Reklama

2024-01-01 14:00:40

Mizerna

Jasiek milicjant manipuluje duszą - a jest ona niepozorna (WIDEO)

Dusza może się poluzować, a nawet spaść. A jest najważniejsza. To ona przenosi drgania.

Te przechodzą najpierw ze struny na podstawek i dalej na płytę dyszną, przez duszę wędrują na płytę spodnią, a ta wyrzuca drgania na zewnątrz w postaci dźwięku. W zależności w którą stronę przesunąć duszę, to dźwięk będzie jaśniejszy bądź ciemniejszy. I tę barwę dostosowuje się pod preferencje muzyka.

Dewizy, prostytutki i stolik w Jędrusiu

Jan Bator. Wysoki, postawny góral, wciąż przystojny, choć siwe włosy nie pozwalają zapomnieć o przekroczonej siedemdziesiątce. W PRL-u bywał w najmodniejszych restauracjach i dancingach Zakopanego. Pijał wódkę przy specjalnym "żelaznym" stoliku w Jędrusiu, gdzie miał prawo pić Wojtek Fortuna, oni i ktoś z kryminalnej. Znał zakopiańskie prostytutki, a przede wszystkim cinkciarzy. Bo Jasiek Bator nocne życie stolicy Tatr poznawał służbowo. Jako nieformalny kierownik jednej z trzech w Polsce grup do zwalczania przestępczości dewizowej. Podobne działały jedynie w Sopocie i Warszawie. Przez lata śledził cinkciarzy i przekręty dewizowe na ogromną skalę. Wówczas nawet nie chodziło o dolary, ale węgierskie forinty. Proceder był dobrze zorganizowany. Na Łysą Polanę podjeżdżał samochód. Dwóch ludzi wsiadało do węgierskiego autobusu, wykupywali od pasażerów wszystkie forinty, jakie ci mieli, i to po rynkowej cenie, trzykrotnie przebijając tę oficjalną. Potem z walutą jechali do Budapesztu, gdzie wymieniali to na dolary, z nimi jechali do Wiednia, gdzie wymieniali na złote monety - czworaki i dukaty z austriackiej mennicy. Przywozili to w rulonach po sto sztuk. Jedna moneta kosztowała nawet 9 tysięcy złotych.

Raz na jakiś czas przyjeżdżał milicyjny agent z Warszawy, by zatrzymać jakiegoś lokalnego bossa. Wynik był, trochę złotych monet udało się przejąć, wszyscy byli zadowoleni. Interes urwał się z powstaniem Solidarności. Rządy „bratnich państw socjalistycznych” ze strachu przed importem antykomunistycznych nastrojów - zakazały wyjazdu swym obywatelom do Polski. W tamtych czasach nie było to trudne, bo paszporty obywateli spoczywały w milicyjnych sejfach. I jak wspomina Jasiek - jakby z dnia na dzień cały interes upadł. Zniknęli cinkciarze, prostytutki i niemal cały zakopiański półświatek. Centrala zdecydowała - milicyjną grupę dewizową trzeba było rozwiązać.

Wszystko przez ciotkę

Jasiek wrócił do codziennej roboty w nowotarskiej komendzie. Został szarym dzielnicowym. Do końca trwania systemu i jeszcze dwa lata dłużej. Choć ostatnie lata przechorował, a właściwie przechodził po lekarzach, by załatwić swoje zwolnienie. I tak do 1991 roku, gdy formalnie mógł przejść na emeryturę.

Służba w milicji, czy potem policji, nie była jego marzeniem. Myślał wciąż o skrzypcach. A właściwie ich tworzeniu. Od początku. Bo to nie jest zwykła stolarka. Instrument trzeba czuć, a materiał dobrać z najwyższą starannością.


Duszy nie można za mocno wcisnąć, ani za słabo. I trzeba ją regulować od czasu do czasu, aż drewno, z którego stworzone są skrzypce, stanie się „martwe”. A to się dzieje po około dwudziestu pięciu latach od ścięcia drzewa.


 Do technikum budownictwa instrumentów lutniczych Jan Bator trafił jako młody chłopak za namową ciotki z Nowego Targu. Gdy odwiedziła go w Mizernej, zapytała, co chce robić po podstawówce. Zaproponowała naukę zawodu, o którym on nie miał pojęcia. Skrzypiec nigdy wcześniej nie trzymał nawet w ręku, wówczas zespołów regionalnych było jak na lekarstwo.

Marzenia przy pilnowaniu Lenina

Nie mając pomysłu na siebie - do szkoły poszedł za namową ciotki, bardziej mając na myśli stolarstwo niż artystyczną pracę z duszą. Dobrze mu szło, zbudował dwa instrumenty narzędziami, które pożyczył mu słynny lutnik Franciszek Marduła. Jasiek miał dryg w rękach i cierpliwość do drewna oraz to, co najważniejsze - talent. Dyrektor szkoły zaproponował, że da mu referencje, by poszedł na studia. Ale Jasiek nie chciał. Potem żałował.

Po maturze wzięli go do wojska. Gdy po dwóch latach „w kamaszach” wrócił na Podhale, kręcąc się po Nowym Targu, spotkał kolegę ze szkolnych czasów. Poszli na piwo na Ogrodową. Pogadali. Okazało się, że kolega pracuje w milicji.

Jeszcze będąc dzielnicowym, Jasiek zatęsknił za skrzypcami. Grać nauczył się jeszcze w technikum, choć nie było to wymagane. Teraz, stojąc na mrozie i pilnując tablicy Lenina przed kolejną rocznicą rewolucji październikowej, planował sobie, jak zdobyć narzędzia. Nawet zwykłe, stolarskie dłuta były niemal nie do zdobycia. Nie było co marzyć o specjalistycznych, służących wyłącznie w lutnictwie. Ale milicyjne znajomości przydawały się i na tym polu. Z czasem ktoś w NZPS-ie dorobił mu liliputka - maleńki strug, potrzebny do wygładzania płyty dysznej. Potem wyniósł dłutko. Jasiek tylko pamiętał, by strażnikom na bramie przypomnieć, by nie interesowali się tym, co akurat teraz ten ktoś wynosi w plecaku z zakładu. Inne narzędzie Jasiek kupił. Też po znajomości, mimo że kosztowały horrendalną cenę, będącą równowartością trzech wypłat.

Wrogi element czuwa

I tak skompletował wszystko, co niezbędne, by znów stworzyć instrument.

Lenina nie upilnował. Popijał kawę z kierowniczką muzeum, gdy „wrogi element” obrzucił tablicę wodza rewolucji czerwoną farbą. Oficjalne czynniki sprawą się zajęły, wszyscy postawieni zostali na równe nogi, musieli stawić się do komendy. Było dochodzenie. Jasiek jakoś się wymigał, przysięgając, że pobiegł na Szaflarską, gdzie podejrzany element rozrabiał przed blokiem. Potem znajomy prokurator powiedział, że wszystko to robili "swoi", czyli grupa działająca przy komendzie wojewódzkiej. Prowadzili taką „dywersję”, by winę zwalać na Solidarność.


Budowę skrzypiec Jasiek zaczyna w lesie, od poszukiwania właściwego drzewa. To podstawa, by otrzymać drewno rezonansowe. Niektórzy lutnicy kupują. On chodzi po lesie sam. Świerk musi rosnąć na wysokości 1000-1600 m n.p.m., koniecznie na stoku północnym. Najlepiej na Babiej Górze czy w Tatrach. Ale po stronie Słowackiej. Tam pozyskiwali drewno, u nas w parku nie było szans. Problem bywał na granicy, gdy nadgorliwy pogranicznik dopytywał o badania fitosanitarne. - Świerka? - denerwował się Bator, rzucając od niechcenia nazwisko przełożonego funkcjonariusza, który miał być jego dobrym kolegą… Działało.


Pierwsze po dwudziestoletniej przerwie skrzypce zrobił jeszcze w milicji, jakieś trzy lata przed końcem służby. Sprzedał je do Niemiec za porządne pieniądze. Kontakt załatwił mu muzyk, Polak, który w osiemdziesiątych latach uciekł za Odrę. Zamawiał u Jaśka instrumenty, bo było taniej, a Jaśkowe skrzypce nieporównywalnie lepsze od tych sklepowych. Kolejne robił dla zespołów góralskich, które zaczęły powstawać jak grzyby po deszczu. Zwykle „po kosztach”.

Bez tego palca da się żyć

Palce  lewej ręki stracił przez nieuwagę. Klocek, który przecinał na automatycznej pile, przekręcił się, ręka poszła do przodu wprost pod brzeszczot. W karetce stracił przytomność gdzieś w okolicach Waksmunda. Jego pierwszą myślą, gdy ocknął się w nowotarskim szpitalu było, czy da radę jeszcze kiedykolwiek utrzymać dłutko. I smyczek. Palec wskazujący i serdeczny poszły na straty. Rok trwała walka o to, by kciuk się zrósł i nie stracił czucia. Udało się. Smyczek trzyma solidnie, grać potrafi. Podobnie i z drewnem sobie dobrze radzi.


Po ścięciu, trzeba drewno sezonować co najmniej przez sześć lat. Ważny jest odpowiedni przyrost słojów. Gdy Jasiek wybierze odpowiedni klocek, nie tnie go na deski, ale szczypie na ćwiartki i dalej uzyskuje coraz węższe kliny. Jak już są odpowiedniej grubości - skleja je szerszymi miejscami, tam, gdzie była kora. Później się to obrysowuje i ma kształt. Potem delikatnie, ręcznie struga, rzeźbi, by uzyskać odpowiednią formę. To trwa jakieś dwa miesiące, od rana do wieczora, codziennie. Teraz dookoła żłobi starannie rowek, by wcisnąć do niego specjalną taśmę. Producenci tanich skrzypiec jedynie malują czarną obwódkę dookoła. Ale nie Jasiek.


Oprócz skrzypiec, altówek czy wiolonczeli ma w dorobku nawet kilka gitar Gibsona, które zamówił muzyk jazzowy. W swojej pracowni oprócz stolarskiego stołu i narzędzi, ma miejsce na dyplomy. Między innymi z włoskiej Cremony, gdzie lutnicy mają swoje mistrzostwa świata. A on, Jasiek Bator, emerytowany policjant z malutkiej Mizernej, tam się dostał.

- Kiedyś, jak już nie będę miał siły robić skrzypiec, to zrobię sobie w tej pracowni izbę pamięci narodowej - mówi, wybuchając śmiechem. I znajdą się w niej instrumenty, które już teraz nie są na sprzedaż. Te oglądamy w pokoju na piętrze. Instrumenty ozdobione są drobnymi malunkami kwiatów, wykonanych przez samego Jaśka.

Wiolonczela specjalnego przeznaczenia

Na szczególnym miejscu znajduje się wiolonczela. Lutnik śmieje się, że zagrać na niej pozwoli jedynie pięknej blondynce z długimi włosami. Jak w październiku na Festiwalu Sztuki Lutniczej w Poznaniu. Choć tam zagrała brunetka. Jasiek pojechał tam z instrumentami dla całego kwartetu. Najbardziej muzykom spodobała się jednak altówka. Jasiek wrócił z kolejnym z wielu dyplomów, zdobiących teraz ściany domowych korytarzy. Niedawno był też w Krakowie, gdzie na zaproszenie Fundacji Marcinów, podczas uroczystej gali wystawił na licytację swoje skrzypce. Kupił je dyrektor szpitala w Prokocimiu za 15 tys. zł. Pieniądze poszły w całości na cel charytatywny.

Jego życiową pasją pozostały skrzypce, które kochał, tworzył, porzucał, a potem znów wracał. W swej pracowni pokazuje mi jak naprawdę wygląda dusza.

Niepozornie.

Tekst i fot.: Józef Figura

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Do gwna 2024-01-02 10:14:59
Co? Zatęskniłeś za czasami pana Janka?
*****Gwno Prawda Sorosa i WSI 2024-01-01 14:31:09
............, ale my się doczekali czasów.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    SPRZEDAM MIESZKANIE KRAKÓW - KURDWANÓW - ŚWIETNA LOKALIZACJA. Oferujemy na sprzedaż jasne i przestronne mieszkanie położone w zadbanym budynku na osiedlu Kurdwanów. Powierzchnia 28,12 m kw. Budynek wyposażony jest w trzy windy, w tym jedną towarową. UKŁAD MIESZKANIA: - duży pokój z wnęką (nyżą), - jasna kuchnia z oknem, - duża, oszklona loggia, - piwnica przynależna do mieszkania. Mieszkanie jest słoneczne i ustawne, IDEALNE DLA SINGLA, PARY lub JAKO INWESTYCJA POD WYNAJEM. Lokalizacja zapewnia szybki dojazd do centrum oraz dostęp do pełnej infrastruktury - sklepy, przystanki komunikacji miejskiej, szkoły i tereny zielone w zasięgu kilku minut spacerem. SPRZEDAŻ BEZ POŚREDNIKÓW. Cena 450 tys zł - do negocjacji. Kontakt: 604 08 16 43
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Dwa WAŁACHY 6.500 zł/sztuka. 790 759 407.
  • SPRZEDAŻ | budowlane
    WIĘŹBY DACHOWE, DESKI SZALUNKOWE, ŁATY, PODBITKI, BOAZERIA, LEGARY, DESKI ELEWACYJNE. WYKONUJEMY WIATY, ZADASZENIA. 790 759 407.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA BUDOWLANA 10 arów, wraz z DOMEM do remontu, 250.000 zł. 790 759 407.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Górska Grupa Hotelowa - Firma wynajmująca apartamenty zatrudni OSOBY DO DZIAŁU TECHNICZNEGO. Praca na terenie Zakopanego i Kościeliska. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Osoby zainteresowane prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl lub telefon +48 882 071 976
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Sprzątanie apartamentów. Przyjmę kobietę do pracy do sprzątania apartamentów w okolicy ul. Strążyskiej w Zakopanem (wskazane auto w celu dojazdu do pracy). Praca na stałe, 3-4 dni w tygodniu (w weekendy również) w godz.9-15.. 609097999
    Tel.: 609097999
  • PRACA | dam
    POMOC KUCHENNA DO PENSJONATU NA OKRES LETNI. 602 534 193.
  • PRACA | szukam
    OPIEKUNKA MEDYCZNA szuka pracy. 883 465 585.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    ŚWINIE WŁASNEGO CHOWU. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    Potrzebna osoba na tłusty czwartek 11/12.02 do smażenia i zawijania pączków, dobrze płatne 694357379.
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ W KOŚCIELISKU DO PRAC BIUROWO-RECEPCYJNYCH. 608 806 408
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
  • PRACA | dam
    NAWIĄŻĘ WSPÓŁPRACĘ DO WYKOŃCZENIA TRZECH DOMÓW w ZAKOPANEM (MUROWANIE, INSTALACJE, SUCHE TYNKI, ŁAZIENKI). 608 806 408
  • PRACA | dam
    Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupie pilnie działki budowlane w Kościelisku , Zakopane mogą być z budynkami tel 660797241.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA DOM W WITOWIE, w którym do roku 2025 znajdował się Ośrodek Zdrowia. 698 508 796.
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • PRACA | dam
    Pracownia Projektowa SŁOWIK ARCHITEKTURA z siedzibą w Zakopanem, poszukuje ARCHITEKTA.. 668 309 058 https://slowikarchitektura.pl/ biuro@slowikarchitektura.pl
    Tel.: 668
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-02-04 13:00 Dziesięć medali alpejczyków Fundacji Handicap Zakopane na międzynarodowych mistrzostwach w Tarvisio 2026-02-04 12:30 W Tatrach wzrosło zagrożenie lawinowe 2026-02-04 12:20 Zamarznięty wodospad Siklawica (WIDEO) 1 2026-02-04 11:40 Palą się sadze w kominie w Bąkowej Zohylinie, ewakuacja gości (WIDEO) 2026-02-04 11:00 Szkolna społeczność Liceum Kenara żegna swego dyrektora 2026-02-04 10:55 Jak uniknąć stresu przed wylotem? Plan krok po kroku 2026-02-04 10:45 Rak nie czeka. Profilaktyka może uratować życie 2026-02-04 10:30 Rytmy reggae w Kombinacie. Koncert TABU 2026-02-04 10:00 Rząd chce zabrać samorządom część pieniędzy z opłaty turystycznej 2 2026-02-04 09:55 Poznaj 3 powody, dla których warto zainwestować w bujaki Montessori na tuptiwood.pl 2026-02-04 08:59 Duży pożar po słowackiej stronie Tatr 2026-02-04 08:20 Szukało go wiele osób, opuścił dom w kryzysie 2026-02-04 08:00 Wiceminister sportu: Nosal powinien wrócić do swojej roli szkolenia alpejczyków 8 2026-02-03 22:27 Nasza kandydatka do medalu na Igrzyskach pokazuje pokój w wiosce olimpijskiej (WIDEO) 3 2026-02-03 21:50 Policjanci z Rabki na wojnie z narkotykami 2026-02-03 21:29 IV Bal Charytatywny PSONI w Zakopanem. Wieczór, który ma znaczenie 2026-02-03 21:13 Zmarł Andrzej Karpiel, były wiceprzewodniczący Rady Miasta Zakopane 2026-02-03 21:00 Ferie z Gminnym Ośrodkiem Kultury w Poroninie rozpoczęte 2026-02-03 20:53 Mieszkaniec dziękuje pracownikom SEWiK za pracę w trudnych warunkach 6 2026-02-03 20:00 Małopolska gospodarzem XXXII Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży w sportach zimowych 2026-02-03 19:35 Odwilż, opady i ostrzeżenie przed gołoledzią 2026-02-03 19:30 Złote i Diamentowe Gody w Krościenku 2026-02-03 18:56 Zmarł Władysław Hyc Myrmuła, były dyrektor Liceum im. Kenara 1 2026-02-03 18:00 OSP Podwilk w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym 2026-02-03 18:00 Ostatnie pożegnanie zasłużonego sportowca w sobotę 2026-02-03 17:00 Wypiękniała Wanda nad Grajcarkiem w Szczawnicy - opowiada inwestor, Grzegorz Gacek (WIDEO) 1 2026-02-03 16:00 Nowy sprzęt wysokościowy dla strażaków z Zakopanego. Wsparcie stacji narciarskich 2026-02-03 15:30 Southfest - największy w regionie zimowy festiwal hip-hopowy już w sobotę 1 2026-02-03 15:30 Wiceminister Raś pytany o termin ukończenia hali lodowej: Napiszę na Twitterze 5 2026-02-03 15:00 Pan Daniel znowu wyruszył w Tatry. Zbiera pieniądze dla ukochanego synka 2026-02-03 14:12 Wiceminister Raś: Przekażcie wszystkim góralom: jedna chałupa - jeden numer (WIDEO) 18 2026-02-03 13:30 Góry i morze wspólnie w Miejskiej Galerii Sztuki 2026-02-03 13:29 Uwaga! Dziś przerwy w dostawie wody 6 2026-02-03 13:28 Policyjna akcja TOR na Podhalu. Tatrzańskie tory pod stałym nadzorem służb 2 2026-02-03 13:00 Wernisaż wystawy Macierzyństwo w Budapeszcie z udziałem gości spod Tatr 2026-02-03 12:29 W Tatrach coraz silniejszy wiatr. Nadciąga ocieplenie (WIDEO) 2026-02-03 12:24 W Zakopanem mogą wystąpić przekroczenia dopuszczalnego zanieczyszczenia 2 2026-02-03 12:12 Kolizja na zakopiance w Szaflarach 1 2026-02-03 12:00 Parada Gazdowska w Ludźmierzu. WYNIKI 2026-02-03 10:55 Policjanci zatrzymali trzech nietrzeźwych mężczyzn, którzy zniszczyli auto w rejonie Krupówek 5 2026-02-03 10:00 Nowa kolej w Czorsztyn-Ski otwarta 4 2026-02-03 09:30 Szymon Balazia ze złotym medalem 2026-02-03 09:00 Walizki pełne wspomnień. Znamy laureatów "Letnich Podróży Sporoninków III" 2026-02-03 08:00 Zakopane, Zakopane wraca do DESA Unicum. Stolica tętnić będzie podhalańskim folklorem 2026-02-02 21:00 Przygarnij psa ze schroniska w Nowym Targu (WIDEO) 1 2026-02-02 20:30 Groźby i przemoc wobec policjantów po kontroli drogowej. Mężczyźni byli pijani 2 2026-02-02 20:00 Nowe słońce czyli Lucyfer na Ziemi. Rok 2061. Witojcie ku nom (WIDEO) 1 2026-02-02 19:00 Nowy szef rabczańskich strażaków 2026-02-02 18:00 Policja apeluje: nie bądźmy obojętni w czasie mrozów 1 2026-02-02 18:00 Ten modrzew mógł pamiętać Helenę Modrzejewską. Kto policzy słoje? 1
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-02-04 11:26 1. Panie Raś a może by tak do kościołów sięgnąć po kasę , a nie do samorządów , tak raz w miesiącu po jednej tacy z każdego kościoła. 2026-02-04 10:06 2. p.Rąś - mam pytanie do pana , osoby kompetentnej i zatroskanej o rozwój sportu , mianowicie mamy tu w Z-nem kompleks średnich skoczni wyremontowanych za grube , grubeeee miliony które po generalnym remoncie stoją bezczynnie odłogiem , natomiast młodzież trenująca skoki np. w Szkole Mistrzostwa Sportowego zmuszona jest do wyjazdów na treningi kilka razy w miesiącu do Wisły , Szczyrku , co generuje spore koszty paliwa , noclegów , wyżywienia , wynajmu skoczni , etc.!!! , pytam więc , gdzie tu logika , żeby na miejsu mieć wszystko co potrzeba , a jeżdzić kilkaset km. i rozwalać kasę w Wiśle ??? , czy SMS jest tak bogata ??? , czy tą rozwalaną kasę na wyjazdy nie lepiej wykorzystać na doposażenie np. sprzętu lub innych rzeczy dla uczniów-sportowców ??? , dlaczego tym tematem nie zainteresuje się dogłębnie TP , bo jak dla mnie , to jest jawne i karygodne wyrzucanie kasy w błoto - chyba że nie o wszystkim wiem !?!?!? 2026-02-04 10:05 3. TUSKI SZUKAJA KASY WSZEDZIE STAWKE W SZPITALACH ZA POSIŁKI ZMNIEJSZYLI Z 25 DO 21 TERAZ BEDA OPŁATE TURYSTYCZNA ŚCIAGAĆ. 2026-02-04 10:00 4. W tym przypadku jestem za. Piękny niegdyś stok od tylu lat się marnuje. Ech, żeby tak dożyć PŚ na Nosalu, z polskimi akcentami w walce o podium :) 2026-02-04 09:52 5. Swego czasu, obok Cukra i Września, najbardziej ludzki i lubiany przez uczniów profesor klasy meblarskiej. 2026-02-04 09:40 6. widocznie nikomu poza jednym mieszkancem nie przeszkadzal brak wody, bo podziekowania popłyneły tylko w imieniu jednego mieszkanca :) 2026-02-04 09:25 7. jak za duża inflacja to zawiesić czasowo Vat jak za Morawieckiego w casach "covidu" ... i to "lekarstwo" zadziałało... a tu proponuję w sezonie niskim zawiesić wszelkie pobory/opłaty ale... w wysokim sezonie wprowadzić podwójne czy raczej potrójne ... tak jak banksterzy to robią ... ps @kurr czy gryps którym się posługujesz rozumie ktoś na świecie poza twoją łepetyną ? ... 2026-02-04 09:24 8. Te wasze ministerialne bleblania i bełkoty to my słyszymy od wielu , wielu lat w wielu tematach , stale rozmawiacie , dyskutujecie , szukacie kompromisów , itp...itd.., a nic nie potraficie załatwić jak należy i do końca , udajecie zatroskanych w tematach sportu i innych , a w rzeczywistości macie wszystko głęboko w dupskach byle tylko korytko nie uciekło !!!!!! 2026-02-04 09:18 9. PODZIEKOWANIA SIĘ NALEŻA ALE TO NIE WINA MROZÓW TYLKO ZA DUZEJ BAZY TURYSTYCZNEJ DO KTÓREJ WOD KAN NIE JEST DOSTOSOWANY. 2026-02-04 09:16 10. Po co oni tam pojechali beda w 3 albo 4 dziesiatce
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama