2025-11-23 18:00:34
Zakopane
Rozbiórka stadionu rozpala Zakopane
Dziś demontaż boiska API, jutro rozbiórka czeka obiekt na Borach.
Po blisko dziesięciu latach działalności znika zakopiańska arena sportowa. Środowisko piłkarskie, kibice nie kryją słów oburzenia. Hejt w internecie leje się na zakopiańskie władze, na miasto i jego mieszkańców. W Zakopanem rozpoczęła się nakazana przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego i podtrzymana przez kolejne sądowe instancje rozbiórka. Rozbiórka...boiska piłkarskiego.
- Ja rozbiórki nie prowadzę, niech mi pan powie, dlaczego mam rozebrać legalnie wybudowane boisko? - pyta właściciel obiektu sportowego, z którego od dziesięciu blisko lat w sezonie korzystają tysiące młodych piłkarzy. Pokazuje pismo z Wydziału Budownictwa Starostwa Powiatowego w Zakopanem z lutego 2022 roku, które potwierdza, że boisko powstało na zgłoszenie, za milczącą zgodą urzędu wobec braku sprzeciwu stron trzecich. Problem w tym, że na terenie mieszkalnym z usługami, na którym tego typu obiektu postawić nie wolno. W poniedziałek ciężki sprzęt wjechał na stadion. Murawa zwijana jest w rolki, odsłaniając nawierzchnię boiska.
Wojna na Pardałówce
O sprawie legalności obiektu pisaliśmy wielokrotnie. Boisko z trybunami, sztuczną nawierzchnią, oświetleniem powstało przy pensjonacie API na Pardałówce w 2016 roku. Na boisku odbywają się młodzieżowe turnieje piłkarskie. W rozgrywkach uczestniczą dziecięce akademie Juventus Turyn, AC Milan, FC Porto, Borussia Dortmund, Chicago Fire i wiele innych jakie odwiedzają Zakopane. Do tego reprezentacje akademii piłkarskich z całej Polski. Mieszkańcy okolicznych bloków mówią, że z takim sąsiedztwem nie da się żyć. Głośne mecze, doping sprawiają, że wiele osób wyprowadziło się z bloków, ceny mieszkań na osiedlu spadły. W końcu nadzór budowlany wydał decyzję o rozbiórce obiektu, którą podtrzymał sąd.
- Nakazów rozbiórki było kilka. Zapadła decyzja ostateczna. W minionym roku uprawomocnił się wyrok sądowy. Dziś (poniedziałek 17 listopada) odbył się przetarg, został wyłoniony wykonawca rozbiórki. A na koncie właściciela boiska zabezpieczono pieniądze na rozbiórkę w trybie zastępczym. Kwota wielokrotnie przekracza koszty, które właściciel poniósłby gdyby sam, w trybie gospodarczym rozebrał obiekt. Kto wie, może poszedł po rozum do głowy i rozpoczął rozbiórkę. Sprawdzimy to z naszymi ekipami gdy wejdziemy na teren obiektu - zapewnia Jan Kęsek, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. Jak tłumaczył to kilkakrotnie, gdy wyjaśnialiśmy sprawę legalności budowy boiska inwestor wykonał obiekt na podstawie zgłoszenia inwestycji do starostwa. Starostwo przyjęło zgłoszenie w sposób nieprawidłowy, gdyż teren nie jest przeznaczony do tego typu zabudowy.
Kto zawinił?
- Skoro ktoś to nasze zgłoszenie przyjął, a nie było możliwe budować boiska na Pardałówce to może urząd powinien ponieść karę? A nie ja? - broni się właściciel boiska. Stają za nim murem kolejni miłośnicy sportu, kibice, rodzice, których dzieci trenują na sportowej arenie API. Przez fora internetowe przelewa się fala krytyki Zakopanego i słowa poparcia dla inwestora z wielu środowisk sportowych.
Oświadczenie w tej sprawie wydał Jakub Czmielewski, prezes Klubu Football Family. Przypomina, że obiekt przez lata służył dzieciom i młodzieży z Zakopanego. Dodaje, że nie spodziewał się momentu, w którym interesy dorosłych okażą się "ważniejsze niż marzenia, wysiłek i przyszłość dzieci".
- To miejsce, które budowaliśmy konsekwentnie, z pasją i przekonaniem, że lokalny sport może być drogą rozwoju, bezpieczeństwa i spełniania marzeń. Dziś obiekt, który stanowił fundament tego procesu, ma zniknąć i trudno uznać to za decyzję słuszną, rozsądną czy zrozumiałą - podkreśla prezes Jakub Czmielewski. Jego zdaniem to sytuacja, która nie powinna mieć miejsca w mieście, które chce nazywać się przyjaznym mieszkańcom. Zarzuca władzom brak realnego wsparcia i skutecznych działań, by obiekt mógł dalej funkcjonować.
Jedni za, drudzy przeciw
Właściciel API zapewnia, że jeśli miasto wprowadzi zmiany w miejscowym planie zagospodarowania, to przy blokach postawi halę sportową, by do minimum ograniczyć niedogodności, na jakie narażeni są mieszkańcy. - Mam poczucie, że w mieście nikt nie działa żeby wspierać sport, aktywność fizyczną dzieci - dodaje ukarany przez nadzór inwestor.
- Czym innym jest wspieranie sportu, a czym innym łamanie obowiązujących przepisów i jedno nie idzie w parze z drugim - zaznacza mecenas reprezentująca mieszkańców, którzy walczą o przestrzeganie prawa i nie godzą się na arenę sportową w obszarze zabudowy mieszkalnej i usługowej. Dodaje, że obiekt tego typu mógłby ewentualnie powstać przy hotelu, jako usługa dodatkowa. A na Pardałówce w tym miejscu żaden hotel nie działa. - Pensjonat, czy raczej dom mieszkalny z pokojami na wynajem to żaden hotel. Można przy nim sobie zorganizować boisko dla dzieci, a nie arenę piłkarską do rozgrywek turniejowych - zaznacza prawniczka.
Niestety, nie mamy dobrych informacji dla miłośników piłkarskich zmagań. Także drugi obiekt, który pobudowali właściciele stadion API, boisko na Borach czeka rozbiórka. - Wszczęte zostało analogiczne postępowanie wobec tego obiektu. Toczy się postępowanie egzekucyjne, była grzywna, decyzja ostateczna uprawomocniła się w lutym. To drugie boisko na Borach też zostanie rozebrane. Trudno powiedzieć, czy zrobi to sam właściciel, czy skorzystamy z tytułu wykonawstwa zastępczego - podsumowuje Jan Kęsek, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Zakopanem.
Grają na emocjach
- Zarzucają mi bierność, ale co ja mogę zrobić? - pyta retorycznie Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego. Podkreśla, że sam wychował się na osiedlu, zna wielu mieszkańców Pardałówki, którzy tam mieszkają od dziesiątków lat. A konflikt narastał od samego początku, gdy tylko powstało sporne boisko z trybunami. - Do mnie też przychodził inwestor, przychodzili mieszkańcy. Ja muszę wszystkich wysłuchać, ale procedury toczyły się latami. Konflikt eskalował między mieszkańcami a inwestorem w sposób niesamowity. W tej chwili mieszkańcy nie chcą już słyszeć o żadnej hali piłkarskiej, o żadnym sporcie na tym terenie.
Burmistrz przyznaje, że rozbiórka samowoli ma dwa aspekty. Z jednej strony dobrze, że znika samowola, a z drugiej strony dla Zakopanego to fatalnie, że skuteczną walkę ze sprawcami samowoli miasto zaczyna od boisk piłkarskich. - Teraz wszyscy obrońcy grają na emocjach, że nie wspieramy sportu dziecięcego. Jest odwrotnie. Czy możemy dofinansować jako miasto imprezy na nielegalnym obiekcie? Kto odpowie, jak naszym dzieciom, uczniom, podopiecznym klubów piłkarskich coś się stanie na takim stadionie? Szkoda, że ze strony inwestora od początku nie było woli rozmów i porozumienia z sąsiadami - dodaje Łukasz Filipowicz.
Nie dla legalizacji
Burmistrz nie ma też przekonania, by w tym miejscu na Pardałówce zmieniać zapisy planu zagospodarowania przestrzennego. Tak by boisko piłkarskie mogło być zalegalizowane. - Z jednej strony, czy ktoś z radnych podniesie rękę za taką zmianą w planach? Czy nie stworzy to groźnego procederu? Buduj co chcesz, a radni ci to zalegalizują, zmienią plany? Byłbym daleki od tego, by pod presją czy to wspierania sportu, czy innych przekonań dokonywać zmian i legalizować niezgodne z przepisami obiekty. Źle się stało, że zaczynamy od dużej rozbiórki jaką jest boisko sportowe, a nie cała masa innych budynków nielegalnie postawionych w mieście, ale w końcu od czegoś przyszło nam zacząć - podsumowuje Łukasz Filipowicz.
Wtóruje mu szefowa Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, przypominając co latami musieli wycierpieć mieszkańcy w trakcie kolejnych weekendowych turniejów.
- Po pierwsze, nikt w Zakopanem nie jest przeciwny rozwojowi sportu czy piłkarskich klubów, tym bardziej dla dzieci i młodzieży - komentuje Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, przewodnicząca Rady Powiatu Tatrzańskiego - ale podstawowy warunek musi być spełniony - to muszą być miejsca bezpieczne, przede wszystkim gdy mówimy o dzieciach, by można było organizować treningi, rozgrywki czy turnieje piłkarskie. Jestem przekonana, że część rodziców z pewnością nie miała do tej pory pojęcia, że ich dzieci trenują na boisku, które jest samowolą budowlaną. Po drugie, dobrze, że zaczynamy prostować te kwestie nielegalnych obiektów na terenie miasta.
Zmowa milczenia
Przypomina, że niedawno do użytku został oddany miejski stadion sportowy, na którym również można trenować, mogą odbywać się turnieje piłkarskie dzieci i młodzieży. - Mam wrażenie, że do tej pory panowała zmowa milczenia, która dopuszczała istnienie takich nielegalnych obiektów. Bez odbiorów. Kopanie piłki, mecze nikomu nie przeszkadzały. Dopóki nie pojawiła się ta cała kibicowska otoczka, wuwuzele, bębny, przekleństwa, to wszystko dookoła. Mieszkańcy mają setki nagrań tego co działo się na Api i na Borach. Zresztą od ludzi wokół stadionu na Borach odbieramy te same sygnały: "zróbcie w końcu z tym porządek" - podsumowuje Agata Wojtowicz. Zaznacza, że trzeba było ponad ośmiu lat procesów i rozpraw sądowych, by doprowadzić sprawę do najwyższych instancji i potwierdzić, że stadion powstał w miejscu w którym powinna być łąka. A zmowę milczenia pogłębiały zarabiane na "legalnym" obiekcie pieniądze. Na wizytach młodych sportowców, ich opiekunów, trenerów, rodziców korzystały okoliczne pensjonaty i restauracje.
Niestety, przez "szaleństwa" dorosłych, dostanie się dzieciom. Na co zwraca uwagę przewodniczący Rady Miasta Zakopanego.
Rykoszetem w dzieci
- Dziś dzieci płaczą przez wieloletnie zaniedbania dorosłych. Inwestor od lat prezentował bardzo arogancką postawę wobec sąsiadów i ten konflikt między zmęczonymi mieszkańcami a inwestorem rykoszetem uderza w dzieci - podkreśla Grzegorz Jóźkiewicz, przewodniczący Rady Miasta Zakopane. Uważa, że nie byłoby żadnego problemu, gdyby było "jak dawniej". Plac przy pensjonacie API był udostępniany do gry w piłkę zainteresowanym. - Dzieci i młodzież grali wtedy rekreacyjnie. Żaden z sąsiadów nie był przeciwny takiej aktywności. Jednak organizowane coraz większe imprezy, z czasem na poziomie międzynarodowym sprawiły, że to wszystko przerosło tak mieszkańców, jak i chyba inwestora. To się wyrwało spod kontroli i dlatego uważam, że dzieci płacą za błędy dorosłych - powtarza Grzegorz Jóźkiewicz.
Żal boiska
Radny wielu kadencji Jan Gluc z zakopiańskiej Komisji Sportu podkreśla, że wielka szkoda tego, co od zera zbudowali właściciele API. Jednak wobec obowiązujących przepisów trudno teraz bronić stadionu.
- Tego nie da się krótko skomentować, bo sprawa ma wiele aspektów - mówi radny Jan Gluc - prawo jest prawem. Jest decyzja ostateczna, trzeba ją realizować. Ale szkoda dzieci, szkoda tego, co przez te wszystkie lata zrobili właściciele, co zbudowali.
Zdaniem radnego opieszałość przy tworzeniu planów zagospodarowania przestrzennego sprawiła, że rodzą się takie sytuacje. - Co mają zrobić właściciele, jak mają taki teren, na którym chcą organizować zawody, są ku temu dobre warunki, a plan ich nie dopuszcza. Inwestorzy robili dobrą robotę, niefortunnie, że w tym miejscu, w którym plan przewiduje co innego - podsumowuje Jan Gluc.
Rafał Gratkowski
Wy wiecie co macie zrobić!
Okoliczni Mieszkancy
Ale tam gdzie nie można dać rady to cisza a tam gdzie dzieciaki mają co ze sobą zrobić i chociaż jest temat do wyjaśnienia jak w innych przypadkach licznych.... Nie, trzeba pokazać "moc" na łatwym temacie.
Po prostu skrajna żenada.
A kto bronił zacząć od fantazyjnych grilów? Mieszkańcy? czy przyjazne karpie?
-
PRACA | dam
SEWiK Tatrzańska Komunalna Grupa Kapitałowa Sp. z o.o. z siedzibą w Zakopanem zatrudni na stanowisku: KIEROWNIK DZIAŁU TECHNICZNEGO I INWESTYCJI. Szczegółowe informacje i warunki aplikowania: www.sewik.com.pl oraz w Sekretariacie spółki tel. 18 20 24 450. -
SPRZEDAŻ | maszyny, narzędzia
PRZYCZEPKA JEDNOOSIOWA WYWROTKA. URSUS C-360. 692 180 309. -
PRACA | dam
Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46 -
PRACA | dam
Górska Grupa Hotelowa zatrudni OSOBĘ DO KIEROWANIA DZIAŁEM HOUSEKEEPINGU w Białce Tatrzańskiej. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl oraz telefon 535-391-391 -
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004 -
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272. -
PRACA | dam
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13). -
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
MIESZKANIE W CENTRUM ZAKOPANEGO: TRZY POKOJE, DWA BALKONY, WIDOKOWE, PO REMONCIE. 662 210 421 -
PRACA | dam
DO PENSJONATU W ZAKOPANEM - OSOBĘ DO OBSŁUGI ŚNIADAŃ I SPRZĄTANIA POKOI - dyspozycyjną. Bez zamieszkania. 509 578 689.
Tel.: 509 578 689 -
USŁUGI | inne
SZEWC - KALETNIK - ZAKOPANE - ul. Staszica 3 - 666 120 662. -
PRACA | dam
Praca w Zakładzie Kuśnierskim wymagane doświadczenie oraz Prawo jazdy Kategoria B. 888267329
Tel.: 888267329 -
PRACA | dam
Praca Kucharz Z Doświadczeniem Bukowina Tatrzańska Gotowanie Dla Grup w Dużym Ośrodku Z Noclegiem.
Tel.: 601 453 970 -
PRACA | dam
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com -
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098. -
PRACA | dam
Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl. -
PRACA | dam
Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl -
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325. -
KUPNO
KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244. -
ANTYKI
Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33 -
USŁUGI | inne
ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678 -
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284. -
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.










