W posępny deszczowy dzień zjeżdżaliśmy na linach do Ptasiej Studni. Była to w latach 60. najtrudniejsza, pionowa jaskinia w Polsce. W taki dzień łatwiej było podjąć decyzję wejścia do jaskini, gdyż perspektywy zmoknięcia i tak nie dało się uniknąć. Janusz Flach kierował wyprawą. Po trzech godzinach na głębokości 170 m stanęliśmy w Sali Dantego, nad dwoma ogromnymi, niezbadanymi jeszcze studniami. Zastanawialiśmy się, którą z nich wybrać do eksploracji. Strącaliśmy głazy do stumetrowej otchłani, ale zjazd do niej był ryzykowny, więc Janusz wybrał studnię mniejszą. Edek Chełpa po kilku minutach dołączył do niego. Pozostałem na krawędzi studni, by ich asekurować. Odkryte zostały wtedy „Studnie Flacha”, które są obejściem „Studni Taty”. Po osiągnięciu w nich 60-metrowej głębokości powrócili i rozpoczęliśmy wychodzenie z jaskini po rozwieszonych drabinkach. Janusz wyszedł ostatni na powierzchnię. Padał śnieg, chociaż to był lipiec. Powróciliśmy całą ekipą z Dolinki Mułowej do bazy na Przysłopie Miętusim, gdzie było zakończenie III Ogólnopolskiego Zlotu Taterników Jaskiniowych. Janusz zdał relację z przebiegu akcji, cieszyliśmy się z nowych odkryć, ale nikt wtedy nie przypuszczał, że będzie to ostatnia wyprawa jaskiniowa Janusza i Edka.
Sierpień i wrzesień obaj poświęcili wspinaczce powierzchniowej. Obóz samodzielnej grupy taternickiej (SGT) z bazą w Dolinie Czarnej Jaworowej udał się. Zakopiańczycy poprowadzili tam kilka nowych dróg wspinaczkowych. We wrześniu podobny obóz był zaplanowany na Polanie pod Wysoką. Wyjechaliśmy 11 września na Łysą Polanę w czwórkę: Janusz i Edek oraz Piotrek Malinowski i ja. Granicy jednak nie przekroczyliśmy, gdyż nadeszła burza z ulewą. Postanowiliśmy przeczekać do następnego dnia w leśniczówce u Dziadonia. Okazało się jednak, że ze ścian leje się woda, nie były to warunki, by wspinać się na Galerii Gankowej. Zrezygnowaliśmy i w ramach treningu zrobiliśmy w dwóch zespołach pierwsze przejście filara Łysej Skałki, po czym powróciliśmy do Zakopanego, przekładając wyjazd na następny weekend. 18 września wyjechała większa grupa: Janusz Flach jako kierownik SGT, Edek Chełpa, w ostatnim sezonie jego parter wspinaczkowy, oraz Zdzisiek Czarniak, Józek Olszewski, Piotrek Malinowski, Ela Huet, Antek Barański i Jurek Weseli. Dwaj ostatni mieli następnego dnia po wspinaczce powrócić do Zakopanego. Ja w tym dniu miałem dyżur w obserwatorium na Kasprowym Wierchu, a w poniedziałek miałem do pozostałych dołączyć i wspinać się z Piotrkiem Malinowskim, z którym przyjaźniłem się od kilku lat. Do zakopiańczyków dołączyło 2 kolegów Piotrka z Warszawy - Różycki i Gąsecki. W sobotę o zmierzchu wszyscy doszli do Polany pod Wysoką i wtedy Janusz zaproponował podejście do Doliny Ciężkiej, by tam nad stawem założyć biwak, zresztą i tak na drugi dzień kończyło się zezwolenie na biwakowanie na „taborisku”. Przystali na to wszyscy i przy świetle czołówek doszli do Ciężkiego Stawu, gdzie wyszukali miejsce w kolebach na nocleg.
Rano, mimo nie najlepszej pogody, wyruszyli w kilku zespołach na wspinaczkę. Barański z Weselim wybrali się na Rysy, Czarniak z Olszewskim na Ciężką Turnię, a Janusz Flach z Edkiem Chełpą na drogę Łapińskiego i Paszuchy na Galerii Gankowej, którą Janusz chciał koniecznie zrobić. Weszli w ścianę rano, ale wspinali się dość wolno. W południe pogoda załamała się, zaczął padać deszcz, zrobiło się zimno. Na Rysach zespół ukończył drogę w deszczu i mgle, a na Ciężkiej Turni wycofał się po 3 wyciągach. Ściany Galerii nie było widać, kiedy w południe nawoływano Janusza i Edka, by również się wycofali. Około godz. 16 uczynili to jeszcze raz, Janusz podobno odpowiedział, że stamtąd nie da się wycofać, a Edek wołał, żeby ktoś z kolegów wszedł na Galerię i spuścił im z góry linę. Koledzy uznali, że wyjście na Galerię, nawet najłatwiejszą drogą przez Pustą Ławkę, przerasta ich siły i zeszli do koleby nad Ciężkim Stawem. Barański z Weselim wracali wieczorem do Zakopanego. Na Łysej Polanie spotkali ratowników Michała Gajewskiego, Jerzego Szubera i Józefa Uznańskiego, którzy wracali ze Słowacji. W rozmowie z nimi powiedzieli, że Janusz z Edkiem zostali w ścianie i nie powrócili ze wspinaczki, co nie zostało potraktowane jako zgłoszenie wypadku czy prośba o pomoc.
Warunki były coraz trudniejsze. Zaczął padać marznący deszcz, który oblodził ściany, zapadły ciemności, a temperatura spadła poniżej zera i padał śnieg. W nocy nikt nie utrzymywał kontaktu z zespołem na Galerii. Dopiero o świcie ktoś z pozostałych podszedł do Zmarzłego Stawu, zaczął nawoływać, ale nikt nie odpowiadał. Wtedy zdecydowali się na zawiadomienie ratowników HS. W tym dniu rano spotkałem się z Antkiem Barańskim na peronie kolejki na Kasprowym. Skończyłem dyżur, a Antek rozpoczynał - zdążył mi tylko powiedzieć, że Janusz z Edkiem z Galerii nie wrócili. Zdałem sobie sprawę, co to oznacza, wiedziałem, jaka to była noc, gdyż co godzinę robiłem obserwacje pogodowe. Przebrałem się i od razu pojechałem na Łysą Polanę, skąd ruszyłem do Doliny Białej Wody. Po 2 km spotkałem Józka Olszewskiego i Elę Huet, którzy wracali do Zakopanego, nie byli rozmowni. W leśniczówce na Polanie Biała Woda był Piotrek Malinowski z Gąseckim. Zawiadomili HS, po czym poszli ze mną do Doliny Ciężkiej, gdzie był biwak. Tam zastaliśmy Zdziśka Czarniaka oraz Jurka Weselego, który rano przyszedł na biwak, by zabrać swój sprzęt wspinaczkowy. Galerię zasłaniały chmury, na podejściu pod nią był śnieg, a miejscami skorupa lodowa. Chciałem podejść pod ścianę, ale przekonano mnie, że to nie ma sensu, bo byli tam wcześniej i niczego nie zauważyli. Przyjąłem wersję, że prawdopodobnie Janusz i Edek wiszą zamarznięci na linach w kominie Łapińskiego i Paszuchy. Wróciłem do Zakopanego z Czarniakiem i Weselim, a na biwaku pozostał Piotrek Malinowski z Różyckim i Gąseckim. W tym dniu ratownicy HS podeszli na Wagę i przez lornetkę lustrowali Galerię.
Następnego dnia umówili się na wspólną akcję z naszymi ratownikami. Ratownicy HS penetrowali teren śmigłowcem, a nasi lustrowali ścianę od Zmarzłego Stawu, ale bezowocnie. W następnym dniu wznowiono poszukiwania. Ratownicy dojechali do Polany pod Wysoką, skąd podeszli do Doliny Ciężkiej. Było prawie bezchmurnie, ściana Galerii była dobrze widoczna. Z Antkiem Barańskim doszliśmy pieszo z Łysej Polany do Zmarzłego Stawu w południe. Ratownicy słowaccy weszli na galerię od Rumanowej Przełęczy i założyli stanowisko dla zestawu alpejskiego, by opuścić na lince ratownika. Trzy razy zmieniali stanowisko, gdyż nie mogli z góry trafić na drogę Łapińskiego i Paszuchy. Wreszcie udało się. Opuszczany był Alan Stolz, który będąc w połowie ściany wystrzelił zieloną rakietę, a kiedy wylądował pod ścianą, ponownie wystrzelił zieloną, co oznaczało, że natrafił na poszukiwanych. Dał nam sygnał, by podejść pod ścianę. Podchodziliśmy przez ściankę na ośnieżone piargi. Nagle na podejściu, wśród głazów, zobaczyłem w pozycji półleżącej martwego Edka, w odległości około 200 m od ściany w linii ukośnej, a kiedy podeszliśmy do kociołka tuż pod samą ścianą Galerii, zobaczyłem zgiętego w pół, twarzą do ziemi Janusza. Przez częściowo odsłonięte plecy przechodziła lina, na której nawleczony był hak - wycior i tuż obok na linie był „prusik” Janusza. Lina ciągnęła się w kierunku Komina Łapińskiego. Na jej końcu był węzeł, a dwa metry powyżej „prusik” Edka. Zwinąłem linę i zabrałem razem z pechowym hakiem i pogiętymi ławeczkami. Kazek Byrcyn i Franek Spytek ściągnęli ciało Janusza z kociołka na ośnieżone piargi, po czym zapakowali je do siatki i znosili na bambusie. Józef Uznański i Antek Janik oraz pozostali ratownicy zajęli się znoszeniem zwłok Edka. Akcją kierował Michał Gajewski. Z Wojtkiem Wawrytką schodziliśmy ostatni i likwidowaliśmy poręczówki.
Z Polany pod Wysoką samochody terenowe przewiozły ciała moich kolegów do Łysej Polany. Nie mogły być przekazane stronie polskiej, dopóki nie została przeprowadzona sekcja zwłok. Wykonano ją następnego dnia nad potokiem w Jaworzynie, w obecności m.in. ojca Edka i Piotra Lichaczewskiego, czemu przyglądali się mieszkańcy wsi. Sekcja wykazała, że Edek zmarł na skutek zatrzymania funkcji życiowych, miał pusty żołądek, wszystko wytrawione, natomiast Janusz miał poważne obrażenia wewnętrzne i połowę niestrawionej treści żołądka. Zwłoki zostały przetransportowane do Zakopanego w metalowych trumnach, gdzie 26 września odbył się pogrzeb, jakiego dawno nie było w Zakopanem. Janusz pracował w dziale technicznym PKL, był wybitnym taternikiem jaskiniowym, wspinał się również powierzchniowo, wytyczając nowe drogi. Miał charyzmę, potrafił skupić wokół siebie wielu młodych pasjonatów gór i jaskiń, a Edek mimo młodego wieku był już przewodniczącym Sekcji Turystycznej TKKF, organizatorem i kierownikiem wypraw jaskiniowych. Wspinaczkę powierzchniową stawiał na drugim miejscu. Niewielu już pozostało świadków tych wydarzeń sprzed pół wieku. Przed dwoma tygodniami odwiedziliśmy groby naszych kolegów na zakopiańskim cmentarzu, zapaliliśmy znicze. Na mogile Janusza była wiązanka kwiatów od jego siostry Haliny. Edek spoczywa w grobie po drugiej stronie alejki, wraz z rodzicami, którzy długo nie mogli pogodzić się z tą stratą.
Apoloniusz Rajwa
Tygodnik Podhalański 41/2015
jarząbek
2022-08-07 16:55:47
Pogratulować kolegów którzy poszli i zostawili ich w ścianie. Widać mieli ważniejsze sprawy
-
USŁUGI | budowlane
MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
-
KUPNO
KUPIĘ STARY POROZBIÓRKOWY SOSRĘB. Proszę wysłać zdjęcie na numer 605 306 244.
-
MOTORYZACJA | sprzedaż
MERCEDES. 698 572 263.
-
NIERUCHOMOŚCI | kupno
Kupię DOM do remontu. 789 321 805.
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
Do wynajęcia DOM - okolice Nowego Targu. 791 931 320.
-
PRACA | dam
Hotel "Foluszowy Potok" Zakopane, ul. Zamoyskiego 42 zatrudni do restauracji hotelowej: KELNERA/-KĘ. Zapewniamy stabilną, całoroczną pracę w restauracji hotelowej. Kontakt wyłącznie telefoniczny: 660 41 00 46
-
PRACA | dam
WIZY USA, WYJAZDY, ZIELONA KARTA. 501 809 644
-
NIERUCHOMOŚCI | wynajem
DO WYNAJĘCIA DOM W WITOWIE, w którym do roku 2025 znajdował się Ośrodek Zdrowia. 698 508 796.
-
PRACA | dam
Przyjmę do pracy kucharza/pomoc kuchenną w restauracji w Dolinie Kościeliskiej.. 723 997 045 harnas@harnas.eu
Tel.: 723
-
PRACA | dam
PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI PIEKARZA. Na stałe, umowa. 602 759 709
-
ANTYKI
Do sprzedania ZABYTKOWY PRZEDWOJENNY KREDENS GÓRALSKI ZAKOPIAŃSKIEJ SZKOŁY PRZEMYSŁU DRZEWNEGO w idealnym stanie, z lat trzydziestych, sprawdzony przez kustosza Muzeum Tatrzańskiego. Również CZĘŚĆ KOLEKCJI PRZEDWOJENNEGO MALARSTWA o tematyce góralskiej, znanych polskich malarzy aukcyjnych, takich jak Gąsienica Szostak, Augustynowicz, Jarocki, Moszyński, Gałek, Ćwikliński, Dzieliński, Skowroński. Tel. 601 51 35 33
-
PRACA | dam
PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI DO KROJENIA I PAKOWANIA PIECZYWA. 602 759 709
-
USŁUGI | inne
ODŚNIEŻANIE DACHÓW. TECHNIKI LINOWE. TEL: 695 092 678
-
PRACA | dam
Praca na krojeniu - pakowaniu pieczywa Piekarnia Łapsze N. 601-086-310
Tel.: 601
-
PRACA | dam
Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA, KUCHARZA WYDAWKOWEGO, BARMANA, PRACOWNIKA GOSPODARCZEGO. Praca na stałe lub dorywczo, CV na: rabka@siwydym.pl, informacje pod numerem: 887 080 004
-
PRACA | dam
Piekarnia w Zakopanem zatrudni CUKIERNIKA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
-
PRACA | dam
Piekarnia w Zakopanem zatrudni PIEKARZA. Praca stała, dobre warunki. 604 102 804, 602 285 793.
-
BIZNES
DO WYNAJĘCIA DZIAŁKA W ZAKOPANEM (w pobliżu "Szymonka") - 886 145 908.
-
PRACA | dam
PRACOWNIKA BIUROWEGO na hali sprzedaży (faktury, itp.), DO BUDKI GASTRONOMICZNEJ (sprzedaż). Praca stała. Zakopane. 602 74 31 38, gobo10@wp.pl
-
PRACA | dam
ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGĘ BARU MLECZNEGO, KELNERA/-KĘ. Kontakt: 600 035 355, 600 035 080 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
-
PRACA | dam
PIEKARNIA W ZAKOPANEM ZATRUDNI KIEROWCĘ. Mile widziane doświadczenie. Praca na stałe. 602 759 709
-
PRACA | dam
Pracownia Projektowa SŁOWIK ARCHITEKTURA z siedzibą w Zakopanem, poszukuje ARCHITEKTA.. 668 309 058 https://slowikarchitektura.pl/ biuro@slowikarchitektura.pl
Tel.: 668
-
USŁUGI | inne
WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
-
USŁUGI | budowlane
OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
-
NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
SPRZEDAM MIESZKANIE KRAKÓW - KURDWANÓW - ŚWIETNA LOKALIZACJA. Oferujemy na sprzedaż jasne i przestronne mieszkanie położone w zadbanym budynku na osiedlu Kurdwanów. Powierzchnia 28,12 m kw. Budynek wyposażony jest w trzy windy, w tym jedną towarową. UKŁAD MIESZKANIA: - duży pokój z wnęką (nyżą), - jasna kuchnia z oknem, - duża, oszklona loggia, - piwnica przynależna do mieszkania. Mieszkanie jest słoneczne i ustawne, IDEALNE DLA SINGLA, PARY lub JAKO INWESTYCJA POD WYNAJEM. Lokalizacja zapewnia szybki dojazd do centrum oraz dostęp do pełnej infrastruktury - sklepy, przystanki komunikacji miejskiej, szkoły i tereny zielone w zasięgu kilku minut spacerem. SPRZEDAŻ BEZ POŚREDNIKÓW. Cena 450 tys zł - do negocjacji. Kontakt: 604 08 16 43
-
SPRZEDAŻ | różne
DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.