Reklama

2024-11-25 19:30:08

Giewont - Hel

Sacrum i... rowerum

Pedałuj pielgrzymie co sił, aż po Hel, a jak osłabniesz, czarna mamba cię nakarmi.

W sierpniu 2006 roku Kaszubi po raz 25. pielgrzymowali na Jasną Górę i z okazji jubileuszu postanowili przedłużyć trasę zahaczając o Giewont. Górale nie mogli być gorsi i równo rok później wybrali się z rewizytą. Przedłużając Góralską Pielgrzymkę Pieszą na Jasną Górę o kilkaset kilometrów. 65 osób zawędrowało aż na Hel.

- Pojechaliśmy na zakończenie pielgrzymki autokarem jako oficjalna delegacja Związku Podhalan. Bardzo długo namawiał mnie do wyjazdu Andrzej Łukaszka, mój przyjaciel od podstawówki i pracownik - wspomina Jan Blańda, który dokładnie w Sanktuarium Matki Boskiej Królowej Polskiego Morza podczas uroczystej sumy wpadł na pomysł rowerowej pielgrzymki przez całą Polskę.

W uroczystościach na zakończenie pielgrzymki pieszej brał udział metropolita gdański arcybiskup Tadeusz Gocłowski. Za ołtarzem stanął również kapelana Związku Podhalan ks. Władysław Zązel. Mówiąc o niespotykanym wyczynie górali, a wcześniej Kaszubów, o ich pielgrzymowaniu z Giewontu na Hel, arcybiskup podsumował, że tak ogromnego wysiłku fizycznego i logistycznego nie sposób podejmować co roku, dlatego piesze pielgrzymki będą się odbywały co pięć lat.

- Jasiek nie mógł wysiedzieć w ławce, cały czas się kręcił i szturchał sąsiadów. W końcu wykrztusił, że można co roku nad morze pielgrzymować na rowerze - wspomina Kazimierz Bielak, dyrektor pielgrzymki.

Sąsiedzi z kościelnej ławki przyjęli Jaśkowe gadanie jak dobry żart. Było trochę śmiechu, a po kazaniu prawie nikt już nie pamiętał pomysłu, który wydawał się wprost niedorzeczny. Tylko kolega Jaśkowy, a zarazem zapalony rowerzysta Józek Łukaszka podszedł do Jana i zapytał, czy on tak poważnie… Jasiek w gorącej wodzie kąpany. Nie odpowiedział, tylko poleciał za ówczesnym prezesem Związku Janem Hamerskim. Szarpnął za rękaw i wypalił: „taka myśl się urodziła, że jedziemy rowerami”. Prezes zachował kamienną twarz, ale po jakichś 20 minutach podszedł do Jaśka i także on dopytywał: - A jako Związek Podhalan byście pojechali?. - Pewnie, że byśmy pojechali” - usłyszał w odpowiedzi.

Kapelan wymiata

- Kilka razy rozmawialiśmy o pomyśle Jaśka. Chcieliśmy zorganizować pielgrzymkę, ale pojawiły się problemy - wspomina Kazimierz Bielak, ówczesnym sekretarz Zarządu Głównego Związku Podhalan, a dziś dyrektor pielgrzymki. Kazimierz poskarżył się wiceprezesowi Andrzejowi Skupniowi, że ambitna inicjatywa może lec w gruzach. No bo skąd wytrzasnąć księdza, który byłby w stanie na rowerze dojechać na Hel. A pielgrzymka musi mieć kapelana… Wiceprezes - zupełnie nieoczekiwanie - miał już odpowiedniego człowieka - własnego brata, księdza, który na rowerze „wymiata”. Objechał na dwóch kółkach pół Europy. W dodatku jest rodowitym góralem i pracuje całkiem niedaleko - w Parafii św. Michała w Mszanie Dolnej.

Wiceprezes szepnął bratu, że wybiera się do niego ekipa organizatorów pielgrzymki z propozycją nie do odrzucenia. Komitet organizacyjny, znany z tego, że pewnych spraw nie załatwia pochopnie, odłożył rozmowę z przyszłym kapelanem o parę miesięcy. - Czas leciał, a oni się czaili. Powiem szczerze, że już się trochę wkurzyłem. W końcu sam zadzwoniłem i ich obsztorcowałem. Mówię, albo wóz, albo przewóz, bo czasu mało zostało - wspomina ze śmiechem kapelan.

Zanim ksiądz Tadeusz formalnie objął obowiązki kapelana, został przez ojców inicjatorów poddany testowi z kolarskich umiejętności. Chrzest bojowy na dystansie 190 kilometrów pomiędzy Podhalem a Jasną Górą wypadł koncertowo. Kapelan Góralskiej Pielgrzymki Rowerowej na Hel został powołany - bezdyskusyjnie.

Pedałuj w imię Boże

Środek lata, 2007 rok. Skład Pierwszej Rowerowej Góralskiej Pielgrzymki z Giewontu na Hel liczył 12 osób, do tego dwie osoby obsługi. Dla Jaśka Blańdy samo przejechanie ogromnego dystansu nie było szczególnym wyzwaniem. Razem z synem Januszem mieli na koncie wiele kolarskich wyczynów, jak choćby rowerowa wyprawa do Rzymu. Podobne doświadczenia mieli też pozostali uczestnicy. Kapelan pielgrzymował wcześniej do Santiago de Compostela i Saint Giovani Rotondo. W składzie nie było przypadkowych ludzi. Trzon ekipy stanowili znajomi Jaśka, jednak informacja o planowanej niecodziennej wyprawie przez Polskę przeciekła też do internetu. Na anons odpowiedziało kilka osób. Tym sposobem w ekipie zawitała bardzo doświadczona Helenka Łojas z Nowego Targu, a także dwóch chłopaków z Tomaszowa Mazowieckiego.

Hasło pierwszej pielgrzymki, jak zresztą i wszystkich pozostałych, wymyślił niezawodny ksiądz Tadeusz: „Z tobą, Maryjo, jesteśmy mocni”.

- Bardzo ważne było dla nas zdobycie Giewontu. Każda z naszych pielgrzymek zaczyna się od wyjścia pod krzyż - wspomina ksiądz Tadeusz. - Zamówiliśmy mapę i wyznaczyliśmy trasę tak, by każdy z dziennych etapów kończył się w którymś z sanktuariów. Zależało nam, żeby na trasie znalazły się te najbardziej znane polskie miejsca kultu, jak: Kalwaria, Jasna Góra, Licheń. Ale doszły też inne miejsca: Charłupia, Toruń, Pelplin, Szemud.

Wszyscy uczestnicy przyznają zgodnie, że najbardziej niezapomnianym etapem pierwszej pielgrzymki był odcinek pomiędzy Toruniem a Pelplinem. Żywioły jakby się sprzysięgły przeciw pątnikom. Około dziewiątej zaczął padać deszcz. To nie był zwykły opad, tylko prawdziwe oberwanie chmury, które trwało cały dzień. Do tego wiał silny wiatr, utrudniając jazdę. To był prawdziwy test, który pielgrzymi zaliczyli. - Potem było już tylko lepiej. Po tym dniu wiedzieliśmy, że jesteśmy mocni - wspomina kapelan.

Gdy pielgrzymi dotarli na plażę, na samym końcu helskiego cypla - morze było wzburzone. Ale przecież ktoś, kto właśnie przejechał wzdłuż całą Polskę na rowerze, nie ulęknie się wysokich fal. Jeden z uczestników nie poprzestał na symbolicznych zaślubinach z Bałtykiem i ochlapaniem roweru w słonej wodzie. Chłopak, który okazał się również doskonałym pływakiem, nurkując dla uniknięcia walki z falami - o spory kawał oddalił się od brzegu. - Nie zapomnę miny Jaśka. Wpadł w panikę. Martwił się o tego chłopaka. Biegał po plaży raz nawołując po imieniu, a raz samemu sobie głośno czyniąc wyrzuty: „dlaczego ja go tak nisko ubezpieczyłem?” - wspomina ze śmiechem ksiądz Tadeusz.

Czarna mamba

Już od drugiej pielgrzymki stało się jasne, że przedsięwzięcie na dobre utraciło swój kameralny charakter. Pielgrzymów przybywało. Konieczne stało się powiększenie taboru, który byłby w stanie pomieścić bagaże. Nieodzowna okazała się także obecność serwisu technicznego. Początkowo obowiązywała zasada, że każdy musi się troszczyć o swój sprzęt. Gdy jednak dochodziło do poważnej awarii, rower trafiał na przyczepkę, a pielgrzym był skazany na jazdę samochodem lub przedwczesny powrót do domu. Dlatego organizatorzy postarali się, by na trasie wspomagał pątników wóz techniczny z profesjonalnym mechanikiem rowerowym na pokładzie.

Kolejnym wyzwaniem okazało się wyżywienie ogromnej gromady. O ile zamówienie obiadów dla 10 czy 20 osób nie było dla restauratorów z przydrożnych lokali wyzwaniem, o tyle nakarmienie blisko setki - nastręczało coraz większych problemów. Pielgrzymów trzeba było dzielić na mniejsze grupy, które podjeżdżały do różnych jadłodajni. To oczywiście mocno utrudniało pielgrzymkową logistykę. Panaceum na żywieniowe problemy okazała się… czarna mamba. Taka pieszczotliwa nazwa przylgnęła do ogromnej ciężarówki, którą specjalnie na potrzeby pielgrzymki zakupił i przerobił na mobilną restaurację Jan Blańda. Ogromny food truck może z powodzeniem przygotować codziennie 50-60 posiłków dla pielgrzymów.

Na brak atrakcji nie mogli z pewnością narzekać uczestnicy czwartej pielgrzymki - najdłuższej i najtrudniejszej. Rowerowi pątnicy pokonali 1240 kilometrów. Przejeżdżając w kolejnych dziennych etapach po 185, 200 i 180 kilometrów. Na domiar złego wielu uczestników nie miało okazji się do tak ekstremalnego wysiłku przygotować. Wiosna tego roku była wyjątkowo dżdżysta i nie sprzyjała regularnym treningom.

Pielgrzymka to także wydarzenie przyciągające niczym magnes nietuzinkowe osobowości. W gronie pątników znalazł się ojciec Służebnicy Bożej Helenki Kmieć. Pan Jan wyruszył na trasę rowerem, a jego córka Helenka towarzyszyła mu w pierwszym dniu podczas wyjścia na Giewont. Nie mogła wybrać się w trasę z tatą, bo właśnie przygotowywała się do wyjazdu na misję do Boliwii. Do kraju już nie wróciła. Zginęła męczeńską śmiercią. Informacje o bulwersującej zbrodni obiegły cały świat. Właśnie trwa proces beatyfikacyjny Helenki.

Oskar Kwiatkowski przejechał trasę pielgrzymki w 2011 roku. Miał wówczas 14 lat. Kilka lat później młody snowboardzista reprezentował Polskę na zimowej olimpiadzie w Pjongczang, a w 2023 roku zdobył tytuł mistrza świata w slalomie równoległym.

Z pewnością najbardziej nietypowy sposób na pokonanie trasy pielgrzymki wybrał Bogusław Gracz. Mieszkaniec Skawy wyruszył w drogę na… nartorolkach. Choć nie było to łatwe, przez całą trasę dotrzymywał tempa rowerzystom, choć na mecie był nieprawdopodobnie zmęczony.

Dwójka przyjaciółek, nauczycielek ze Śląska, postanowiła wyruszyć na pielgrzymkę tandemem. Niestety szybko ujawniły się niedostatki tego pomysłu. Ciężki „klamot” mimo że napędzany siłą mięśni dwóch osób, bezlitośnie drenował organizmy obu pątniczek. Panie osiągnęły metę, ale nie obyło się bez problemów.

Z kolei przekonaniu o tym, że podeszły wiek to przeszkoda w uczestnictwie w Rowerowej Pielgrzymce Góralskiej - wielokrotnie zadał kłam Mieczysław Kupczyk, który regularnie wyrusza w trasę, mimo że dobija już osiemdziesiątki.

2012 - rok bez pielgrzymki

W 2012 nie odbyła się rowerowa pielgrzymka górali na Hel. To była przemyślana decyzja, wynikająca z wcześniejszych założeń, że pielgrzymki góralskie rowerowa i piesza nie będą się dublować. Jednak w 2012 górale ani rowerami, ani pieszo nie wybrali się w pielgrzymce na Hel. Wówczas zapadło postanowienie, że kolejne rowerowe pielgrzymki będą się odbywać co roku, bez oglądania się na „piechurów”.

*

Historia Góralskich Pielgrzymek Rowerowych z Giewontu na Hel rowerowym kołem się toczy - w tym roku górale przemierzyli całą Polskę już 16. raz i nie myślą na tym poprzestać.

mk

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE, SZPACHLOWANIE, DROBNE REMONTY. 787 036 888.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia MIESZKANIE 80 m2 - Szaflary. 660 876 537.
  • PRACA | dam
    Przyjmę DO OPIEKI NAD STARSZĄ OSOBĄ. 665 602 766.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Emerytka szuka DOMU Z OGRODEM do wynajęcia - Nowy Targ i okolice. 575 450 977.
  • PRACA | dam
    Hotel **** w Zakopanem zatrudni KUCHARZA a la Carte tel. + 48 792 276 261
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • USŁUGI | budowlane
    REMONTY I WYKOŃCZENIA od A do Z. 572624414.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW ORAZ WIĘŹBY DACHOWE WRAZ Z POKRYCIEM. 572624414.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • PRACA | dam
    Zatrudnię SPRZEDAWCZYNIĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM. 606 115 465.
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-03-07 15:00 Małopolscy policjanci najlepsi na ogólnopolskich zawodach narciarskich 2026-03-07 14:00 Młodzież zapobiega pożarom 2026-03-07 13:20 Niewielka kolejka do kolejki na Kasprowy (WIDEO) 2026-03-07 13:00 Śnieg znika, ale na krokusowy dywan jeszcze trzeba poczekać 2026-03-07 12:00 Ponad 200 kamer w jednym systemie. Zakopane modernizuje miejski monitoring 1 2026-03-07 11:30 Dlaczego sama strona internetowa to dziś za mało, by przyciągnąć klienta z sąsiedztwa? 2026-03-07 11:00 Pienińscy flisacy odliczają dni do 1 kwietnia. Dlaczego? 1 2026-03-07 10:00 Dźwięki Orawy 2026-03-07 09:00 Błękitne niebo nad Tatrami. Tatrzańskie szlaki są śliskie 2026-03-07 08:29 Julia Szarek Quartet na Dzień Kobiet w Lipnicy Wielkiej 2026-03-07 08:00 Zabytkowe altany w Parku Dolnym odzyskują dawny blask 2026-03-06 22:00 Zimowy akcent nad Jeziorem Czorsztyńskim. Malowniczy zachód słońca przy zamku (WIDEO) 2026-03-06 21:29 Płoną trawy w Lipnicy Wielkiej. Strażacy prowadzą działania 2 2026-03-06 21:25 Pożar trawy w Poroninie. Właściciel działki ukarany mandatem 6 2026-03-06 21:07 Piątkowe, wiosenne popołudnie na Bachledzkim Wierchu 2026-03-06 21:00 Policjantki z Zakopanego świętowały Dzień Kobiet. Były kwiaty, praliny i tort 2026-03-06 20:45 Komuś zginął ten miły kotek 3 2026-03-06 20:00 Muzeum Atma ma 50 lat. Jubileusz z muzyką Szymanowskiego, światową prapremierą i niezwykłym darem (WIDEO) 3 2026-03-06 19:32 Nowa prezes Związku Podhalan w Szczawnicy 2026-03-06 19:00 Wieczór pamięci Ryszarda Kaczorowskiego w Czerwonym Dworze 4 2026-03-06 18:55 Kolizja dwóch pojazdów na starej Zakopiance 2026-03-06 18:00 9 medali alpejczyków HANDICAPu na Mistrzostwach Polski Sprawni Razem 2026-03-06 17:00 Mieszkanka Zakopanego w The Voice Kids. Zosia Marchalewicz wystąpi w przesłuchaniach w ciemno 2026-03-06 16:30 Komendant zakopiańskiej policji zachęca maturzystów do służby 8 2026-03-06 16:30 Pierwsze kolejki po lody na rynku w Nowym Targu 2 2026-03-06 16:00 Remont w remizie zakończony. Strażacy odnowili pomieszczenia socjalne 2026-03-06 15:31 Wiosna zagląda do Szczawnicy (WIDEO) 2026-03-06 15:00 Porywali, wywozili i dotkliwie bili pałką baseballową lub pogrzebaczem 2026-03-06 14:00 Ponad 140 kilometrów na godzinę w terenie zabudowanym 2026-03-06 13:00 Samorząd ramię w ramię z przedsiębiorcami - zaproszenie do wspólnej promocji 3 2026-03-06 12:00 Co robić w weekend w Zakopanem? 2026-03-06 11:15 Nowe przystanki w gminie Biały Dunajec 2026-03-06 10:45 Bajkowa pogoda i w najbliższych dniach nic się nie zmieni (WIDEO) 2026-03-06 09:45 Warsztaty tworzenia kwiatów z bibuły przed Niedzielą Palmową 6 2026-03-06 08:44 Śmiertelny wypadek w Rdzawce (WIDEO) 1 2026-03-06 08:00 Biblioteka w Zakopanem w Akademii Klimatycznej 5 2026-03-05 21:31 Przenikanie pokoleń. Wernisaż wystawy Macieja Świeszewskiego i jego uczniów w zakopiańskim Teatrze Witkacego 2026-03-05 21:00 Rowerem przez Wyspy Kanaryjskie dla PSONI w Zakopanem (WIDEO) 2026-03-05 20:48 Wypadek polskiej skialpinistki w Szatanim Żlebie 2026-03-05 20:00 Zasłużeni policjanci odchodzą na emeryturę 2026-03-05 19:00 Akcja krwiodawstwa i wspólne świętowanie Dnia Kobiet 2026-03-05 18:20 Krakowskie uczelnie zwycięskie w narciarskich Akademickich Mistrzostwach Polski 2026-03-05 18:07 Kacper Tomasiak wicemistrzem świata juniorów w skokach 2026-03-05 18:03 Szczęśliwy finał poszukiwań dziecka 2026-03-05 18:00 Przerwa w dostawie wody w Białym Dunajcu. Utrudnienia dla mieszkańców trzech ulic 2026-03-05 17:35 Łanie wchodzą na cmentarz przy ul. Nowotarskiej 10 2026-03-05 17:02 Burmistrz Zakopanego: kolej gondolowa mogłaby być przyszłością miasta 11 2026-03-05 16:35 Ulica Bronisława Czecha. Dlatego kosze na śmieci w Zakopanem powinny być porządnie zamykane? 2 2026-03-05 16:03 Kobieta ukradła odzież w sklepie w Zakopanem 4 2026-03-05 16:00 Zakopane wita najmłodszych białym misiem. Na pierwsze dziecko trzeba było czekać do lutego 8
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-03-07 14:53 1. Dlaczego komendant nie pokazywał materiałów dydaktycznych video? 16.12.2021 Interwencja policji za brak maseczki nie dała rady z nastolatkiem! https://www.youtube.com/watch?v=tMSQhTtUtt8 5.03.2021 Interwencja policji w Ełku. Za brak maseczki gazem po oczach https://www.youtube.com/watch?v=ah27fgbZUw0 11.10.2020 Interwencja policjantki za brak maseczki. Był pościg i walka w parterze https://www.youtube.com/watch?v=2aE1nfDi2-s Na szczęście młodzież potrafi korzystać z internetu i wyszuka sobie samodzielnie odpowiednie pomoce szkoleniowe. 2026-03-07 14:53 2. #dr - negowanie wpływu polityki klimatycznej na gospodarkę to także objaw ignorancji. Zwłaszcza jeśli zwykle stawia się sprawę idiotycznie typu "tylko węgiel" vs "tylko OZE". Prawda jareczku ? BTW - TP tutaj kiedyś pisał o jakimś spotkaniu włodarzy gmin i tam padło, że nie opłaca się PV na szkole bo są 2 mies wakacji. Czy to ignorancja ? 2026-03-07 14:29 3. Prawdziwy prezydent to taki co walczy za swój naród i nie ucieka przy pierwszym wystrzale. Prawdziwy Prezydent to Pan Fico. Prawdziwy Prezydent to Pan Orban. Oni nie poddają się presji agentów obcych mocarstw, nie rozbrajają swych armii, nie pozwalają się szantażować, nie pogrążają własnych gospodarek by wpierać państwa jawnie wrogie atakujące terytorium żywiciela rakietami i mordujące obywateli by wciągnąć żywiciela do wojny. 2026-03-07 14:21 4. Młodzież powinna się zastanowić czy chciałaby w przyszłości prześladować swoich bliskich, krewnych, znajomych i kolegów za brak maseczki. Nie na podstawie prawa tylko na widzimisię przełożonych. Wszystkie mandaty nakładane w czasie paranoi są obecnie sądowo unieważniane. Niestety nikt z przełożonych do tej pory nie poniósł odpowiedzialności. A funkcjonariusze za odmowę wykonywania poleceń służbowych również byli prześladowani. Pamiętajcie młodzieży żeby myśleć samodzielnie i nie dawać sobie narzucać chorej, wypaczonej wizji świata. Służba mundurowa to nie bezmyślne wykonywanie poleceń tylko SŁUŻBA społeczeństwu. Pieniądze nie mogą przysłaniać wam dobra społecznego. I nie chodzi tu o dobro "rządzących" społeczeństwem tylko raczej obronę społeczeństwa przed zgniłymi "rządzącymi" "elitami". 2026-03-07 14:15 5. Aga racja. Dodam, ta pani rodem z gronia będzie miała sprawę o mobbing. Słoma z łokciami i marzeniami regionalnej celebrytki. Kraków daleko więc ...więc hulaj dusza a w razie bliskiego spotkania z Krakowem zagram też i pokorniuchną i cichuchną. 2026-03-07 14:08 6. Zle wiesci taki sobie. Bieruta juz nie wskrzesisz, ale starac sie mozesz dalej. 2026-03-07 14:03 7. Odstawic do Vivy. Tam na kotach tez sie znaja. 2026-03-07 14:00 8. A pytanie pozostaje : gdzie jest Jagna ? 2026-03-07 13:16 9. Jakby wyborca PO (zapewne inteligentny i po kolegium humanum) zapali trawę, to by jeszcze dostal pieniądze z KPO za dywersyfikację działalności po covid 2026-03-07 12:55 10. @stańczyk w punk a rodzice dzieci tu komentujacych kupia na stacji od niemców i bedzie git.
2026-02-16 21:51 1. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 2. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 3. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 4. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 5. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 6. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 7. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć 2025-12-01 17:12 8. Panowie dobra robota! A tak swoją drogą nie ma wojny, jest woda, ogólcie się do tej służby, a nie wyglądajcie jak krasnale... 2025-11-21 15:51 9. Brawo Agatko! Piękne, cudne, zachwycające prace! 2025-11-17 21:21 10. Teraz górale wprzedają swoją ojcowiznę żeby kupić nowe auto. Wszystkie te biznesy ze starym śmierdzącym sprzętem (mówiąc złomem) powinny być nakaz ogrodzenia blochą od ulicy. Podobnie ze składami budowlanymi. Tyle pięknych miejsć zostało oszpeconych przez lokalny interes.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama