raz zajęcia mobility na sali zwiększające możliwości ruchowe. Oprócz tego 2-3 razy w tygodniu pływanie. W tygodniu trwają one godzinę - półtorej, a w weekend jeden trening musi potrwać trzy - cztery godziny. To  trening najbardziej istotny, długodystansowy. Fizycznie nie da się pokonywać maksymalnych długości co weekend. Przygotowując się np. do maratonu to są dystanse około 20-30 kilometrów.  

- Co pana napędza?


- Ekscytujące jest wyzwanie, cel, który daje energię. Ale nie wiem czy ważniejsze od niego nie jest samo przygotowywanie. Droga, która trwa rok albo trzy, składa się z takiej ilości treningów, kontaktów ze wspaniałymi ludźmi, że powoduje to, że inaczej funkcjonuję na co dzień. Wierzę, że jestem lepszym ojcem, mężem, pracodawcą. Mniej przejmuję się drobnostkami.

- Niektórzy przekonują, że to efekt wydzielanych przez organizm endorfin, które działają niemal jak narkotyk. Jest pan uzależniony od sportu?


- Po każdym dużym wyzwaniu trenerzy zalecają nic nie robić przez jakieś dwa tygodnie. I czegoś wówczas mi bardzo brakuje. Ale sport to czas na przemyślenie, zdystansowanie się od rzeczy, którymi się denerwujemy. Wtedy się okazuje, że niektóre sprawy nie są warte zdenerwowania.

- Wydaje się, że to tylko godzina dziennie, ale codziennie. Nie ma pan poczucia zaniedbania rodziny, pracy?


- Oczywiście, że mam. Mam poczucie, że chciałbym więcej dać siebie rodzinie, firmie. Ale moja żona Kamila mnie tonuje mówiąc, że naprawdę świat jest na dobrej drodze, wszystko jest w porządku i mogę iść na trening. A trening to nie jest godzina, bo trzeba tam dojść, wrócić, po treningu się rozciągnąć, doprowadzić do ładu i z godziny robią się dwie. To wymusza lepszą organizację. Przestaje się oglądać telewizję, mniej czasu spędza się w mediach społecznościowych. Doba ma 24 godziny. Staram się ograniczać rzeczy mniej wartościowe, na które traci się mnóstwo czasu.

- Po każdym wyzywaniu zaczyna się myślenie co teraz. Jaki pan ustawia sobie następny cel?


- Moje marzenia sportowe związane są z doskonaleniem techniki i zawodami pływackimi. Marzą mi się zawody Oceanman - 10-25 km w różnych częściach świata. To zbliżone do Ironmana, ale ogranicza się tylko do pływania na morzach świata. Marzą mi się zawody na Morzu Śródziemnym czy Atlantyku. Wiem, że muszę jeszcze polepszyć technikę, zrobić odpowiedni nawyk ruchowy, to ważniejsze niż siła mięśniowa. Fascynuje mnie magia sportu, uczenie się nowych rzeczy i poznawania nowych środowisk. Bo każde jest specyficzne i pozytywne na swój wspaniały sposób. Najwspanialszym wyzwaniem w sporcie jest nieporównywanie się z innymi.

- Jak to? Przecież sport to właśnie rywalizacja z innymi!


- Jednak każdy jest inny, ma inne możliwości i talenty. Pozytywne emocje sportu i rozwój własny są oparte na braku porównywania się! Jest takie powiedzenie maratończyków: biegniemy razem, a ścigam się sam ze sobą. Bieg, który najbardziej utkwił mi w pamięci, to charytatywny Bieg po Oddech w Zakopanem. Przede mną biegła Justyna Kowalczyk. Ma mi być przykro, że byłem gorszy? Za mną biegli chorzy na mukowiscydozę. I co, mam się cieszyć? Jestem z nich dumny, że dobiegli mimo swej choroby! Jesteśmy tam, gdzie mamy być i należy czerpać radość z możliwości jakie mamy tu i teraz i z przyjaciół, rodziny, którzy nas wspierają w byciu lepszym niż byłem wczoraj. W Berlin Maraton w 2018 roku razem ze mną biegło 48 tys. osób. I wtedy Eliud Kipchoge pobił rekord świata. Minęło pięć lat i kompletnie nie pamiętam, który ja tam byłem, ale pamiętam, że RAZEM zrobiliśmy rekord świata. Fakt, że biegli zawodnicy z ponad 120 krajów, fakt, że jak on był na mecie to ja biegłem dopiero w połowie stawki, ale robiliśmy to razem! 

- Miał przed kim uciekać!


- No tak, goniłem mistrza świata (śmiech). Są tabele wyników. Ale tak naprawdę, najważniejsze jest pamiętać, by dziś być lepszym, niż było się wczoraj.

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • PRACA | dam
    Przyjmę DO OPIEKI NAD STARSZĄ OSOBĄ. 665 602 766.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Emerytka szuka DOMU Z OGRODEM do wynajęcia - Nowy Targ i okolice. 575 450 977.
  • PRACA | dam
    Hotel **** w Zakopanem zatrudni KUCHARZA a la Carte tel. + 48 792 276 261
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY I WYKOŃCZENIA od A do Z. 572624414.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW ORAZ WIĘŹBY DACHOWE WRAZ Z POKRYCIEM. 572624414.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Zatrudnię SPRZEDAWCZYNIĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM. 606 115 465.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Górska Grupa Hotelowa zatrudni OSOBĘ DO KIEROWANIA DZIAŁEM HOUSEKEEPINGU w Białce Tatrzańskiej. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl oraz telefon 535-391-391
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • PRACA | dam
    DO PENSJONATU W ZAKOPANEM - OSOBĘ DO OBSŁUGI ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI - dyspozycyjną. Bez zamieszkania. 509 578 689.
    Tel.: 509 578 689
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-02-28 13:00 Urodziny Teatru Witkacego uświetniła grupa Young Power New Edition (WIDEO) 2026-02-28 12:00 Przepiękny poranek w Dolinie Kościeliskiej. Coraz więcej turystów (WIDEO) 2026-02-28 10:58 Nowotarskie becikowe 2026-02-28 10:05 Holistyczne zdrowie - kompleksowe podejście do ciała, umysłu i emocji 2026-02-28 10:00 Niech nas kręci bezpieczeństwo, dzielnicowi uczyli najmłodszych najważniejszych zasad 2026-02-28 09:00 Nowe rozkłady jazdy Powiatowych Linii Autobusowych od 1 marca 1 2026-02-28 08:00 Marcowe zebrania wiejskie w Gminie Kościelisko 2026-02-27 21:00 Powiat Tatrzański z ponad 6,2 mln zł na drogi. Rząd zatwierdził dofinansowanie 4 2026-02-27 20:00 Gmina Poronin kupiła działkę na Stasikówce. Nowa przestrzeń dla mieszkańców i OSP 1 2026-02-27 19:18 W Zakopanem prawie +11 st. C. Sezon rowerowy czas zacząć (WIDEO) 1 2026-02-27 19:00 Budujecie siłę naszej społeczności, dziękujemy organizacjom pozarządowym. 2026-02-27 18:00 Konsul Węgier z wizytą w Zakopanem. Będzie wspólna promocja? 10 2026-02-27 17:30 Marcowy "Wieczór w Czerwonym Dworze" 2026-02-27 17:00 Będzie remont na Kasprusiach. Zniknie też budynek 9 2026-02-27 16:30 Seniorzy na start. Ogólnopolska Zimowa Senioriada w Rabce 2026-02-27 16:18 Po moście pozostało tylko wspomnienie 2026-02-27 15:30 Mistrz tańca. Warsztaty dla instruktorów tańca ludowego 2026-02-27 15:08 Przez cztery dni będzie Nowy Targ świętował swoje 680 urodziny 2 2026-02-27 14:00 Dzień otwarty w Szkoły Podstawowej 1 w Zakopanem 2026-02-27 13:00 Ukradł grubą kasę na stacji kolejowej w Rabce 4 2026-02-27 12:46 Całodobowa iluminacja Rynku w Nowym Targu to chyba przesada 1 2026-02-27 12:25 Zaginiona odnaleziona 2026-02-27 12:16 Zagubiony piesek na Szymoszkowej 2026-02-27 12:00 Co robić w weekend w Zakopanem? 2026-02-27 11:19 Słońce nad Tatrami, ale lawinowa trójka wciąż groźna 2026-02-27 11:00 Pusto i pięknie na Rusinowej Polanie o poranku (WIDEO) 2026-02-27 10:30 Pojedynek o honor i życie tysięcy Polaków. Mamy dla Was bilety 2026-02-27 10:00 Spór o przedłużenie Tetmajera. Mieszkańcy zaniepokojeni, miasto uspokaja 11 2026-02-27 09:00 Nowa Placówka Wsparcia Dziennego dla dzieci i młodzieży w Zakopanem 2026-02-27 08:00 Stare meble, materace i tekstylia będą odbierane z posesji w marcu 2026-02-26 22:00 Odliczanie rozpoczęte! Jaworzyna w rytmie Pucharu Świata FIS 25 lutego 2026 2026-02-26 21:00 Ostre starcie radnych. Biadolić każdy potrafi kontra skąd tyle nerwów? 9 2026-02-26 20:00 Miasteczko rowerowe w Zakopanem z opóźnieniem. Umowa rozwiązana 3 2026-02-26 19:30 Są jeszcze wolne miejsca w ŚDS w Poroninie. PSONI Koło Zakopane zachęca do składania wniosków 2026-02-26 19:25 Wiceburmistrz Bryjak: Dwie osoby z kierownictwa urzędu mają pozwolenie na broń 4 2026-02-26 18:50 Zaginęła Wioletta Madeja 2026-02-26 18:30 Sprawni Razem. Ogólnopolskie zawody 2026-02-26 18:00 Wzrost liczby pożarów o 30 procent. Zakopiańscy strażacy mieli pracowity rok 2026-02-26 17:30 Wyprzedzanie zakończyło się w rowie 2026-02-26 17:00 Drogą niepogodzeni 2026-02-26 16:18 Słowaccy ratownicy dystansują się od nagrań w sieci 2026-02-26 16:00 Romskie kapele uciekają w skarpetkach. Ostra zapowiedź komendanta 19 2026-02-26 15:02 Poszukiwany wpadł na Krupówkach na własne życzenie 1 2026-02-26 15:00 Środowisko narciarskie żegna tragicznie zmarłych w Tatrach Słowackich 5 2026-02-26 14:01 Policja zatrzymała mężczyznę, który zastrzelił w Ludźmierzu dwa jelenie 1 2026-02-26 13:34 Wszyscy Święci Wawrzyńcoka 2026-02-26 13:00 Dewastował wagony na stacji w Chabówce - grozi mu 5 lat więzienia 2 2026-02-26 12:33 Awaria kolejki krzesełkowej w Kotle Goryczkowym (WIDEO) 2 2026-02-26 12:30 Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych w niedzielę w Zakopanem 2026-02-26 11:00 Słońce w Zakopanem i Tatrach. Niech was nie zwiedzie taka pogoda (WIDEO)
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-02-28 11:21 1. @roni, gmin jest w powiecie 5 to jak to policzyłeś? 2026-02-28 11:08 2. Trupy na kołach... 2026-02-28 11:01 3. Metoda na ...seniora. 2026-02-28 10:40 4. Chce zapchać pokoje w swoich pensjonatach ? A może by się wreszcie zajął tym żeby był w tym grajdole rynek z jarzynami dla mieszkańców a nie budy z chińszczyzną dla Węgrów 2026-02-28 10:22 5. Radość dzień po dniu. Chyba ktoś jednak czyta nasze wpisy. 2026-02-28 10:13 6. @rrg nie psiacz Jasiu kalolicyjny gdyby nie pisiory to byś do Krakowa furmanką jechał, zapytam się ciebie Jasio gdzie się podziały konkrety i paliwo po 5,19 2026-02-28 09:04 7. Dwa lata temu zgłaszałem w Wydziale Drogownictwa tragiczny stan małej bocznej uliczki przy której mieszkam. Dziury i pęknięcia tam gdzie asfalt, a tam gdzie asfaltu brak bagno, dziury, a po deszczu rzeka. Wtedy już zostałem zbyty, bo "mamy do przeprowadzenia bardziej kluczowe remonty, niech pan chociażby spojrzy jak wygląda ulica Kasprusie". Skoro teraz się biorą za Kasprusie to chyba znaczy że w niedalekiej perspektywie kolejnych dwóch lat może i moja uliczka doczeka się choćby delikatnego remontu. 2026-02-28 09:02 8. wybudują na tej działce za pieniądze z beee! UE posiadłość dla uciekinierów tzw. wielkich patriotów polskich :) :) :) 2026-02-28 08:58 9. @roni, a ile byłoby gdyby rządził pinokio? wiadomo!! wielkie G tak jak i ze wszystkim :) nawet tego co nazywał węglem nie dał nawet po 4 tysie a zalega to coś do dzisiaj 750 tys ton :) :) :) 2026-02-28 08:56 10. Senior seniorowi......
2026-02-16 21:51 1. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 2. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 3. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 4. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 5. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 6. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 7. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć 2025-12-01 17:12 8. Panowie dobra robota! A tak swoją drogą nie ma wojny, jest woda, ogólcie się do tej służby, a nie wyglądajcie jak krasnale... 2025-11-21 15:51 9. Brawo Agatko! Piękne, cudne, zachwycające prace! 2025-11-17 21:21 10. Teraz górale wprzedają swoją ojcowiznę żeby kupić nowe auto. Wszystkie te biznesy ze starym śmierdzącym sprzętem (mówiąc złomem) powinny być nakaz ogrodzenia blochą od ulicy. Podobnie ze składami budowlanymi. Tyle pięknych miejsć zostało oszpeconych przez lokalny interes.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama