2024-12-16 17:00:02

Nowy Targ

Nie ma wycinek w Lasach Państwowych, są zręby

O ludzkim szkodnictwie, odstrzałach wilków i obwodnicy Nowego Targu - z Krzysztofem Przybyłą, nowym nowotarskim nadleśniczym - rozmawia Beata Zalot.

- Jak często Pan bywa w lesie, odkąd zaczął kierować nowotarskim nadleśnictwem?

- Niestety, zdecydowanie za rzadko. Do tej pory byłem w lesie od poniedziałku do piątku codziennie, teraz jedynie od czasu do czasu. Mnóstwo czasu spędzam w biurze, nie ukrywam - jest bardzo dużo biurokracji. Staram się jednak wyrywać do lasu kiedy tylko mogę. W weekend takie wyprawy, związane z relaksem, a nie z pracą, nabrały teraz zupełnie innego smaku.

- Lasy Państwowe w ostatnich latach zostały mocno upolitycznione, PiS poobsadzał stanowiska swoimi ludźmi. Po zwycięstwie Koalicji Obywatelskiej dotychczasowy nadleśniczy w Nowym Targu został zwolniony. Pan jest człowiekiem Platformy Obywatelskiej?

- Nie zwolniony, lecz odwołany z funkcji, a to duża różnica. Pracuje nadal w Nadleśnictwie, na bardzo odpowiedzialnym stanowisku leśniczego. Absolutnie nie jestem człowiekiem PO ani żadnej innej partii. Zawsze byłem społecznikiem, ale od polityki trzymałem się z daleka. Kiedy zostałem powołany na stanowisko nadleśniczego przez Piotra Kempfa, Dyrektora Regionalnego Lasów Państwowych, otrzymałem wręcz polecenie, by od polityki trzymać się z daleka. Ta apolityczność była warunkiem zgody na objęcie przeze mnie tego stanowiska.

- Lasy Państwowe w ostatnich latach bardzo straciły na wizerunku, kojarzone są z wycinką drzewostanu, zamiast chronieniem go.

- Bardzo nie lubię słowa wycinka. Ktoś nie znający fachowego słownictwa używanego w leśnictwie użył  go i weszło w obieg publiczny, sugerując jakoby w Lasach Państwowych odbywało się coś złego, dokonywane były nielegalne wyręby i dewastacja środowiska. Tymczasem po prostu prowadzi się tam gospodarkę leśną w sposób zrównoważony. Drzewa dorosły do wieku rębności i trzeba je ściąć, zebrać plon - właśnie dlatego, że dorosło do tych 80-120 lat. Nie ma w tym nic dziwnego. Przecież nie oczekujemy od rolników, że nie odbędą żniw i zasianą wiosną pszenicę zostawią na polach.

Ataki na Lasy Państwowe są mocno przesadzone, a tzw. wycinki są w rzeczywistości legalnym, w pełni zaewidencjonowanym pozyskaniem drewna w ramach prowadzonej i zatwierdzonej gospodarki leśnej. Niezależnie od partii rządzących w Polsce, mechanizmy kontroli społecznej nad naszą pracą były i są. Plany urządzania lasu są przygotowywane na 10 lat i po tym okresie bardzo metodycznie i szczegółowo rozliczane. To wystarczające narzędzie do takiej kontroli. Plan jest wcześniej wystawiany, ogólnodostępny. To moment, żeby różne organizacje go zaopiniowały. U nas kolejny plan będzie obowiązywał od 2029 r. Za dwa, trzy lata zacznie się praca nad nim. W Lasach Państwowych nie ma żadnych wycinek, a już na pewno nie nielegalnych. Jeśli widzimy na niżu tzw. zręby zupełne, to wynika to z faktu, że rosnąca tam sosna jest gatunkiem światłożądnym i jej potrzeby determinują taki rodzaj cięć. To słowo w nagonce medialnej jest błędnie używane. Wycinka byłaby wtedy, gdyby doszło do wycięcia wszystkich drzew na danym terenie lub była nielegalna. Nadleśnictwa pozyskują drewno, ale to nic złego i wręcz służy lasowi. W górach prowadzimy rębnie w taki sposób, aby popierać sukcesję naturalną, inicjować odnowienia i je pielęgnować. To oznacza, że nie zostawiamy pustej przestrzeni, zwykle pod ścinanymi drzewami jest uprawa lub młodnik. Od momentu pierwszego cięcia w górnym piętrze do ostatniego mija kilkadziesiąt lat, czasami nawet pięćdziesiąt. To pozwala na odradzanie się lasu bez uszczerbku dla niego. Wcześniej czy później przychodzi jednak moment, gdy stare pokolenie drzew trzeba zastąpić nowym i zebrać „plon” w postaci dojrzałych do wyrębu drzew.

- Gloryfikacja myśliwych za poprzednich władz spowodowała, że poczuli się zbyt pewnie. Nawet na Podhalu mieszkańcy interweniowali m.in. w Tygodniku Podhalańskim, że myśliwi z polowaniami podchodzą zbyt blisko domów, np. w Dursztynie. Pan jest myśliwym?


- Nie jestem myśliwym i dziwię się, że zdarza się mylenie tych dwóch profesji. Być może za sprawą bajki o czerwonym kapturku nadal w ten sposób postrzegamy ten zawód. W przeszłości leśnicy chodzili do lasu z bronią, głównie jednak z obawy o własne bezpieczeństwo, te czasy już na szczęście minęły. Ja tej gloryfikacji myśliwych nie odczuwałem w nadleśnictwie ani za poprzedniej władzy, ani teraz. Nadleśnictwo zatwierdza jedynie plany łowieckie i je rozlicza. Warto jednak pamiętać, że myśliwi są bardzo potrzebni. Redukcja zwierzyny jest niezbędna. Weźmy przykład lisów, których od momentu wprowadzenia szczepień jest stanowczo za dużo, co wpływa chociażby na wielkość populacji głuszca, cietrzewia, czyli gatunków, którym grozi wymarcie. Coraz liczniejsze są też sytuacje, gdy lisy zagrażają także zwierzętom domowym, zaglądając na nasze posesje. Obserwujemy także znaczący wzrost liczebności jeleni i saren, których na początku lat 90. ubiegłego wieku było u nas niewiele. Dziś płowej zwierzyny jest za dużo, mamy ogromne szkody wyrządzane przez nią w młodnikach, zwierzęta wchodzą do ogrodów. Widać ten problem choćby w Zakopanem na Równi Krupowej.
Sprawa podchodzenia myśliwych blisko domów, wiąże się z innym bardzo poważnym problemem. Jako kraj przestaliśmy panować nad planowaniem przestrzennym, tereny dla zwierząt są zabudowywane. Takim przykładem jest właśnie Wichrówka w Dursztynie czy Zaskale. Ludzie zajmują coraz to nowe tereny, przerywając korytarze migracyjne zwierząt, a te próbując przekroczyć drogi w innych miejscach, tym łatwiej giną.  Domy są coraz częściej pod samym lasem, a nawet w lesie, nie wspominając o każdej gorczańskiej polanie. Myśliwi - zgodnie z przepisami - nie mogą strzelać bliżej niż 150 metrów od zabudowań mieszkalnych i tego bardzo przestrzegają. W wielu obszarach leśnych nie mogą przez to wykonać polowań. Jeśli jednak łamią przepisy, powinniśmy takie zdarzenia zgłaszać.

- Wróćmy do tematu redukcji zwierząt. W tym roku we znaki góralom dały się wilki, pojawiły się petycje, m.in. na Podhalu, o wydanie zgody na ich odstrzał? Ludzie zaczynają się ich bać.

- Jest ich więcej, ale liczba zdarzeń z udziałem wilka, moim zdaniem nie wzrosła do tego poziomu, by rozważać przeprowadzenie odstrzału redukcyjnego. W 2023 r. mieliśmy spadek liczby ataków wilków na zwierzęta hodowlane, bo było ich niespełna 50. Rok wcześniej prawie 100. W tym roku spisaliśmy niemal 130 protokołów z oględzin szkód powodowanych przez zwierzęta chronione - w tym są także zdarzenia związane ze szkodami powodowanymi przez niedźwiedzie. Nadal nie jest to jednak jakaś zatrważająca liczba. Człowiek może czuć się bezpiecznie, bo wilk, jeśli nie był przez człowieka oswajany, unika go. Zdarzyło się wprawdzie kilkanaście lat temu, że wilki zjadły psa na łańcuchu w Borze, nie należy się temu dziwić, zważywszy na fakt, że pies był pozbawiony możliwości schowania się.
W ostatnich latach obserwujemy, że zmienia się menu wilka. Do tej pory były to ataki na owce, teraz coraz częściej ich ofiarami pada bydło. Wilk poradzi sobie z pastuchem elektrycznym. Najlepszym zabezpieczeniem pozostają psy pasterskie, a przede wszystkim niezostawianie zwierząt na pastwisku na noc. Wilk jest coraz bliżej domów, w Cichem szedł niedawno jedną z ulic w biały dzień. To zwykle nie jego wina, ale ludzi, zabudowy coraz bliższej lasów, braku sensownych planów zagospodarowania przestrzennego. Wilk przemieszcza się dziennie 70-80 km, wszędzie natrafia na zapachy ludzi, przyzwyczaja się do nas.
Jestem przeciwny, by teraz taka redukcja wilka się odbyła, ale trzeba ludzi mentalnie przygotować, że kiedyś taki odstrzał może okazać się konieczny. Wilk nie zagraża dziś ludziom, schodzi im z drogi, zwykle zanim człowiek go zauważy.

- Porozmawiajmy o nowotarskim nadleśnictwie, o jego specyfice.


-  Na terenie nadleśnictwa nowotarskiego tylko 16% to lasy państwowe, pozostałe 84% to wspólnoty leśne i lasy prywatne, to jest coś, co nas wyróżnia w porównaniu z innymi nadleśnictwami.

- Co to dla was oznacza?

- Fakt, że Lasy Państwowe są enklawami w różnych własnościach, bardzo utrudnia gospodarowanie, utrudnia dojazd czy walkę z kornikiem. Generuje zupełnie inne problemy niż w większości kraju.

- A czy kradzieże drewna są problemem?

- To sporadyczne sytuacje. Dziś łatwiej jest ukraść laptop za 5000 zł niż wywieźć z lasu dwa kubiki drewna o tej samej wartości. Ryzyko złapania na gorącym uczynku dla złodzieja jest gigantyczne - to drzewo trzeba ściąć, zerwać, przewieźć i jeszcze na tartaku przetrzeć. Jesteśmy jednak czujni. Szkodnictwo w lesie zmieniło charakter. Dziś naszym głównym problemem są quady, motory czy samochody wjeżdżające do lasu, czyli antropopresja - oddziaływanie człowieka, które wywołuje zmiany w środowisku. Nawet nocą las od człowieka nie odpoczywa. Powinniśmy zacząć mówić o problemie „turystyki nocnej” w lasach, zanieczyszczeniu światłem. Nadal ogromnym problemem są śmieci, chociaż uważam, że w tej materii bardzo się poprawiło. Nawet fakt, że zupełnie świadomie nie umieszczamy koszy na udostępnianych turystyce szlakach, spotyka się zwykle z aprobatą i zrozumieniem, a nie krytyką.

- Jak sobie radzicie z tym nowym rodzajem szkodnictwa w lesie?


- Mamy wspólne akcje z policją, strażą graniczną, karzemy wysokimi mandatami. Podczas niedawnej takiej akcji w Rabie Wyżnej daliśmy 11 takich mandatów. Bez reakcji ludzi niewiele jednak zdziałamy. Ważne, żeby reagować, gdy widzi się motocykl czy quad w lesie - zwracać uwagę, zawiadamiać służby. Konieczne są także zmiany legislacyjne - chociażby obowiązkowe tablice rejestracyjne, a może nawet chipy znakujące pojazdy.

- Mam wrażenie, że dzieci dziś mają większą świadomość i wiedzę, jeśli chodzi o ochronę środowiska, niż dorośli.


- Coś w tym jest. Przywiązujemy dużą uwagę do edukacji. Od lat nadleśnictwo współpracuje z lokalnymi szkołami, spotykamy się z uczniami, organizujemy prelekcje, zapraszamy na lekcje w terenie, uczestniczymy w różnych akcjach. Organizujemy też wspólnie z Nadleśnictwem Krościenko konkurs "Poznajmy nasze lasy i ojczystą przyrodę", bywa że bierze w nim udział jednorazowo nawet 1000 uczniów. W ubiegłym roku brały w nim udział dzieci z 78 szkół. Mam nadzieję, że w przyszłości przełoży się to na lepsze chronienie lasu i zrozumienie chociażby dla pracy drwali i ciągników zrywkowych.

- Pojawił się ostatnio pomysł tzw. "lasów społecznych". Co Pan o tym sądzi?

- W moim odczuciu lasy społeczne mamy od zawsze. Przecież lasy są ogólnodostępne dla grzybiarzy, turystów, pełno w nich ścieżek rowerowych, gwarantuje nam to konstytucja. Tam, gdzie to możliwe, dostosowujemy czas i miejsce wykonania prac w lesie tak, by umożliwić przygotowanie chociażby tras narciarstwa biegowego. Zbudowane przez nas drogi wywozowe są równocześnie wykorzystywane jako szlaki rowerowe czy ścieżki nordic-walking. To, o czym teraz się mówi i stanowi sedno zmian, dotyczy wyłączenia lasów z pozyskania drewna. Są to decyzje, które niosą określone skutki ekonomiczne, trzeba je wcześniej dobrze przygotować i policzyć. Wyłączenie z produkcji 20% lasów zmniejszy przychody do budżetu państwa o 1/5. Jeśli zmaleją dochody Lasów Państwowych, będzie też mniej pieniędzy na budowę kolejnych ścieżek rowerowych, edukację czy paradoksalnie na ochronę przyrody, bo pamiętajmy, że również parki narodowe korzystają z przychodów generowanych przez Lasy Państwowe. O tyle samo zmniejszy się także podaż drewna dla przedsiębiorstw branży drzewnej, generującej 3% PKB. Część z nich zrezygnuje z działalności, a inni to drewno zaimportują, a jak się to ma do idei zrównoważonej gospodarki? Warto zastanowić się także co będzie za 30-50 lat? Czy rzeczywiście chcemy, by lasy miały taki puszczański charakter, zwłaszcza wokół aglomeracji miejskich, gdzie najczęściej z niech korzystamy? Warto mieć świadomość, że wiele spośród cennych siedlisk powstało właśnie dlatego, że człowiek tam gospodarował.

Kilkadziesiąt lat temu parki narodowe zabroniły wypasu owiec na swoich terenach. Po latach okazało się, że zwierzęta te i człowiek gwarantowały, że polany nie zarastały i tym samym były miejscem, gdzie mogą rosnąć rośliny związane z pasterstwem, zwłaszcza tak lubiane i cenione krokusy i storczyki. Owce dziś znowu są mile widziane w parkach, tyle że już bacowie nie chcą do nich wracać. Jeśli zaprzestalibyśmy cięć w lesie, za jakiś czas pojawiłyby się tam podobne problemy, zabrakłoby ludzi, którzy potrafią wykonywać prace leśne. To oczywiście powinna być nasza (społeczeństwa) decyzja, jaki chcemy mieć las, ale nie zapominajmy o tym, że korzystamy z niego nawet w toalecie i nie rozpaczajmy za każdym razem, gdy ścina się w lesie stare drzewa, które już osiągnęły wiek rębności. Dorosną kolejne. Zaufajmy 150 latom nauk leśnych i nie wyrzucajmy ich pochopnie do kosza. Jeśli wciąż mamy piękne drzewostany w miejscach, gdzie od ponad stu lat prowadzi się intensywną gospodarkę, to nie jest to przypadek. Dlatego rozmawiajmy zanim podejmie się decyzje i szukajmy kompromisów.

- Każdy szef wprowadza jakieś zmiany, ma swoje priorytety. Jakie jest Pana "oczko w głowie"?


- Moim marzeniem jest, żeby załoga nowotarskiego nadleśnictwa i w ogóle leśnicy poczuli się stabilnie w pracy. Ostatnie lata takiej stabilności nie dawały. Zaczęła pani rozmowę od słów o upolitycznieniu Lasów Państwowych. To najlepszy dowód na to, jak jesteśmy teraz postrzegani, a prawda jest taka, że nikt w terenie żadnej polityki nie uprawia, tylko rzetelnie i z oddaniem pracuje na rzecz lasów. Wielu leśników niepokoi też perspektywa poszerzenia obszaru parków narodowych. To dla obu nadleśnictw w naszym regionie duży problem, bo zarządzamy niewielką liczbą lasów państwowych, przy równocześnie ogromnym zasięgu terytorialnym. Gospodarowanie lasami przestanie być ekonomiczne. Wyłączenie dużego obszaru lasu z produkcji może doprowadzić do tego, że powstanie jedno nadleśnictwo od Szczawnicy po Kraków. Trochę tego sobie nie wyobrażam. Zwłaszcza, że każdy, kto przygląda się naszym działaniom, doskonale wie, że nasza rola nie ogranicza się tylko do pozyskania drewna i że podejmujemy mnóstwo działań na rzecz ochrony przyrody. Jestem pewien, że o tych działaniach opowiadałbym dużo dłużej, niż o pozyskaniu drewna.

- Najbliższe plany?

- Poza zwyczajną, codzienną pracą w terenie? Przygotowujemy się do przyszłorocznych obchodów 100-lecia rezerwatu Bór na Czerwonem, jednego z najstarszych w Polsce. Chcemy zorganizować je wspólnie z Urzędem Miasta, Akademią Nauk Stosowanych, RDOŚ i Fundacją Przyroda i Człowiek. Program uroczystości będzie zależał od przyznanych funduszy. Wersja optymistyczna zakłada organizację konferencji, wydanie monografii, organizację gier terenowych dla szkół oraz miasteczka edukacyjnego, gdzie swoje stoiska miałyby także okoliczne parki narodowe. Chcemy też wyremontować ścieżkę edukacyjną z prostymi tablicami, tylko z infografiką i zdjęciami. Bardziej rozbudowane treści ukryte będą pod kodami QR. W przyszłości wspólnie z miastem, które pamiętajmy, że po części jest właścicielem ponad pięciu hektarów obszaru rezerwatu, chcielibyśmy także doprowadzić do uporządkowania nieco wejścia na teren rezerwatu od strony lotniska. Mamy także w planach poszerzenie rezerwatu o doskonale zachowane powierzchnie borów bagiennych na południe od kopuły torfowiska.

Inne plany obejmują starania o środki na przebudowę naszej wiaty ogniskowej w Nowym Targu na ulicy Składowej na Interregionalne Centrum Edukacji Leśnej (ICEL), przebudowę budynku gospodarczego przy gajówce Królowej w Lipnicy Wielkiej na potrzebę spotkań ze szkołami w lesie, a także przebudowę Ośrodka Edukacji Leśnej w Zakopanem - Jaszczurówce.

Nadal będziemy czynić starania o wykonywanie prawa pierwokupu. Chodzi głównie o to, by likwidować enklawy i półenklawy w LP, a także powiększać lesistość. Wykupując tereny korytarzy migracyjnych zwierząt, może uda się z czasem mieć pewność, że nie zostaną one zabudowane.

- Głośno jest ostatnio w Nowym Targu o tzw. społecznym wariancie wschodniej obwodnicy miasta. Wiem, że jej projekt zakłada obejście rezerwatu Bór na Czerwonem od strony południowej. Jakie jest Pana zdanie na ten temat?

- Rozumiem, że to pytanie retoryczne, przecież jestem leśnikiem i odpowiedź może być tylko jedna. Postaram się jednak to moje „nie” uzasadnić. Po pierwsze propozycja tego wariantu wyszła od mieszkańców bloków najbliższych rezerwatowi i proponowałbym nie traktować tych głosów jako opinii przeważającej wśród mieszkańców, bo znam wielu, którzy uważają inaczej. Po drugie plany budowy obwodnicy w wariancie proponowanym przez GDDKiA są ujęte w planach zagospodarowania przestrzennego od lat i kupując mieszkanie w blokach na Polanie Szaflarskiej, każdy musiał się z tym przebiegiem liczyć i go akceptował. Po trzecie, i na to chciałbym zwrócić uwagę szczególnie, to fakt, że Nowy Targ pozostaje wciąż miastem otoczonym dziką przyrodą i nie ma powodu, by kosztem bezcennych przyrodniczo borów urbanizować kolejne obszary, niszcząc przy okazji idealne tereny wypoczynku, będące w istocie wizytówką miasta. Budowa drogi w tym przebiegu będzie miała bardzo negatywny wpływ na chroniony w ramach Konwencji Ramsarskiej Bór na Czerwonem i doprowadzi do „zamknięcia” jednego z głównych szlaków migracji zwierząt. Dodajmy jeszcze zniszczenie tras narciarstwa biegowego i spadek atrakcyjności rowerowego Szlaku Wokół Tatr, a także bezpowrotną utratę krajobrazu pomiędzy Dunajcem a rezerwatem, Nowym Targiem i Szaflarami, a tym samym terenów, na których mogłyby powstać obiekty na wzór popularnej strefy relaksu. Nie bardzo rozumiem jak można twierdzić, że ochrona tego dobra nie leży w interesie mieszkańców i lepiej będzie zbudować tam drogę?

By z tego dobra skorzystać, wystarczy wyjść z osiedla, przejść zaledwie 500 metrów i już za kładką obcujemy z przyrodą. Możemy wędrować aż do Gronkowa i Szaflar ciesząc się jej walorami. Naprawdę chcemy, by tę przestrzeń podziurawić jak ser?
...
Fot. Krzysztof Kusper

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
Taki sobie czytelnik 2024-12-17 11:22:16
Jeżeli dziennikarka w rok po powstaniu rządu PO zaczyna rozmowę z leśniczym w stylu "PiS poobsadzał wszystko swoimi ludźmi" i "PiS zapewnił bezkarność myśliwym", to już mi się chce śmiać.
Oczywiście pomijamy milczeniem ostatnie dyrektywy unijne, które otwierają znacznie większe możliwości polowań. Bo ciemny PiS "mordował zwierzęta", a ci europejscy to "redukują pogłowie".
alika 2024-12-17 08:46:43
Rozsądnie gada, las to nie muzeum, cały czas coś się tam zmienia. Może kiedyś w góry wrócą stare gatunki, jak buk? A ta obwodnica przez las to zupełnie poroniony pomysł.
Paul 2024-12-17 08:10:09
Łomatko! Doczekałem się! Pierwszy raz zgadzam się z Wiktorią! Święta Bożego narodzenia to jednak czas cudów.
A tak na poważnie. Znam gościa, poważny i wykształcony leśnik z zacięciem edukacyjnym, a do tego po prostu dobry człowiek. Aż mi beret spadł jak przeczytałem, że w tej zawłaszczonej przez politykierów i zeszmaconej za stanowiska instytucji jaką są Lasy Państwowe nadleśniczym został taki gość. Cuda, cuda ogłaszają!
Maciek 2024-12-16 20:06:59
Pan nadleśniczy ma rację. Pamiętam, jak śp. Fryźlewicz mówił o potrzebie obwodnicy, gdy jeszcze nikt nie myślał, ani planował tam blokowiska. Obwodnica byłaby już wybudowania, tylko Oddział Krakowski GDDKiA przespał, bądź zaniechał jej budowy przynajmniej równolegle z budową drogi od Rdzawki do Nowego Targu.
wiktoria 2024-12-16 19:28:54
bardzo mądry lesniczy ze wszystkim się z nim zgadzam
stary 2024-12-16 17:45:39
Papier przyjmie wszystko ,prosze przejechac w teren zrobic zdjecia to zobaczycie,, zrownowazona gospodarke,, nadlesnictwo kroscienko
Supcio 2024-12-16 17:32:21
Supcio!
Zrąb zupełny - to brzmi tak dumnie.
  • PRACA | szukam
    OPIEKUNKA MEDYCZNA szuka pracy. 883 465 585.
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    ŚWINIE WŁASNEGO CHOWU. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    Potrzebna osoba na tłusty czwartek 11/12.02 do smażenia i zawijania pączków, dobrze płatne 694357379.
  • PRACA | dam
    PRZYJMĘ W KOŚCIELISKU DO PRAC BIUROWO-RECEPCYJNYCH. 608 806 408
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
  • PRACA | dam
    NAWIĄŻĘ WSPÓŁPRACĘ DO WYKOŃCZENIA TRZECH DOMÓW w ZAKOPANEM (MUROWANIE, INSTALACJE, SUCHE TYNKI, ŁAZIENKI). 608 806 408
  • MOTORYZACJA | sprzedaż
    MERCEDES BENZ 1.5 benzyna, stan bdb. 698 572 263.
  • PRACA | dam
    PRACA DODATKOWA DLA MŁODEJ ENERGICZNEJ OSOBY - Zakopane - 602 441 440.
  • ZDROWIE I URODA
    MOJA PRZESTRZEŃ ZDROWIA - mgr MONIKA ODRZYWOŁEK. Masaż terapeutyczny, powrót do sprawności po kontuzjach i operacjach, praca z napięciami mięśniowymi i przeciążeniami, terapia blizn. WIZYTY DOMOWE: 601 772 831
  • PRACA | dam
    Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupie pilnie działki budowlane w Kościelisku , Zakopane mogą być z budynkami tel 660797241.
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    WIZY USA, WYJAZDY, ZIELONA KARTA. 501 809 644
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA DOM W WITOWIE, w którym do roku 2025 znajdował się Ośrodek Zdrowia. 698 508 796.
  • PRACA | dam
    Przyjmę do pracy kucharza/pomoc kuchenną w restauracji w Dolinie Kościeliskiej.. 723 997 045 harnas@harnas.eu
    Tel.: 723
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI PIEKARZA. Na stałe, umowa. 602 759 709
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • PRACA | dam
    PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI DO KROJENIA I PAKOWANIA PIECZYWA. 602 759 709
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni CUKIERNIKA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • PRACA | dam
    Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
  • BIZNES
    DO WYNAJĘCIA DZIAŁKA W ZAKOPANEM (w pobliżu "Szymonka") - 886 145 908.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • PRACA | dam
    Pracownia Projektowa SŁOWIK ARCHITEKTURA z siedzibą w Zakopanem, poszukuje ARCHITEKTA.. 668 309 058 https://slowikarchitektura.pl/ biuro@slowikarchitektura.pl
    Tel.: 668
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    SPRZEDAM MIESZKANIE KRAKÓW - KURDWANÓW - ŚWIETNA LOKALIZACJA. Oferujemy na sprzedaż jasne i przestronne mieszkanie położone w zadbanym budynku na osiedlu Kurdwanów. Powierzchnia 28,12 m kw. Budynek wyposażony jest w trzy windy, w tym jedną towarową. UKŁAD MIESZKANIA: - duży pokój z wnęką (nyżą), - jasna kuchnia z oknem, - duża, oszklona loggia, - piwnica przynależna do mieszkania. Mieszkanie jest słoneczne i ustawne, IDEALNE DLA SINGLA, PARY lub JAKO INWESTYCJA POD WYNAJEM. Lokalizacja zapewnia szybki dojazd do centrum oraz dostęp do pełnej infrastruktury - sklepy, przystanki komunikacji miejskiej, szkoły i tereny zielone w zasięgu kilku minut spacerem. SPRZEDAŻ BEZ POŚREDNIKÓW. Cena 450 tys zł - do negocjacji. Kontakt: 604 08 16 43
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-01-29 23:35 Zakopane - sprzedam PIĘKNY DREWNIANY KOMPLET 2026-01-29 21:41 Zakopiańska nauczycielka z awansem zawodowym 2026-01-29 21:02 Ruszyła sztucznie naśnieżana trasa do narciarstwa biegowego 2026-01-29 21:00 Krzywoń pod dachem 2026-01-29 20:00 Finał Festiwalu Kolęd i Pastorałek w Zakopanem. Dwa wyjątkowe koncerty na zakończenie (WIDEO) 2026-01-29 19:00 Miasto będzie rezygnować z tras biegowych w okolicach Doliny Białego 8 2026-01-29 18:48 Zatrzymanie w centrum Zakopanego. Mężczyzna miał przy sobie przedmiot przypominający maczetę 4 2026-01-29 18:26 Nowa biblioteka w sercu Nowego Targu. Ponad 10 mln zł na inwestycję w kulturę 2026-01-29 17:59 PZU wesprze TOPR nowoczesnym sprzętem. Drony i pojazd podwodny skrócą akcje ratunkowe 2026-01-29 17:27 Zakopane zaprasza mieszkańców do współtworzenia strategii rozwoju miasta 4 2026-01-29 16:37 Rada Powiatu za budową południowej obwodnicy Nowego Targu 2026-01-29 16:00 Puchar Zakopanego. Odsłona druga 2026-01-29 15:56 Burmistrz i przewodniczący rady piszą do ministra Rasia w sprawie najmu krótkoterminowego 12 2026-01-29 15:35 Ostatni dzwonek na zgłoszenie wartości sprzedaży alkoholu 2026-01-29 15:16 Wybuchowe znalezisko przy Miejskiej Hali Lodowej 3 2026-01-29 14:31 Nieodśnieżone chodniki w Chochołowie. Piesi zmuszeni do chodzenia jezdnią 5 2026-01-29 14:00 Ponad 17,8 mln zł dla Powiatu Tatrzańskiego na Sokolnię 2026-01-29 13:03 Zakopiańscy radni uczcili minutą ciszy pamięć Krzysztofa Owczarka 1 2026-01-29 12:40 Sprawa służebności przy bloku na Alejach 3 Maja jednak wraca do komisji 2026-01-29 12:31 Zaparkował na Krupówkach. Okazało się, że był poszukiwany 1 2026-01-29 11:59 Radni dyskutują o obwodnicy Zakopanego. Dużo czasu minie zanim łopata zostanie wbita 4 2026-01-29 11:29 Pojechali do awanturników a wrócili z poszukiwanym i posiadaczem sporej ilości narkotyków 1 2026-01-29 11:00 Parada Gazdowska 2026 w Ludźmierzu odbędzie się 2026-01-29 10:59 Radni alarmują: Jeśli te przepisy wejdą w życie wiele kwater zniknie z Zakopanego 15 2026-01-29 09:59 Sprawa służebności przy bloku na Alejach 3 Maja zostaje w porządku obrad 2026-01-29 09:17 Rozpoczyna się sesja zakopiańskiej Rady Miasta 2 2026-01-29 09:05 Tylko 2 cm świeżego śniegu w Zakopanem (WIDEO) 2026-01-29 09:00 Laureaci 24. Ogólnopolskiego Konkursu Kolęd, Pastorałek Nowy Targ 2026 2026-01-29 07:59 Największa inwestycja w Zakopanem 9 2026-01-28 21:00 Ponad dwa tysiące niebezpiecznych sytuacji, każdy może skorzystać z policyjnej mapy zagrożeń 3 2026-01-28 20:00 Ocalić Maruszynę na taśmie. Ratowanie lokalnej historii z kaset VHS (WIDEO) 2 2026-01-28 19:00 Ruszyły roboty przy budowie nowego mostu w Chabówce 2026-01-28 18:30 Zatrzymali Czecha na podstawie Europejskiego Nakazu Zatrzymania 2 2026-01-28 18:30 34. Finał WOŚP. Rekordowe granie w Białce Tatrzańskiej 10 2026-01-28 18:00 Ferie w Muzeum Tatrzańskim. Wystawy, warsztaty i góralskie spacery po sztuce (WIDEO) 1 2026-01-28 17:04 Kolizja dwóch samochodów w miejscowości Suche. Jedna osoba poszkodowana 2026-01-28 17:00 Piramidalny Bałwan przez wielkie B powstał w Rdzawce, rekord pobity 2026-01-28 16:30 Poskaczą w Skawicy 2026-01-28 15:55 Ukrywał się w tapczanie. Kryminalni z Nowego Targu dopadli poszukiwanego 25-latka 6 2026-01-28 15:30 Wydział wyrzutków ze Slough House. Mamy dla was książki 2026-01-28 15:00 Sto lat dla dziadków (ZDJĘCIA) 2026-01-28 14:50 Tak parkują w Zakopanem, na chodniku, przy znanej, sieciowej drogerii 7 2026-01-28 14:30 Dobrze, ześ sie Jezu pod Giewontem zrodziył... 2026-01-28 14:00 Awanturującego się niedoszłego klienta pod Gubałówką zgarnęła policja 2 2026-01-28 13:00 Hanna i Franciszek na topie. Zakopiański USC podsumowuje 2025 rok 3 2026-01-28 12:00 Mieszkańcy przy Alejach czekają z nadzieją na szlaban i pełnoprawne miejsca postojowe 5 2026-01-28 11:01 Pochmurny i mroźny poranek w Zakopanem. W nocy opady śniegu (WIDEO) 2026-01-28 10:10 Tatry skute lodem. Zima pokazuje pazury i nie wybacza błędów 2026-01-28 10:00 Nowa droga w sercu Zakopanego odciąży ulicę Orkana i Grunwaldzką 11 2026-01-28 09:00 W projekcie COŚ znowu się dzieje. Koncert EABS
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-01-29 23:00 1. Ogólnie bardzo im się opłaciło to obalanie komuny 2026-01-29 22:53 2. Zamiast narciarstwa biegowego zajęcia z szydełkowania, zamiast Nosala i Gubałówki dwie kupy śniegu podsikane przez pieski oraz kilometrową trasa ale może być i 5 km jak zakręcimy wokół psiej kupy 100 razy 2026-01-29 22:41 3. Najlepiej zrezygnować, bo komuś się nie chce. A wystarczy popatrzeć co w tym mieście się dzieje. Ferie pusto, turystów mało, obłożenie siadło. I teraz pomyślmy co my tym turystom oferujemy: - rezygnację z tras pod skocznia na rzecz imprez MOSiR - śmiech na sali. Trasa pod skocznia powinna działać równolegle z trasą na Równiach. - miasto powinno inwestować w infrastrukturę zimową (ta która jeszcze została) bo zimą miasto zaczyna powoli turystycznie umierać. - Nosal - nie działa z samej góry - Kotelnica nie działa - Goryczkowa - nie działa - Gubałówka nie działa - Koziniec nie działa - Antałowka dawne wyciągi - nie działają - Buforowy Wierch -tez nie działa. Tymczasem Białka się rozwija, Kościelisko inwestuje w trasy. Małe Ciche się rozwija. Jurgów i Czarna Góra również, o Słowacji nie wspomnę. I teraz zapytam po co przyjeżdżać do coraz większego molochu miejskiego zabudowanego apartamentowcami bez żadnej infrastruktury zimowej ?? Tu w zimie nie ma co robić dla narciarza czy aktywnego zimą. Tymczasem miasto dobija lekką rączka trasę gotową - bo nikomu tak do końca nie chce się zajmować tym tematem. No ale w administracji to normalne że im się nie chce. Przecież pensja i tak będzie... Zapłacimy przecież my Przedsiębiorcy z podatków. Czy się stoi czy się leży... Itd.. 2026-01-29 21:50 4. A ja biję brawo wójtowi Bukowiny Tatrzańskiej. Przez lata wydzwaniałam do gminy o odśnieżenie chodników w Leśnicy i zawsze słyszałam, że się nie da, że to mieszkańcy. A w tym roku rewelacja. Duże opady śniegu, a chodniki rewelacja. Odśnieżone i bezpieczne. 2026-01-29 21:49 5. Poztałości.okpcji.niemckej 2026-01-29 21:41 6. Co ci takiego zrobił pan Owsiak, że tak go nienawidzisz? Czyżby bolało, że gość robi wielką rzecz społecznie użyteczną, a ty potrafisz tu tylko opluwać? A może po prostu jesteś złym małym człowieczkiem, nigdy nie kochanym i pełnym złości? 2026-01-29 21:38 7. Zła, bardzo zła informacja. Zakopane poddaje się bez walki. Tras w rejonie Białego są przepiękne, położone w lesie. Potrzeba była tylko uruchomienia sztucznego naśnieżania co przy bliskości Białego Potoku nie byłoby trudne. Niestety trasy na Równi nigdy nie przyciągną biegaczy, centrum miasta, auta i smog dookoła, monotonia. Ogólnie ta decyzja to porażka, a w Kościelisku jakoś potrafią.... 2026-01-29 21:30 8. 5km tras na Równi Krupowej? Chyba że przez Sienkiewicza i Jagielońska na Antałówke 2026-01-29 21:02 9. Jajko, proszę cię, rozpraw się z tą patolą głównie w blokach mieszkalnych. 2026-01-29 20:43 10. Drodzy Mieszkańcy! Zakopiańczycy! Jak tam Wasze klucze do miasta? Bo mój jakby przestał działać... albo ktoś powymieniał zamki... Spotkała mnie mianowicie taka historia. Tak mnie wzięło ostatnio na spacerowanie. Pogoda piękna, słoneczko. To myślę sobie gdzie jak gdzie ale w parku miejskim można pospacerować, odpocząć od miejskiego zgiełku, zrelaksować, przysiąść na ławeczce i naładować akumulatory. Niby ktoś tam kiedyś mówił że park miejski nie jest odśnieżany ale aura sprzyjająca na pewno wytopiła dużo śniegu więc może nie wpadnę po pas w zaspy. No to zakładam raczki żeby się nie zabić na chodniku i zapylam do tego parku... A tam jakiś lunapark... światełka... i na dodatek jakiś bałwan mówi że muszę zapłacić... Myślę sobie że może to jakiś nieogarnięty, nisko wykwalifikowany, napływowy element. To może nie kuma że jestem mieszkańcem, Zakopiańczykiem i chcę do swojego parku wejść pospacerować. Myślę sobie, przecież mam kartę "stale oszukiwanego mieszkańca" to mu pokażę i mnie wpuści. Niestety nie pomogło. Już miałem odejść zrezygnowany gdy nagle przypomniałem sobie że przecież przed wyborami dostałem od burmistrza KLUCZE DO MIASTA!!! Wyciągam zza pazuchy te klucze i z dumną miną zwycięzcy pokazuje matołkowi że mam KLUCZE DO MIASTA a to jest mój park i chcę pospacerować i nie będę płacił za wejście do własnego parku. A ten... ten... ten... naciągacz mi odparował że albo płacę albo wzywa straż miejską. No to wziąłem nogi za pas i dałem dyla bo na mandaty z emerytury mnie nie stać. Teraz czekam do wiosny jak cały ten lód, śnieg i błoto pośniegowe stopnieją żeby się wybrać do urzędu do pana burmistrza i poprosić żeby mi ten klucz wymienił bo ten jakby nie działa. Może mam złą wersję klucza, taką dla biedaków, a ona jednak w pewnych sytuacjach nie działa.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama