2024-12-25 15:00:29

Zakopane

Edward Nadarkiewicz: Chłopiec ze skrzydłami

Reklama

Siedzi na wózku inwalidzkim. Ma 82 lata i wciąż ten chłopięcy, zawadiacki błysk w oku, gdy opowiada o butelkach wina wymienianych z Hansem Frankiem, ucieczce ojca w habicie i odbiciu więźniów z ubeckiej katowni.

Międzynarodowy sędzia narciarski FIS. Oceniał skoki podczas mistrzostw świata i pucharów świata. Wybudował zakopiański aquapark. Były prezes spółki Polskie Tatry. Dyrektor hoteli w Zakopanem i Krakowie. Laureat kilku konkursów "Teraz Polska". Odznaczony Srebrnym Krzyżem Zasługi, medalami za działalność na rzecz Polskiego Ruchu Olimpijskiego, Polskiego Związku Narciarskiego. Zasłużony Działacz Kultury Fizycznej. 

Dziś jeden z pensjonariuszy Domu Pomocy Społecznej w Zakopanem. Trzy lata temu dopadł go ostry atak hipoglikemii. Wylądował na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej. Powrót do mieszkania w bloku na czwartym piętrze nie wchodził w rachubę. Konieczna była amputacja nogi.

Siedzimy w małym pokoiku. Łóżko, okno, szafa, umywalka, stolik. Ja siedzę na krześle. On na wózku. Jest szczęśliwy, że udało się załatwić "pojedynkę". Ma tu całodobową opiekę medyczną. Wspaniałe pielęgniarki i bardzo dobre jedzenie. Najchętniej opowiada o swym pierwszym trofeum. To książka "Skrzydlaty chłopiec". A w niej dedykacja autora - "Aby Edwardkowi jak chłopcu w tej książce urosły skrzydła - życzy Kornel Makuszyński". Miał kilka lat, gdy zwyciężył w Zawodach Koziołka Matołka pod Wielką Krokwią. Oglądamy razem czarno-białe fotografie. 

Państwo Wiśniewscy

Kasprowy Wierch. Rok 1946. W tle wyciąg saniowy. Cztery osoby w góralskich saniach. Na górze wyciągarka. Drewniane sanie linami wyciągane po Hali Gąsienicowej na górę. O wyciągu na Goryczkowej nikt jeszcze nawet nie marzył.

Na zdjęciu państwo Wiśniewscy. - Ojciec Edward, ja też jako pierworodny Edward, mama Janina, młodszy brat Leszek, słynny skoczek, wieloletni dyrektor Pucharu Świata w skokach narciarskich - opowiada Edward Nadarkiewicz. Wojenna przeszłość ojca sprawiła, że przez pierwsze lata pobytu pod Giewontem ukrywali swą tożsamość. Nikt nie wiedział, że Wiśniewscy to przykrywka dla Nadarkiewiczów.  

Kolejne zdjęcie. Ojciec smaruje drewniane narty przypięte do butów czteroletniego Edwardka. Stara skocznia, budynki ze spiczastymi daszkami. Prymitywna meta. Numer startowy na kurtce zrobiony ze sznurówki. Ojciec ubrany na sportowo. Mama w pół wojskowym uniformie. Byłaby dziś modna. To te zwycięskie Zawody Koziołka Matołka Kornela Makuszyńskiego. Były biegi i skoki. Na zeskoku Wielkiej Krokwi zbudowany był próg. - Starterem był Stanisław Marusasz. Brał każdego z nas pod pachy i nas puszczał na tor. Mało który z nas ustał. Mnie się udało ustać, wygrałem te skoki. A biegi odbywały się już na Drodze pod Reglami - wspomina Edward Nadarkiewicz.

Rozdanie nagród było w ulubionym hotelu Kornela Makuszyńskiego, czyli w nieistniejącym hotelu "Przełęcz". Zbierała się tam śmietanka, bohema zakopiańska. Potem hotel dostał nazwę "Sport". Za PRL-u  działał kultowy Koktajlbar. Po latach budynek kupił i wyburzył Andrzej Stoch. Postawił galerię handlową, jakich w Polsce na pęczki. 

Ucieczka w habicie

- Ze strony ojca pochodzimy z Lublina. Z rodziny kupieckiej. Babcia z dziadkiem prowadziła znany sklep kolonialny. Ojciec ukończył Szkołę Kadetów i w trakcie okupacji działał w partyzantce Armii Krajowej. Miał rangę porucznika. Aresztowali go i zamknęli w Zamku Lubelskim. Tam się odbywały błyskawiczne sądy i egzekucje. Nikt z tego zamku żywy nie wychodził - przypomina Edward Nadarkiewicz.

Na szczęście Niemcy nie byli święci. Zdarzali się przekupni, pazerni na kosztowności. Udało się go wykupić. Jako że w więzieniu posługiwały siostry zakonne, to dostarczono mu do celi habit. Wyprowadzony przez jedną z sióstr wyszedł w stroju siostry zakonnej.  AK szybko przerzuciła zbiega w Świętokrzyskie, do miasteczka Końskie. Trafił do majątku hrabiego Tarnowskiego, którym zarządzał Szwarc. - Tam właśnie ojciec poznał mamę, córkę zarządcy. Pobrali się z mamą. Tam się urodziłem w 1942 roku. 

Z czasem rodzina przeniosła się do majątku hrabiego Dębińskiego, do pałacu w Borkowicach. - Mnie tam ptasiego mleka, pomimo okupacji, nie brakowało. Ojciec był bardzo zaradnym, sprytnym człowiekiem. Porobił znajomości do tego stopnia, że wymieniał się butelkami wina z ogromnej piwnicy Dębińskich z wielkim miłośnikiem wina - Hansem Frankiem. Gubernator Generalnej Guberni z wdzięczności za przednie wina od Dębińskich przysyłał przez swojego kierowcę zacne trunki z Wawelu do Borkowic - wspomina mój rozmówca. 

AK szybko dała o sobie znać. W stolicy trwało powstanie. Antoni Heda, pseudonim "Szary", ze swym oddziałem, który działał na Kielecczyźnie, próbował przedzierać się z pomocą do walczącej Warszawy. - "Szary" wydał ojcu polecenie, żeby cały majątek, jedzenie, krowy zabrać z majątku i ruszyć do stolicy. Tak zrobili. Ale z akcji nic nie wyszło, bo pod Warszawą stanęli Rosjanie i czekali aż nasi się wykrwawią. W lesie urodził się mój młodszy brat Leszek. Jego chrzestnym był Antoni Heda "Szary". Wrócili do dziadka Szwarca, do rodzinnego domu w Pile, około 20 km od Końskich - przypomina Edward Nadarkiewicz. 

Powojenna konspira

Przyszedł koniec wojny. Ojciec Edwarda się ujawnił. - Nie przeskrobał za wiele przeciwko Armii Czerwonej, to był w miarę bezpieczny. Brakowało w Ludowym Wojsku Polskim oficerów. Dostaliśmy bardzo ładne mieszkanie w Kielcach. Tam ojciec służył - mówi Nadarkiewicz.

Ale dowódca oddziału nadal działał w konspiracji. Pewnego dnia "Szary" zjawił się u podkomendnego z poleceniem udziału w akcji. - Ojciec po wojnie miał taki poniemiecki motocykl z koszem. Był fanem motoryzacji. Słuchaj Edek, mówi, musimy odbić mojego brata z więzienia w Kielcach. Wjeżdżasz na teren więzienia swoim motorem, puszczają cię, bo jesteś oficerem LWP, puszczają cię bez niczego. A my tam już jesteśmy pod murami. No i tak to zrobili. Wyciągnęli tego brata i innych więźniów. Psu na budę zdało, bo gdzie ci AK-owcy mieli się pochować. A za taką akcję kula w łeb. Komendant Heda wymyślił sobie, że będzie się ukrywać na Pomorzu. Na lewych papierach, z nowym nazwiskiem. A ojciec był zakochany w Zakopanem, przyjeżdżał tu nieraz, miał wielu znajomych, był działaczem Polskiego Związku Narciarskiego w Lublinie. Postanowił ukryć się w Zakopanem. Trzeba było załatwić papiery. Mój wujek, też partyzant, załatwił u kolegi z gminy w Końskich urzędowe papiery z urzędu, z oryginalnymi pieczątkami. Ojciec stał się Janem Wiśniewskim, a ja Edwardem Wiśniewskim. Jako Wiśniewscy przyjechaliśmy do Zakopanego.

Krasnoludki na Wierszykach

Edward senior wkręcił się do pracy w Państwowym Urzędzie Repatriacyjnym. Dostali mieszkanie służbowe w willi "Krasnoludki", która stoi do dziś na Wierszykach. Poniżej tej willi mieszkał Stanisław Marusarz. - Jako mały chłopak pamiętam, że swoje narty skokowe trzymał u nas w korytarzu, bo to był duży dom. Tam je smarowali politurą. Na tych Wierszykach zimą działała wyrwirączka. Można było zawsze na nartach pojeździć. Niedaleko mieszkał Jerzy Kuroczko, też świetny zawodnik w kombinacji norweskiej. Ojciec prócz PUR-u zaangażował się w sport. Jerzy Kuroczko uczył ojca skoków. Ojciec zapisał się od razu do SN PTT 1907 Zakopane. Wybrali go kapitanem sportowym. Ćwiczył z GOPR-em w udzielaniu pierwszej pomocy, w akcjach z toboganem - opowiada Edward Nadarkiewicz. 

Kolejne zdjęcia. Zbyszek Klimowski, Papież, Jasiu Kowal, Ustupski, Edward Budny, młodziutki trener. Masażysta, syn ówczesnego dyrektora COS Moździerza. Szymon Krasicki, profesor AWF Kraków. Redaktor Chruścicki, Polskie Radio, redaktor Miklas, telewizja. Skocznia na Lipkach. Delegat rządu Robert Malinowski. "Pimek", czyli profesor Józef Fedorowicz z IMiGW. Kolejne zawody.

- Choć narciarstwo było w powijakach, to robiliśmy więcej imprez sportowych w Zakopanem niż dziś - podkreśla mój rozmówca, przewracając karty albumu ze zdjęciami. Patrzy z nich Orlewicz, Walkosz, Leszek Nadarkiewicz, Andrzej Kozak, Rysiek Ćwikło. Młode, uśmiechnięte twarze. Porządkują teren wokół świeżo wybudowanego Domu Wczasowego "Rzemieślnik". Przy nich działacz partyjny. - Pamiętam jak się nazywał, Andrzej Dziech, w komitecie pracował. Pilnuje ich. Jak prace postępują - wyjaśnia Edward Nadarkiewicz. - Na tym zdjęciu Roger Feuz. Szwajcar, który tutaj przyjechał do Zakopanego w 1946 roku na kurs trenersko-instruktorski.

Najważniejsi pominięci

Ale te z Bobkowskim zdjęcia najważniejsze. Zdzisław Motyka, przedwojenny zawodnik, zjazdowiec Ciaptak, Tadziu Schiele, pilot RAF-u z rodziny, która prowadziła wytwórnię nart. Daniel Krzeptowski, słynny zawodnik. Pośrodku stoi Aleksander Bobkowski, prezes PZN, wiceprezes FIS-u, zięć prezydenta Ignacego Mościckiego.

- Tu jest Jędrek Pęksa, w tej czapeczce. Myśmy go wujek Pęksa nazywali. Bobkowski to postać niedoceniona w Zakopanem, a bez niego Zakopane byłoby dalej wsią na miarę co najwyżej Kościeliska. Przed wojną wybudował przepiękne obiekty. Trasy biegowe, kolej na Gubałówkę i na Kasprowy Wierch. Dzięki niemu odbyły się w Zakopanem dwa FIS-y w 1936 i 1939. I taki człowiek nie ma tu ani skwerka, ani małej uliczki. Trzeba o to wołać! - pokazuje kolejne zdjęcia z Bobkowskim z 1946 roku Edward Nadarkiewicz. Jego zdaniem to, że zięć prezydenta Mościckiego do tej pory nie doczekał się uhonorowania w stolicy polskich Tatr, to jest efekt góralskiej zemsty. - On się z góralami nie patyczkował, wywłaszczał i robił trasy. Tworzył historię narciarstwa polskiego. A dziś nie mogę słuchać, jak o tej góralszczyźnie opowiadają, książęta, królewskie nadania. To wszystko jedna wielka bujda i mit. Żeby po tischnerowsku nie powiedzieć gówno prawda. Nawet koło księcia nigdy nie stali. Szlag mnie trafia, że innych się tutaj honoruje, mało istotnych dla rozwoju miasta, a postaci pokroju Bobkowskiego idą w zapomnienie. 

Obozowa przyjaźń

Kolejna wielka, zapomniana postać to doktor Włodzimierz Reczek. Przed wojną działacz PPS, potem w PZPR. Czyli komunista. Tyle że był w komisji FIS. Po wojnie kierował Głównym Komitetem Kultury Fizycznej i Turystyki, potem był prezesem Polskiego Komitetu Olimpijskiego i prezesem Polskiego Związku Piłki Nożnej.

- A po wojnie dlaczego Zakopane dostało FIS w 1962 roku? Też tego nikt nie chce przypominać. Dzięki Cyrankiewiczowi, komuniście. On tu też kochał przecież przebywać, przyjeżdżać. Przecież tu miał swoją willę "Cyrankiewiczówkę". Na Kozińcu. Tam jest teraz to muzeum. Wanna Cyrankiewicza tam jest, tam można obejrzeć. Cyrankiewicz był więźniem Oświęcimia. Jego kolegą z Oświęcimia był właśnie Reczek. Oboje wykształceni. Józef Cyrankiewicz skończył polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Wsławiał się tym, że jako pierwszy taki komunistyczny przywódca nie czytał z kartki, tylko potrafił przemawiać przez godzinę piękną polszczyzną z głowy. On dał ten FIS Zakopanemu z przyjaźni do Reczka. To był podarunek dla doktora - stwierdza bez wahania Edward Nadarkiewicz. 

Wylicza remonty wszystkich obiektów sportowych z lat 60. I te wybudowane od podstaw, Bar FIS, Pod Smrekami, Panorama,  Sport. Wierchy. Ośrodek sportowy Zakopane w COS. - Na tamte lata to był majstersztyk, to był najpiękniejszy ośrodek w Europie. Reczek tym zawiadywał i nikt o tym nawet nie wspomni. No ale skoro Bobkowski nie ma nawet małej uliczki, to czemu tu się dziwić - macha ręką Edward Nadarkiewicz.

Śmierć w ogniu

Kolejne zdjęcia. Cuchy, kapelusze z muszelkami. Górale na motocyklach. W Warszawie. Rok 1945. Morze ruin. Pociągiem przewieźli motocykle. Delegacja górali zakopiańskich w hołdzie wyzwolonej Warszawie. - Mój ojciec był szalony. On to poprowadził. Zrobili taki paradny przejazd motocyklami - opisuje co widać na zdjęciu mój rozmówca. 

Znany budynek szkolny. Kto dziś pamięta, że na Wilczniku mieliśmy w Zakopanem żużel? Wyścigi na torze przy szkole. Grupę żużlowców prowadzi do startu Edward senior. 

Rok 1949. Amnestia. - Już nie musieliśmy być Wiśniewscy. No ale władze powiedziały ojcu, no, panie Wiśniewski, teraz Nadarkiewicz. Pan tu tyle narozrabiał w tym Zakopanem, my już tu pana nie chcemy. Władze dały mu nakaz pracy w Skórnicach. Został kierownikiem ośrodka wypoczynkowego MSW przy trasie Radom - Kielce. Podobny ośrodek tutaj był, w Zakopanem, słynny dom "Pod Blachą". Luksusowy ośrodek wczasowy dla milicjantów. To jest dzisiejsze "Dafne" - porównuje Edward Nadarkiewicz.

Ale jego ojciec długo nie popracował. W 1952 roku na drodze z Kielc do Skórnic miał wypadek samochodowy. Jechał niemiecką Dekawką (DKW z oryginalnego Dampfkraftwagen). Dekawka, tak jak nasza Syrena, miała zmianę biegów przy kierownicy. Sekcja wykazała, że jego ojciec uderzył głową w klamkę przy dźwigni zmiany biegów.

- Mama, jak pojechała po ciało, to dali jej tylko kości owinięte w prześcieradło. Bo ojciec w tym aucie się spalił. A mój wujek, też partyzant z oddziału "Szarego", od razu powiedział, że to był wyrok. Bo ojciec za dobrze jeździł, żeby mieć na pustej drodze wypadek - zamyka historię sprzed lat Edward Nadarkiewicz. 

Człowiek uwięziony w wózku inwalidzkim. A jednak ze skrzydłami.

Rafał Gratkowski

Zdjęcia z archiwum Edwarda Nadarkiewicza

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
franek 2024-12-28 21:50:47
Tak czy owak wspomnienia pana Nadarkiewicza w formie książkowej chętnie bym przeczytał. Bo miał bardzo ciekawe życie.
Plus minus 2024-12-26 18:20:33
Historia o "obrotnych " ludziach, wszędzie i z każdym się dogadywali, zawsze w " czołówce " ale ... jednak nie zazdroszczę tych umiejętności
Gośka 2024-12-26 12:17:29
Jaka piękna nostalgiczna opowieść o czasach minionych,dzięki Bogu i prawym ludziom .
Tacy ludzie , którzy tak wspominają socjalizm, nieboszczkę partię, tworzą legendy o dobrych czasach PRL-U niech zamilkną, albo zaznaczą wyraźnie w tej opowieści swoje korzyści i pozycję zdobytą dzięki przynależności do jedynej słusznej opcji .
Dzisiaj znowu ożyły próby zniewolenia, cenzury, pozbawiania prawa własności, narzucania sposobu życia nawet odżywiania, piłowania katolików, i pogardy dla prostego prawego życia.
Nie dajmy się "zwariować". Nigdzie na świecie gdzie panował lub panuje nadal komunizm nie było i nie będzie dobrze.
  • SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
    PRZYCZEPKA JEDNOOSIOWA WYWROTKA. URSUS C-360. 692 180 309.
  • PRACA | dam
    Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
  • PRACA | dam
    Górska Grupa Hotelowa zatrudni OSOBĘ DO KIEROWANIA DZIAŁEM HOUSEKEEPINGU w Białce Tatrzańskiej. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl oraz telefon 535-391-391
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    MIESZKANIE W CENTRUM ZAKOPANEGO: TRZY POKOJE, DWA BALKONY, WIDOKOWE, PO REMONCIE. 662 210 421
  • NIERUCHOMOŚCI | kupno
    Kupie działkę budowlana w Kościelisku lub Zakopanym tel 660797241 b12.pl.
  • PRACA | dam
    ZLECĘ WYKOŃCZENIE TRZECH BUDYNKÓW W ZAKOPANEM. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE DWA POKOJE, 38mkw, BALKON, W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA. STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • PRACA | dam
    DO PENSJONATU W ZAKOPANEM - OSOBĘ DO OBSŁUGI ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI - dyspozycyjną. Bez zamieszkania. 509 578 689.
    Tel.: 509 578 689
  • USŁUGI | inne
    SZEWC - KALETNIK - ZAKOPANE - ul. Staszica 3 - 666 120 662.
  • PRACA | dam
    Praca w Zakładzie Kuśnierskim wymagane doświadczenie oraz Prawo jazdy Kategoria B. 888267329
    Tel.: 888267329
  • PRACA | dam
    Praca Kucharz Z Doświadczeniem Bukowina Tatrzańska Gotowanie Dla Grup w Dużym Ośrodku Z Noclegiem.
    Tel.: 601 453 970
  • PRACA | dam
    KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • PRACA | dam
    Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
  • PRACA | dam
    Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • KUPNO
    KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
  • ANTYKI
    Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
  • USŁUGI | inne
    ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-02-20 08:00 Przenikanie w Teatrze Witkacego. Międzypokoleniowy dialog sztuki w Zakopanem 2026-02-19 21:08 W Tatrach znowu lawinowa trójka. Jest bardzo niebezpiecznie 2026-02-19 21:01 Mimo zaangażowania bardzo wielu osób nadal nie natrafiono na ślad poszukiwanego turysty 1 2026-02-19 20:00 Jeden ryś, dwa rysie, trzy rysie ... (WIDEO) 2026-02-19 19:23 Bajkowe krajobrazy wieczorową porą w Zakopanem (WIDEO) 3 2026-02-19 19:00 Rabczański samorząd przegrał w sądzie z wojewodą 1 2026-02-19 18:30 Wsparcie dla Grupy Podhalańskiej GOPR od gorczańskiego parku 2026-02-19 18:25 Rusza nabór do nagrody Romana Reinfussa 2026-02-19 18:00 Wilki w Rabce 3 2026-02-19 17:00 Ponad pół miliarda złotych na Bachleda Termy Kasprowy. Bank o szczegółach finansowania 2 2026-02-19 16:50 Duży pies bez opieki przy trasach biegowych na Polanie Chotarz. Gmina apeluje do właściciela 2026-02-19 16:00 Najwyżej położony luksus w Polsce. Gigantyczna inwestycja na Butorowym Wierchu (WIDEO, ZDJĘCIE) 2 2026-02-19 15:00 Doszło do bójki, a poszło o dziewczynę (WIDEO) 1 2026-02-19 14:30 Seniorzy z Poronina zadbają o formę. Ruszają warsztaty prozdrowotne 2026-02-19 14:02 Nie poleciała do Bristolu. Z lotniska trafiła prosto do aresztu 2026-02-19 13:29 Jest dofinansowanie na nowe lądowisko dla śmigłowców przy szpitalu w Nowym Targu 7 2026-02-19 12:23 Zaginął Andrzej Dubiel. Policja prowadzi poszukiwania w Tatrach 2 2026-02-19 12:00 Piękne widoki z Nosala o poranku (WIDEO) 2026-02-19 11:31 Jak zadbać o wartość rezydualną swojego samochodu? Sprawdzone porady ekspertów branżowych 2026-02-19 11:29 XXVI Parada Gazdowska w Gminie Biały Dunajec 2026-02-19 11:00 Poczta w Poroninie z krótszymi godzinami otwarcia. Zmiany mają charakter tymczasowy 2 2026-02-19 10:00 Trwają poszukiwania zaginionego 30-latka 2026-02-19 09:00 Krew, która ratuje życie. 13 litrów zebranych podczas akcji w Maruszynie 2026-02-19 08:49 Plama oleju na DK28 w Makowie Podhalańskim. Strażacy prowadzą działania, są utrudnienia w ruchu 2026-02-19 08:00 Energetyczne eldorado 2026-02-18 21:00 W czwartek na Igrzyskach startują nasi skialpiniści 4 2026-02-18 20:00 Oświata, sport i inwestycje. Szerokie plany Zakopanego dla szkół 5 2026-02-18 19:00 Całkiem sporo turystów na Krupówkach i pod Gubałówką (WIDEO) 2 2026-02-18 18:44 Poszukiwania turysty w Tatrach. W akcji 22 ratowników i śmigłowiec TOPR 2026-02-18 18:00 Policjanci w zerówce 2026-02-18 17:30 Światowy Dzień Kota - wykład w najbliższy piątek 4 2026-02-18 17:21 Z Podhala na paralimpijskie trasy. Witold Skupień i Krzysztof Plewa będą reprezentować Polskę w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo 2026-02-18 16:41 Świetny start naszych biathlonistek na Igrzyskach. Najlepszy start w historii 2026-02-18 16:00 Tak działa Poczta. Wezwanie na przesłuchanie dostaliśmy po terminie 20 2026-02-18 15:30 Ostatni oddech planety. Rodzinna gra ekologiczna 3 2026-02-18 15:00 Plac przed sanktuarium już pusty. Karuzela zniknęła zgodnie z zapowiedzią 18 2026-02-18 14:30 "Szkoła katów". Premiera Sceny Dużego Widza 2026-02-18 14:00 Graficiarze pod kluczem 2 2026-02-18 12:58 Zaginął 30-letni Andrzej Dubiel. Ostatni sygnał telefonu na Kasprowym Wierchu 1 2026-02-18 12:30 Powalczą na stoku o Puchar Przechodni 2026-02-18 12:00 Dziś Środa Popielcowa (ZDJĘCIA) 2 2026-02-18 10:42 Służby wezwane do wypadku skutera na Olczy Walkoszach (WIDEO) 13 2026-02-18 10:00 Mniejsze zagrożenie lawinowe. Ruszyła Goryczkowa (WIDEO) 2026-02-18 08:59 Zima w Zakopanem rządzi. W Tatrach śnieg i silny wiatr 2 2026-02-18 08:00 Podhale Nowy Targ rozpoczyna wiosnę. W Nowym Targu zagra z Olimpią Grudziądz 2026-02-17 22:51 Lepietnica Klikuszowa Halowym Mistrzem Podhala 2026-02-17 21:02 Chabówka bez mostu 2026-02-17 20:00 Jarmuta Szczawnica halowym mistrzem 2026-02-17 19:31 Bezpiecznie na stoku 2026-02-17 19:00 Zdrój nie wierzy... wieży 5
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-02-20 06:57 1. Gigantyczne korki zagwarantowane od Poronina w Zokopane. 2026-02-20 00:48 2. Ggg jutro spodziewaj się prawa i sprawiedliwości 2026-02-20 00:31 3. Szkoda Tygodnik. Mimo szacunku niech inne media policzą ile wilków jest w Rabce. Zapraszam do siebie 2026-02-20 00:27 4. Panie i Panów z portali konkurencyjnych poproszę tylko o jedno. Wyšmiejcie te wilki w Rabce, bo przecież to jakaś bzdura. Akurat mieszkań pod Krzywoniem. Mam wszystkie zwierzęta pod domem. Znowu sobie zrobicie dziadostwo i wstyd. Ja już nie chcę się wstydzić za Rabkę. 2026-02-20 00:21 5. Bez komentarza. 2026-02-20 00:18 6. Skoczył. I po co to wszystko? 2026-02-19 22:17 7. @turysta Bawią mnie tacy geniusze ! Gdy byłem przeciwko rusko-niemieckim rurociągom Ribbentropp - Mołotow - Nordstream, to słyszałem, że jestem "rusofobem". A jak jestem przeciw sponsorowaniu spółek - córek niemieckiego koncernu, to słyszę, że "ruscy mi doradzili". Jak chcesz jeszcze mi podokuczać i nie masz pomysłów, to podpowiem, że słyszałem już, że jestem agentem żydowskim i słyszałem też że jestem antysemitą. 2026-02-19 21:52 8. Mam pytanie do szanowanego gremiium ekologów jak można ograniczać przywóz do Polski eko odpadów z niemieckiej republiki federalnej który od dwóch lat boję rekordy 2026-02-19 21:18 9. Bez pzekomarzań może zakupimy dla polskiej armii euro eko na prąd czołgi śmigłowce i samoloty bo te od amerykancow i koreancow są spalinowe i nadmuernie zanieczyszczają środowisko,Czuj czuwaj z euro eko partyjnymi pozdrowieniami niech Ursla nad nami czuwa 2026-02-19 21:07 10. Spokojnie, rozliczenia PO KOlei, chronologicznie, na to liczę. Na razie to ENA dla Romanowskiego, "rozpruwa się" Urszula D., odgrzewane jest samobójstwo Cygana, RARS, NCBiR, biznesy Agencji Informacyjnej... itp. itd., czas rozliczenia afer lat 2015-23 a potem dopiero afery POKO: afera łańcuchowa, afera Poncyliusza, mega-afera w Żaganiu...itp. itd.
2026-02-16 21:51 1. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 2. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 3. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 4. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 5. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 6. Znakomity poMYSł panie @jarząbek 2025-12-03 15:38 7. Świetny POmysl, zwłaszcza że w Zakopanem mimo otwartej Gubałówka m.in. przez Pana Szwajcara i czwartego burmistrza G.J. to lepiej na desce windsurfingowej po równiach pojeździć 2025-12-01 17:12 8. Panowie dobra robota! A tak swoją drogą nie ma wojny, jest woda, ogólcie się do tej służby, a nie wyglądajcie jak krasnale... 2025-11-21 15:51 9. Brawo Agatko! Piękne, cudne, zachwycające prace! 2025-11-17 21:21 10. Teraz górale wprzedają swoją ojcowiznę żeby kupić nowe auto. Wszystkie te biznesy ze starym śmierdzącym sprzętem (mówiąc złomem) powinny być nakaz ogrodzenia blochą od ulicy. Podobnie ze składami budowlanymi. Tyle pięknych miejsć zostało oszpeconych przez lokalny interes.
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama