Jacek Podczerwiński od połowy lat dziewięćdziesiątych rozwijał swoją firmę. Gdy odszedł ze służby w policji drogowej, postanowił zająć się holowaniem pojazdów. Dysponował odpowiednim placem na obrzeżach Nowego Targu, przy ulicy Ludźmierskiej. Wkrótce rozwinęła się też flota specjalistycznych autolawet. Z biegiem lat rosły wymagania zlecających holowanie. Trzeba było sporo zainwestować, żeby je wszystkie wypełnić. Plac został utwardzony, ogrodzony, powstał monitoring i budynek dla całodobowego nadzoru. Pan Jacek wszedł w konsorcjum z kilkoma innymi firmami na terenie całego powiatu. W efekcie Konsorcjum Hol-Podhale było w stanie w ciągu kilkudziesięciu minut wysłać lawetę w każde, choćby najdalsze miejsce na terenie powiatu nowotarskiego. – Wszystko bardzo dobrze działało. Naprawdę. Wystartowaliśmy w przetargu organizowanym przez policję. Mamy tu parking prokuratorski i pomieszczenie, w którym biegły może przeprowadzić oględziny – zaznacza pan Jacek.
Tylko dziesięć dni
O ile współpraca z policją układa się dobrze, o tyle w stosunkach z powiatem nowotarskim zaczęło iskrzyć już parę lat temu. Pierwsze nieporozumienia pojawiły się w 2018 roku. Wydział Komunikacji zleca holowanie pojazdów w ramach artykułu 130a kodeksu drogowego (pojazdy źle zaparkowane, porzucone, prowadzone przez nietrzeźwych kierowców, bez ważnego ubezpieczenia, przeładowane ciężarówki, auta prowadzone przez osoby bez uprawnień). Rozpisując warunki kolejnego postępowania wyłaniającego wykonawcę, starostwo ograniczyło do dziesięciu dni czas przetrzymywania auta na parkingu strzeżonym. Po tym terminie – na koszt właściciela auta – zabezpieczone pojazdy miały być przewożone na specjalny parking „kasacyjny” przy siedzibie Powiatowego Zarządu Dróg w Nowym Targu. Z punktu widzenia powiatu taka zmiana oznaczała spore oszczędności, jednak dla holowników stanowiła znaczące uszczuplenie wpływów.
Eskalacja
– Nie zgadzaliśmy się z tym. Zgodnie z ustawą samochód powinien trafić na parking strzeżony, a plac przy PZD takich kryteriów nie spełnia – podkreśla przedstawiciel Hol-Podhale. – Gdy ogłoszono przetarg na parking, wystawiliśmy swoją ofertę, ale w piśmie przewodnim zaznaczyliśmy, że się nie zgadzamy z 10-dniowym terminem. Były przepychanki. Niewiele wskóraliśmy, ale nasze wystąpienie strasznie się w starostwie nie spodobało – zaznacza. Dodaje, że sprawa 10-dniowego czasu parkowania powracała niczym bumerang – za każdym razem, gdy była potrzeba podpisania nowej umowy. Mimo tarć strony dochodziły do porozumienia.
Eskalacja nastąpiła pod koniec ubiegłego roku, gdy starostwo znów ogłosiło zapytanie ofertowe na holowanie i prowadzenie parkingu. Konsorcjum znów przygotowało ofertę z zastrzeżeniem, że nie akceptuje zapisu o dziesięciu dniach parkowania. – Nasza oferta na holowanie została przyjęta, ale na prowadzenie parkingu przepadliśmy. Z uzasadnienia dowiedzieliśmy się, że próbujemy ingerować w zapisy umowy – relacjonuje pan Jacek. – Wezwali nas na podpisanie umowy. Zażądaliśmy, żeby nam wskazali, gdzie będziemy holować. To ważne, choćby po to, żeby skalkulować koszty – wtrąca.
Kolejne zapytanie
Starostwo unieważniło postępowanie, argumentując, że konsorcjum nie chciało podpisać umowy. Do firm zostało skierowane kolejne zapytanie ofertowe. Scenariusz się powtórzył. Oferta konsorcjum na holowanie znów okazała się najkorzystniejsza, jednak na prowadzenie parkingu starostwo zawarło umowę z firmą ze Skomielnej Białej.
– Zebrali parę firm do przetargu. Kwoty różniły się bardzo niewiele – wspomina pan Jacek, podkreślając stanowczo, że oferta konkurencyjnej firmy w ogóle nie powinna być brana pod uwagę. Wedle interpretacji przepisów, której trzyma się nowotarskie konsorcjum, plac, na który mają być holowane pojazdy na zlecenie starostwa, powinien być wskazany na terenie powiatu nowotarskiego. Tymczasem parking firmy, z którą starostwo zawarło umowę, mieści się w Skomielnej Białej na terenie powiatu myślenickiego. Poza tym, zdaniem nowotarskiej konkurencji, plac w Skomielnej nie spełnia wymogów parkingu strzeżonego. – Ma kiepski dojazd, jest za mały. Sami byliśmy świadkiem, gdy pan właściciel próbował wjechać na parking holowaną ciężarówką – musiał zatrzymać ruch na drodze krajowej 28 – zaznacza Jacek Podczerwiński i wylicza pozostałe mankamenty placu: brak ogrodzenia, brak 24-godzinnego nadzoru.
Inwestowali latami
Zastrzeżenia składane przez konsorcjum i żądania wskazania lokalizacji parkingu, na który należy holować samochody, starostwo po raz kolejny zinterpretowało jako odmowę zawarcia umowy. Ostatecznie zarówno holowanie, jak i przetrzymywanie pojazdów na parkingu powiat powierzył tej samej firmie ze Skomielnej Białej.
– Ludzie latami inwestowali w swe firmy, wykładali pieniądze. Przygotowanie naszego placu, by spełniał wszelkie normy, kosztowało setki tysięcy, o ile nie miliony złotych. Staraliśmy się o pozwolenia budowlane, uzgodnienia z ochroną środowiska, montowaliśmy bardzo drogie urządzenia – separatory. Wybetonowaliśmy miejsca parkingowe dla 20 pojazdów. W końcu wystaraliśmy się o lewoskręt w Zarządzie Dróg Wojewódzkich. Nasi partnerzy w ramach konsorcjum też inwestowali w sprzęt. To było nasze główne źródło utrzymania. A starostwo postanowiło nas z dnia na dzień pozbawić środków do życia tylko dlatego, że ośmieliliśmy się walczyć o swoje – nie ukrywa rozgoryczenia lider konsorcjum.
Gorączkowe poszukiwania
Dodaje, że starostwo tak gorączkowo załatwiało sprawy wyłonienia nowego wykonawcy, że zupełnie zapomniało o tym, iż w ramach postępowania trzeba zadbać również o pojazdy zatrzymywane przez Inspekcję Transportu Drogowego, Krajową Administrację Skarbową czy Straż Graniczną. – Z tego, co wiemy, trwają gorączkowe poszukiwania placu w Nowym Targu, gdzie mogłyby być odstawiane ciężarówki – wtrąca.
Jacek Podczerwiński przyznaje, że konsorcjum nie zaskarżyło rozstrzygnięcia. Powód? Prozaiczny. Kwota wynikająca z umowy była zbyt niska, żeby zainteresowała się nią jakakolwiek kancelaria prawna. Poza tym termin na wniesienie odwołania był zbyt krótki. Dlatego przedstawiciele konsorcjum postanowili o swych zastrzeżeniach powiadomić instytucje kontrolne – z Regionalną Izbą Obrachunkową, mediami i prokuraturą włącznie. Skierowali też do Rady Powiatu skargę na Wydział Komunikacji.
Zaostrzenie sporu
Sekretarz powiatu nowotarskiego, Bartłomiej Garbacz, potwierdza, że pod koniec roku doszło do zaostrzenia sporu z konsorcjum. Starostwo wyklucza, by w jakikolwiek sposób przyczyniło się do tej eskalacji. Zasady zakładające rozdział holowania i przechowywania pojazdów przez dziesięć dni obowiązywały od lat.
– W całości te zadania tworzyły jedno zadanie publiczne z art. 130a Prawa o ruchu drogowym – przywołuje tę samą co konsorcjum podstawę prawną sekretarz. Kość niezgody: ograniczenie do dziesięciu dni czasu przechowywania zabezpieczonych pojazdów na parkingu strzeżonym. – To nie było przypadkowe działanie powiatu, tylko próba zracjonalizowania kosztów – wtrąca sekretarz i tłumaczy, że auto musi być przechowywane przez trzy miesiące, zanim można wystąpić do sądu z wnioskiem o orzeczenie jego przepadku na rzecz powiatu. Po decyzji sądu można je sprzedać lub zezłomować.
Ogromne koszty
Przechowywanie wraków latami na parkingu strzeżonym generowało ogromne koszty. Niezmiernie rzadko te kwoty udawało się wyegzekwować od właścicieli. Najczęściej musiał je pokrywać powiat.
– Działamy zgodnie z prawem. Nasz plac przy PZD jest ogrodzony, oświetlony i monitorowany. Wiele samorządów od dawna stosuje podobne zasady – zaznacza Bartłomiej Garbacz.
Przedstawiciel starostwa stanowczo odrzuca zastrzeżenia co do zgodności z prawem przeprowadzonego postępowania i zawartej z wykonawcą umowy. – Podmiot prowadzący parking odmówił podpisania umowy na warunkach z postępowania, a konsorcjum nie potwierdziło gotowości realizacji umowy. Ciążył na nas limit czasu. Dwa razy powtarzaliśmy postępowanie na usuwanie pojazdów, by w efekcie zawrzeć umowę z drugim w kolejności oferentem – przypomina sekretarz. – Podmiot, który wygrał, złożył oświadczenie, że spełnia warunki. Nie było wymogu, by plac znajdował się na terenie powiatu nowotarskiego. Aby upewnić się, czy nowy wykonawca spełnia wszelkie wymogi, wystąpiliśmy z zapytaniem do starosty myślenickiego, dla którego ta sama firma prowadzi analogiczne usługi. W odpowiedzi otrzymaliśmy zapewnienie, że tamten samorząd nie ma uwag do wykonawcy – zaznacza Bartłomiej Garbacz.
Nachodzili, nagrywali
Zastrzega przy tym, że tuż po rozpoczęciu świadczenia usług przedstawiciele konsorcjum zaczęli zachowywać się bardzo nerwowo. – Jeździli za nowym wykonawcą, nachodzili go, nagrywali. W pewnym momencie właściwie nie miał możliwości wykonywania swych obowiązków. Wiem, że złożył skargę na policji. Zresztą my również wystosowaliśmy podobną. Postępowanie zostało przekazane do prowadzenia policji w Myślenicach – zaznacza sekretarz powiatu nowotarskiego. – Powiem szczerze, że mieliśmy poważny dylemat, jak poprowadzić to zadanie. Okazało się bowiem, że jest jeszcze ITD, Straż Graniczna i KAS, które również zlecały odtransportowanie ciężarówek. O tym fakcie poprzedni wykonawca (konsorcjum Hol-Podhale) nas nie informował. Musieliśmy rozstrzygnąć i ten dodatkowy, nieprzewidziany problem – podsumowuje.
Bez komentarza
Nowy wykonawca, z którym się skontaktowaliśmy, nie chce komentować sprawy sporu z konsorcjum. Potwierdza, że był nękany przez konkurentów i zgłosił sprawę policji. Zapewnia przy tym, że podpisując umowę, zgodnie z prawdą poświadczył, iż spełnia wszelkie wymogi stawiane przez zamawiającego. Potwierdziły to kontrole przeprowadzone nie tylko przez nowotarskie, ale też suskie i myślenickie starostwo.
Marek Kalinowski
Kibic
2026-03-09 09:17:56
Szkłem d... się nie wytrze. A opisana sytuacja wskazuje na taką próbę ze strony zleceniodawcy.
pytam
2026-03-08 22:02:05
Jakim trzeba być s...nem żeby bombardować stacje odsalania wody by skazać ludność cywilną na zagładę?
-
PRACA | dam
Młoda energiczna osoba poszukiwana do pracy na weekendy pod Gubałówką.... szczegoly pod numerem telefonu 781271166.
-
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE, SZPACHLOWANIE, DROBNE REMONTY. 787 036 888.
-
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Do wynajęcia MIESZKANIE 80 m2 - Szaflary. 660 876 537.
-
PRACA | dam
Przyjmę DO OPIEKI NAD STARSZĄ OSOBĄ. 665 602 766.
-
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
-
BIZNES
Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
-
PRACA | dam
Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
-
PRACA | dam
ZLECĘ PRACE PORZĄDKOWE, REMONTOWO-BUDOWLANE W KOŚCIELISKU, OD ZARAZ. 608 806 408
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Emerytka szuka DOMU Z OGRODEM do wynajęcia - Nowy Targ i okolice. 575 450 977.
-
USŁUGI | budowlane
BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW ORAZ WIĘŹBY DACHOWE WRAZ Z POKRYCIEM. 572624414.
-
PRACA | dam
PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
-
PRACA | dam
Zatrudnię SPRZEDAWCZYNIĘ DO SKLEPU SPOŻYWCZEGO W ZAKOPANEM. 606 115 465.
-
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
-
PRACA | dam
KANTOR ZATRUDNI KASJERA WALUTOWEGO. CV proszę przesyłać na adres: kantorzakopanepraca@gmail.com
-
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
-
KUPNO
KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
-
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
-
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.