Józef Gąsienica Sobczak, olimpijczyk i trzykrotny medalista mistrzostw świata, zmarł 2 lutego w wieku 91 lat. Wspomnienia jego sportowych sukcesów i anegdot z dawnych czasów pozostaną na długo w pamięci Podhala i całego polskiego sportu.
Józef Gąsienica Sobczak swoją sportową karierę rozpoczynał od biegów narciarskich, ale później przerzucił się na biathlon. Był zawodnikiem klubu WKS Zakopane. Czterokrotnie reprezentował Polskę na igrzyskach olimpijskich. Na największej sportowej scenie świata nie zawsze sprzyjało mu szczęście, znacznie lepiej wiodło mu się za to na mistrzostwach świata. To właśnie tam odniósł swoje największe sukcesy, zdobywając trzy medale. Zmarł 2 lutego w poniedziałek w wieku 91 lat.
Pierwsze srebro w biathlonie
Najcenniejszy z medali nich wywalczył w 1966 roku w Garmisch-Partenkirchen. Srebro w biegu indywidualnym było pierwszym w historii polskiego biatlonu indywidualnym medalem mistrzostw świata. Na tych samych zawodach Gąsienica Sobczak sięgnął także po srebro w sztafecie razem ze Stanisławem Szczepaniakiem, Stanisławem Łukaszczykiem i Józefem Rubisiem. Rok wcześniej, podczas mistrzostw świata w norweskim Elverum, zdobył brązowy medal w sztafecie, startując wspólnie ze Stanisławem Szczepaniakiem i Tomaszem Rubisiem.
Kilka dni przed śmiercią odwiedziliśmy pana Józefa w jego domu w Kościelisku. Niedawno, podczas sesji Rady Powiatu Tatrzańskiego, z rąk wojewody odebrał Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.
Kiedyś biegacz mijał biegacza
Rozpoczynające się we Włoszech igrzyska miał śledził z dużym zainteresowaniem przed telewizorem. - Będę oglądać wszystkie dyscypliny - zapowiadał. Z nostalgią wspominał czasy swojej młodości, gdy sport był na Podhalu niemal codziennością. - Jak człowiek szedł z Kościeliska na Krzeptówki, to co chwilę mijał jakiegoś biegacza. Szli jeden za drugim. Dziś niestety bardzo się to zmieniło - mówił.
Dokładnych szczegółów swoich olimpijskich startów pan Józef już nie pamiętał, ale fakty mówią same za siebie. W Cortinie d’Ampezzo w 1956 roku zajął 44. miejsce w biegu na 15 km oraz 10. miejsce w sztafecie 4 × 10 km. Cztery lata później w Squaw Valley był 34. w biegu na 30 km. W kolejnych igrzyskach startował już w biathlonie - w Innsbrucku w 1964 roku zajął 20. miejsce w biegu indywidualnym, natomiast w Grenoble w 1968 roku nie ukończył rywalizacji.
Sportowe tradycje w rodzinie Sobczaków nie wygasły. Kontynuowała je wnuczka pana Józefa, która trenowała snowboard i wystartowała w igrzyskach olimpijskich w Pekinie w 2022 roku, zajmując czwarte miejsce. - Niestety, kontuzja pokrzyżowała jej dalszą karierę. Gdyby nie ona, jestem przekonana, że startowałaby teraz we Włoszech - mówiła Danuta, córka Józefa Gąsienicy Sobczaka, była biegaczka narciarska. Zdrowotne problemy nie omijały też samego pana Józefa Gąsienicę Sobczaka. Od biathlonowych strzałów niemal ogłuchł. - Za czasów jego startów, broń biathlonowa ważyła nawet 10 kilogramów, więc po biegach z taką bronią na plecach powstawało wiele ran i otarć - wspominała córka olimpijczyka.
To były inne czasy
Pani Danuta urodziła się już po zakończeniu sportowej kariery ojca. Wkrótce potem były olimpijczyk wyjechał na kilka lat do pracy do Stanów Zjednoczonych, aby po powrocie wybudować dom. - Pamiętam, że przywiózł też ciągnik i jeździł nim w kapeluszu, który dostał jako olimpijczyk w Grenoble. Wszyscy mówili wtedy, że ojciec to taki kowboj-olimpijczyk - wspomina z uśmiechem.
O realiach sportu sprzed lat dowiadywała się głównie z opowieści. Często były to historie mrożące krew w żyłach. Polscy sportowcy pod względem sprzętu, opieki i logistyki nie mogli równać się z rywalami ze Skandynawii czy Europy Zachodniej, a mimo to potrafili walczyć z nimi jak równy z równym.
- Ojciec opowiadał, że w drodze pociągiem na zawody, chyba do Ga-Pa, nie dostali jedzenia. Byli strasznie głodni. Mieli tylko wekę, którą położyli blisko grzejnika. Tak wyschła, że musieli ją wydrążać łyżkami, żeby cokolwiek zjeść - wspominała pani Danuta.
Innym razem na granicy do pociągu weszła kontrola paszportowa. Zawodnicy nie mieli przy sobie dokumentów. - Przez chwilę wydawało się, że cała kadra razem z ojcem zostanie wyrzucona z pociągu. Dopiero sportowe stroje i tłumaczenia przekonały celników, że to reprezentacja Polski jadąca na mistrzostwa - dodała.
Historia polskiego sportu
Dziś realia sportu są zupełnie inne. Polscy zawodnicy pod względem przygotowania i zaplecza nie odstają już tak bardzo od światowej czołówki. Czy z nadchodzących igrzysk przywiozą medale - okaże się niebawem. Na kilka dni przed śmiercią pan Józef pokazywał nam medale mistrzostw świata. To one sprawiają, że na zawsze zapisał się w historii polskiego i światowego sportu.
Tekst i fot. Paweł Pełka
Nie ma jeszcze komentarzy do tego artykułu.
-
SPRZEDAŻ | zwierzęta
Dwa WAŁACHY 6.500 zł/sztuka. 790 759 407.
-
SPRZEDAŻ | budowlane
WIĘŹBY DACHOWE, DESKI SZALUNKOWE, ŁATY, PODBITKI, BOAZERIA, LEGARY, DESKI ELEWACYJNE. WYKONUJEMY WIATY, ZADASZENIA. 790 759 407.
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
DZIAŁKA BUDOWLANA 10 arów, wraz z DOMEM do remontu, 250.000 zł. 790 759 407.
-
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
-
PRACA | dam
Górska Grupa Hotelowa - Firma wynajmująca apartamenty zatrudni OSOBY DO DZIAŁU TECHNICZNEGO. Praca na terenie Zakopanego i Kościeliska. Oferujemy stabilne zatrudnienie i atrakcyjne wynagrodzenie. Osoby zainteresowane prosimy o przesłanie CV na adres a.rysula@gorskagrupa.pl lub telefon +48 882 071 976
-
PRACA | dam
Biuro księgowe AUDITPLUS zatrudni: głównego księgowego, specjalistów ds. księgowości i referentów. Praca w Zakopanem, 8-16, pełen etat. Zapraszamy. Zgłoszenia: praca@auditplus.pl.
-
PRACA | dam
Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
-
PRACA | dam
Sprzątanie apartamentów. Przyjmę kobietę do pracy do sprzątania apartamentów w okolicy ul. Strążyskiej w Zakopanem (wskazane auto w celu dojazdu do pracy). Praca na stałe, 3-4 dni w tygodniu (w weekendy również) w godz.9-15.. 609097999
Tel.: 609097999
-
SPRZEDAŻ | zwierzęta
ŚWINIE WŁASNEGO CHOWU. 788 679 465.
-
PRACA | dam
Potrzebna osoba na tłusty czwartek 11/12.02 do smażenia i zawijania pączków, dobrze płatne 694357379.
-
PRACA | dam
PRZYJMĘ W KOŚCIELISKU DO PRAC BIUROWO-RECEPCYJNYCH. 608 806 408
-
PRACA | dam
ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
-
PRACA | dam
NAWIĄŻĘ WSPÓŁPRACĘ DO WYKOŃCZENIA TRZECH DOMÓW w ZAKOPANEM (MUROWANIE, INSTALACJE, SUCHE TYNKI, ŁAZIENKI). 608 806 408
-
PRACA | dam
Poszukuję osoby do sezonowego, prowadzenia gospodarstwa domowego w Zakopanem. Życiorys zawodowy proszę przesyłać na adres e-mail. rozanob@interia.pl
-
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
-
KUPNO
KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA DOM W WITOWIE, w którym do roku 2025 znajdował się Ośrodek Zdrowia. 698 508 796.
-
ANTYKI
Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
-
USŁUGI | inne
ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
-
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004
-
PRACA | dam
Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
-
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
-
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.