2022-08-19 10:00:00

TOPR

Dzień dobry, jestem z Warszawy

Kiedy ratownicy słyszą taki początek rozmowy, wiedzą już, że akcja będzie specyficzna.

Dlaczego szlaki w Tatrach są nieodśnieżone? Dlaczego nie są posypane? Dlaczego nie ma w Tatrach koszy na śmieci? - to tylko przykłady dziwnych pytań i pretensji, na które muszą ciągle odpowiadać pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego. Turystom nie podoba się błoto w górach, kałuże, a nawet nierówno ułożone szlaki. Ratownicy z kolei opowiadają o nietypowych wezwaniach: „Proszę nas ratować, bo leje deszcz” - usłyszał niedawno ratownik Grupy Beskidzkiej GOPR, a ratownicy w Tatrach biegli na pomoc, bo według przerażonej kobiety „Niedźwiedź przed chwilą zeżarł męża”. Tak w ogóle to najlepiej, żeby dzikich zwierząt w górach nie było. Tak przynajmniej uważa inny z turystów, który mailował do TPN-u po spotkaniu z niedźwiedzicą i dwoma młodymi w okolicach Hali Kondratowej. Przestrzegał, że takie praktyki mogą „skutecznie zniechęcić turystów do chodzenia po górach” . Turyści to także skarbnica pomysłów. - Mieliśmy niedawno maila, którego autor przekonywał, że powinniśmy podświetlić krzyż na Giewoncie, bo to poprawi orientację na szlakach - opowiada Bogumiła Chlipała, starszy specjalista działu udostępniania w TPN. Ktoś inny zaproponował, żeby w okolicach szlaków wysokogórskich rozmieścić siatki i liny, których spadający turyści mogliby się chwycić. Pracownicy TPN odnotowali nawet pomysł (korespondencja z zagranicy), żeby turystów zupełnie oddzielić od tatrzańskiej przyrody. W Tatry mieliby wyjeżdżać kolejką na Kasprowy Wierch, tam mogliby przejść się tunelami zrobionymi z wysokich płotów i góry oglądać zza takich barier.

Z miłości człowiek głupieje

Wieczór. Na telefon alarmowy TOPR dzwoni kobieta z Polski. Jej mąż jest w Zakopanem, wynajął pokój w pensjonacie. Wyszedł w góry rano i nie wrócił. Kobieta martwi się, mąż był zmęczony pracą, w złym stanie fizycznym. Ratownicy standardowo zaczynają dzwonić na telefon, który podała żona. Mężczyzna rzeczywiście nie odbiera telefonu. Sprawdzają więc wszystkie tatrzańskie schroniska. W jednym z nich znajdują w końcu zaginionego męża. Informują go, że jest poszukiwany przez żonę. Ten prosi tylko, żeby nie informować jej, gdzie został namierzony. Obiecuje, że sam się z nią skontaktuje. Mija kilka godzin, na telefon dyżurny TOPR-u dzwoni mężczyzna, jak się okazuje, z tej samej miejscowości w Polsce. Tym razem dlatego, że zaginęła mu żona. Pojechała do Zakopanego, żeby trochę odpocząć. Wynajęła pokój w pensjonacie. Rano wyszła w góry, ale nie wróciła na noc. Nie odbiera telefonu. Mąż przekonany jest, że coś jej się stało. Błaga o wszczęcie poszukiwań. Ratownicy sprawdzają, rzeczywiście, nie odbiera swojego telefonu. Wiedzeni intuicją (a może i doświadczeniem) zaczynają sprawdzanie od schroniska, w którym kilka godzin wcześniej znaleźli mężczyznę z tej samej miejscowości w Polsce. Intuicja jest słuszna. Kobieta - cała i zdrowa, choć nieco zakłopotana - znajduje się. - To nie był jedyny taki przypadek, że pary „giną” w okolicach Tatr, a zaniepokojeni małżonkowie alarmują TOPR. Nie wnikamy w sprawy męsko-damskie, nie wsypujemy też zagubionych w ten sposób turystów - śmieje się Adam Marasek, ratownik zakopiańskiego TOPR. - Warto jednak informować bliskich w taki sposób, by nie trzeba było wszczynać akcji ratowniczych w górach.

Ratownik to nie taksówka

„Dzień dobry, jestem z Warszawy” - taki początek rozmowy w telefonie nie wróży nic dobrego. Tak przynajmniej twierdzi Łukasz Dunat, ratownik dyżurny Grupy Beskidzkiej GOPR w Szczyrku. - Bo to oznacza, że jak ten ktoś jest z Warszawy, to wymaga, żeby był potraktowany specjalnie - tłumaczy. - A na koniec okazuje się, że ci, którzy tak mówią, tak naprawdę z Warszawą niewiele mają wspólnego - dodaje. Tym razem „pani z Warszawy” informuje, że jest na Skrzycznem, zwichnęła nogę i nie może samodzielnie zejść. Ratownicy jadą jej na ratunek. Na miejscu okazuje się, że pani zasiedziała się w schronisku i nie zdążyła na ostatni kurs kolejki krzesełkowej. Jeszcze bardziej zdziwił goprowców strój turystki, szczególnie szpilki na nogach. Ratownicy usztywnili skręconą kończynę, założyli szynę i zwieźli na dół obolałą panią. - Jakie było moje zdziwienie, gdy dwie godziny później, jadąc quadem przez Szczyrk, zauważyłem tę samą panią w tych samych szpilkach podążająca do jednej z restauracji. Już nie była chora - opowiada ratownik. - Niestety, niektórym wydaje się, że jesteśmy taksówką - dodaje.

Niedźwiedź zeżarł męża

Apoloniusz Rajwa, przewodnik tatrzański, często opowiada tę historię turystom. Małżeństwo z dwójką nastolatków wybrało się w góry. Wyszli z Ornaku na Przełęcz Iwaniacką i tam postanowili zjeść śniadanie. Rozłożyli na serwecie wiktuały i zaczynali konsumpcję, gdy zobaczyli za swoimi plecami niedźwiedzia z rozłożonymi szeroko łapami. Zaczęli wszyscy uciekać. Chłopcy pierwsi dotarli do schroniska na Ornaku. - Wpadli z krzykiem, że ciocię i wujka niedźwiedź chce pożreć. Na ratunek ruszył leśniczy. Po drodze znalazł poobijaną kobietę, od której dowiedział się, że mąż najprawdopodobniej został już przez niedźwiedzia pożarty. Chwilę później leśniczy znalazł mężczyznę, który wspiął się na drzewo i tam cierpliwie czekał na pomoc - wspomina historię sprzed lat Apoloniusz Rajwa. Po wiktuałach nie było już śladu, po niedźwiedziu także. Także goprowcy z Grupy Beskidzkiej ratują czasem turystów przed zwierzętami. - Dwa lata temu ratowaliśmy rodzinę, którą miały zaatakować dzikie świnie - wspomina Łukasz Dunat. - Ponieważ byli z dziećmi, pojechaliśmy natychmiast - dodaje. Okazało się, że rodzina weszła w watahę z małymi dzikami, starsze zwierzęta nie wyglądały na zadowolone, więc zaczęli uciekać. - Gdy dotarliśmy na miejsce, dzików już nie było. Przestraszonych turystów zwieźliśmy na dół - wspomina ratownik. - Czasem w okresie rykowiska telefonują do nas turyści, którzy są na szlaku, że zapada zmrok, a oni słyszą dziwne ryki - nie wiedzą, czy to niedźwiedź, czy może wilk. Staramy się uspokoić, pomóc przez telefon. Ale bywa też, że osoby są tak spanikowane, że nie chcą zrobić kroku, więc jedziemy po nie i ściągamy je z gór - opowiada Łukasz Dunat.

Góry to nie żarty

Akcja w Tatrach sprzed kilkunastu dni. Początek stycznia. Godz. 17. Pada śnieg, widoczność jest ograniczona. Grupa turystów stojących przed schroniskiem nad Morskim Okiem widzi światło spadające z Masywu Mięguszowieckiego w kierunku Bandziocha. Nie wiadomo, czy to spadł człowiek, czy sama latarka. Ratownik TOPR-u, który jest w schronisku, odnajduje osoby, które powiadomiły TOPR. Jednocześnie ratownicy dowiadują się, że w centrum powiadamiania ratunkowego jest nagranie turysty, który mówi, że jest w Masywie Mięgusza, spadła mu latarka i nie może się ruszyć. Podają ratownikom TOPR-u numer telefonu. Ci nawiązują z nim kontakt. Turysta wybrał się w góry w pojedynkę. Boi się zrobić krok, jest wiatr, stromo. Upiera się, że jest w ścianie Mięguszowieckiego Szczytu. - Koledzy poszli, choć im coś nie grało - opowiada Adam Marasek. - Udało się go wypatrzeć, okazało się, że jest w zupełnie innym miejscu - w ścianie pomiędzy Kazalnicą a Przełęczą pod Chłopkiem. Po różnych przygodach, około godz. 3 w nocy zrobili odpowiednie stanowiska, z góry po linach dotarli do niego i dalej przetransportowali go na dno Bandziocha. Ratownik wylicza listę popełnionych przez turystę błędów: słaba znajomość topografii i jeszcze samotne wychodzenie w Tatry w tak trudnych warunkach. - Jak wychodzi się w góry, warto w schronisku czy w pensjonacie zostawić dokładną informację, gdzie się idzie. To bardzo przyspiesza poszukiwania - podkreśla Adam Marasek. Kursanci 5 stycznia. Godz. 15.05. Sypie śnieg, wiatr daje się we znaki, widoczność jest słaba. Do TOPR dzwoni dwóch turystów, którzy szli niebieskim szlakiem z Przysłopu Miętusiego na Małołączniak. Wyszli dość późno. Teraz są gdzieś w rejonie kopuły szczytowej, ale nie mogą odnaleźć szlaku. Ich ślady zawiał wiatr, więc nie mogą zawrócić. Ponieważ mieli odbiornik GPS, podali swoją pozycję. Ratownicy proszą, żeby się nie ruszali. Jest zagrożenie lawinowe. Nietrudno też o upadek z eksponowanego miejsca. 4-osobowa grupa ratowników idzie im na pomoc. Ok. godz. 18.40 docierają na Przełęcz Kondracką, ale nie udaje im się nawiązać kontaktu z turystami. Ze względu na mgłę nie można użyć śmigłowca. Okazuje się, że GPS wskazał im złą wysokość. Ratownicy ruszają w kierunku Małołączniaka. Odnajdują turystów dopiero o godz. 21. - Ostatnio rośnie liczba turystów, którzy chodzą po Tatrach zimą. Jest coraz więcej kursów zimowej turystyki wysokogórskiej. Takie kursy trwają 2-4 dni, uczą podstaw, chodzenia w rakach. Ludziom wydaje się, że pozjadali wszystkie zimowe rozumy. A tymczasem w górach trzeba znać dobrze topografię, umieć oceniać sytuację - tłumaczy Adam Marasek. I radzi, by planując wypad w góry, dostosowywać go do swoich możliwości kondycyjnych i do aury, która w Tatrach może zmienić się diametralnie z minuty na minutę. Warto też pamiętać o odpowiednim ubiorze, naładowanym telefonie i numerze alarmowym do TOPR, tel. 601 100 300, a także o zainstalowaniu nowej aplikacji na smartfony o nazwie „Ratunek”, która w trakcie zgłoszenia wypadku przez osobę potrzebującą pomocy podaje jej dokładną lokalizację.

Fałszywy alarm

- Dzwoni do nas turysta, że jest z żoną na Hali Miziowej. Żona jest w 3. miesiącu ciąży, przewróciła się, uderzyła głową i leży nieprzytomna. Kontaktowaliśmy się z nim kilkakrotnie. Facet płacze do telefonu, był bardzo wiarygodny. Zaczynają się więc poszukiwania - opowiada Łukasz Dunat, ratownik dyżurny w Szczyrku. W Beskidy rusza ok. 20 ratowników, 3 quady, 2 samochody prywatne. Mimo złych nocnych warunków startuje też śmigłowiec. Goprowcy przeczesują okoliczne szlaki, pary nigdzie nie ma, choć podczas rozmowy telefonicznej mężczyzna mówi, że słyszy w pobliżu szum śmigłowca. Jednocześnie policja namierza mężczyznę, który wzywał pomocy. Znajduje go na jednej z ulic w Bielsku-Białej. - Nie wiem, jak się to skończyło dla tego delikwenta, ale nasza akcja kosztowała ponad 30 tys. zł, a z powodu głupiego żartu spędziliśmy w górach noc - mówi Łukasz Dunat. O podobnych głupich żartach, czasem telefonach od chorych psychicznie osób opowiada Adam Marasek z TOPR-u. Telefonuje kobieta z informacją, że jej córka z dziećmi wyszła w górną część Chochołowskiej, zgubiła się i nie potrafi wrócić. Ratownicy proszą o numer telefonu córki. Dzwonią. Okazuje się, że kobieta jest w domu z dziećmi. Nie była na żadnej wycieczce, a mama jest osobą chorą psychicznie.

Beata Zalot
Tygodnik Podhalański 5/2016

Zostań Patronem Tygodnika Podhalańskiego.

Reklama
Komentarze Facebook
Dodaj komentarz
Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania na łamach 24tp.pl
franek 2022-08-19 11:15:13
Kotlecik z lekka odgrzewany, że się tak wyrażę.
  • PRACA | dam
    NIEMCY: brygadzista do 5000 Euro, kranista do 4000 Euro, murarz cieśla do 3600 Euro, malarz ocieplenia elektryk spawacz do 2700 Euro. Umowa na warunkach niemieckich. 0048 575-001-116
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    ZAKOPANE - KOŚCIELISKO DO WYNAJĘCIA KOMFORTOWE, WYPOSAŻONE MIESZKANIA 35-38m2. 608 806 408
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA MIESZKANIE 38 m2 i 50 m2 W CENTRUM NOWEGO TARGU, UL. KRZYWA, STANDARD DO ZAMIESZKANIA, NOWE, ŚWIEŻE. 608 806 408
  • SPRZEDAŻ | zwierzęta
    Szczenięta OWCZARKI PODHALAŃSKIE. 788 679 465.
  • PRACA | dam
    Spółdzielni Mieszkaniowej L-W "POŁONINY" 34-460 Szczawnica Os. Połoniny 2a, ogłasza nabór na stanowisko GŁÓWNEGO KSIĘGOWEGO SPÓŁDZIELNI. Dodatkowe informacje można uzyskać w ramach kontaktu osobistego lub telefonicznego 18 262 25 95 lub 18 262 20 91.
  • PRACA | dam
    STATUS STUDENCKI/ WEEKEND/ 100 zł/h. PRACA EXCEL itp./ +mieszkanie/ micheelkowalski@gmail.com. Zakopane
  • PRACA | dam
    Praca na budowie, elewacje, budowa od podstaw, wykończenia, Zakopane i okolice. 500160574
    Tel.: 500160574
  • USŁUGI | budowlane
    "Tedy" Usługi budowlane: sprzedaż domów w stanie deweloperskim, budowa domów murowanych i drewnianych, wszelkie pokrycia dachowe, ocieplenia/termomodernizacja domów/budynków, sprzedaż materiałów budowlanych, nadzory budowlane, usługi transportowe. 608 729 122, +49 15 205 734 746, mail: tedy32@o2.pl
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    Sprzedam DOMY po 100 m2 - Klikuszowa, koło Centrum Narciarstwa. 608 729 122.
  • BIZNES
    Wydzierżawię działkę w Ludźmierzu przy trasie Nowy Targ-Czarny Dunajec lub przyjmę reklamę. 608 729 122.
  • PRACA | dam
    Przyjmę MURARZY. Praca Polska, Niemcy. 608729122.
  • USŁUGI | budowlane
    BUDOWY DOMÓW OD PODSTAW, STANY SUROWE OTWARTE, DACHY, ELEWACJE. 608729122.
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIĘ DORYWCZO OPERATORA KOPARKO-ŁADOWARKI W ZAKOPANEM. 608 806 408
  • PRACA | dam
    ZLECĘ PRACE OGÓLNOBUDOWLANE W KOŚCIELISKU. 608 806 408
  • PRACA | dam
    PENSJONAT W KOŚCIELISKU ZATRUDNI NA STAŁE LUB DOCHODZĄCO: OSOBĘ DO GOTOWANIA, POMOC KUCHENNĄ, OBSŁUGA GOŚCI, SPRZĄTANIE. 608 806 408
  • PRACA | dam
    Restauracja Siwy Dym w Rabce-Zdrój zatrudni: KUCHARZA KUCHNI ZIMNEJ ORAZ GORĄCEJ. Praca na stałe lub dorywczo. CV na: rabka@siwydym.pl Informacje pod numerem 887 080 004
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    DZIAŁKA UZBROJONA W ŁOPUSZNEJ. 506 525 884.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia LOKAL 50 m2 (pod zakład fryzjerski lub pod inna działalność) oraz LOKAL 25 m2 - I piętro - Łapsze Niżne, Delikatesy "Centrum". 504 230 942.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    DO WYNAJĘCIA LOKAL HANDLOWO - USŁUGOWO - BIUROWY o powierzchni ok. 50 m2. Zakopane centrum, ul. Kościuszki - 691 124 272.
  • SPRZEDAŻ | różne
    WYPRZEDAŻ WYPOŻYCZALNI NART, pakiety niskie ceny tel. 692001268
  • PRACA | dam
    PRACOWNIKA WYPOŻYCZALNI ROWERÓW Zakopane centrum tel. 692001268 info@fun-time.pl
  • PRACA | dam
    Zatrudnimy STERNIKÓW PONTONOWYCH na Dunajcu tel. 608806030 info@fun-time.pl
  • PRACA | dam
    ZATRUDNIMY W KARCZMIE oraz W BARZE MLECZNYM: KUCHARZA/-KĘ, GRILLOWEGO, DOŚWIADCZONĄ POMOC KUCHENNĄ. Kontakt: 600 035 355 lub osobiście: Zakopane, Droga na Bystre 2A (9-13).
  • PRACA | dam
    Młoda energiczna osoba poszukiwana do pracy na weekendy pod Gubałówką.... szczegoly pod numerem telefonu 781271166.
  • USŁUGI | inne
    WYCINKA, PRZYCINKA DRZEW W TRUDNYCH WARUNKACH - 691 317 098.
  • NIERUCHOMOŚCI | sprzedaż
    ZAKOPANE - STYLOWY DOM (zadbany, urządzony), na działce 3000 m, widok na góry - 607 506 428.
  • NIERUCHOMOŚCI | wynajem
    Do wynajęcia MIESZKANIE 80 m2 - Szaflary. 660 876 537.
  • USŁUGI | budowlane
    MALOWANIE DACHÓW I ELEWACJI. 602 882 325.
  • USŁUGI | budowlane
    OGRODZENIA, www.hajdukowie.pl. 692 069 284.
  • SPRZEDAŻ | różne
    DREWNO KOMINKOWE. 501 577 105.
2026-03-27 21:00 Lepszy nadzór nad żłobkami, klubami dziecięcymi i opiekunami 2026-03-27 19:59 Uwaga! TOPR ogłosił trzeci stopień zagrożenia lawiowego 1 2026-03-27 19:11 Bardzo trudne warunki na drogach. Pługi nie dojechały (WIDEO) 1 2026-03-27 19:00 Worek dobrych uczynków 2026-03-27 18:31 Na Polanie Chochołowskiej już nie widać krokusów. Są pod śniegiem 2026-03-27 17:59 Samotny finał Żyły 1 2026-03-27 17:00 Gmina zamieniała się gruntami w imię zgody 2026-03-27 16:21 Przegląd palm wielkanocnych w Lipnicy Wielkiej 2026-03-27 16:00 Uzdrowisku jest potrzebna komunikacja miejska - uważają władze Rabki 1 2026-03-27 15:30 W środę rozpoczną się pierwsze Mistrzostwa Szkół Zakopanego w Szachach 2026-03-27 15:30 W sobotę ponownie rusza kolejka w Dolinie Goryczkowej 2026-03-27 15:15 Dziś Duet z Pienin w Must Be the Music Polsat 1 2026-03-27 15:00 Leśniczy z Morskiego Oka odradza wyjścia w góry (WIDEO) 2026-03-27 14:30 Nowy sprzęt dla Szczawnicy 2026-03-27 14:21 Pomysły na wyjątkowy upominek dla niej na różne okazje 2026-03-27 14:18 Dwójka lawinowa na Babiej Górze 2026-03-27 14:08 Jak tanio i wygodnie dojechać z Wielkopolski do Holandii? Busy do Holandii, komfortowy przewóz osób i łatwa rezerwacja 2026-03-27 13:44 Coraz więcej kolizji. Policja apeluje 2026-03-27 13:00 Piękne krajobrazy w Kuźnicach. Spadło już prawie 30 cm śniegu (WIDEO) 2026-03-27 12:30 Nowy sprzęt dla druhów z Lipnicy Wielkiej 2026-03-27 12:04 Trudne warunki na drogach, ale kolizji niewiele 2026-03-27 12:00 Co robić w weekend w Zakopanem? 1 2026-03-27 11:18 Poszukiwania seniorki w Groniu 2026-03-27 11:00 Wybory uzupełniające składu ławniczego dla sądu w Zakopanem 2026-03-27 10:06 Zablokowana droga Nowy Targ - Krościenko nad Dunajcem 4 2026-03-27 10:04 Stłuczka w Chochołowie 1 2026-03-27 10:00 Radny Chowaniec: potrzebna transparentność ws. transportu do Morskiego Oka 8 2026-03-27 10:00 Międzynarodowa produkcja Jana Komasy. Mamy dla Was bilety 2026-03-27 09:30 Misterium Męki Pańskiej w Lipnicy Wielkiej 2026-03-27 08:58 Tyle śniegu w całym mieście! Zakopane i Tatry zasypane (WIDEO) 2026-03-27 08:40 Poranna interwencja strażaków w Białce Tatrzańskiej. Powalone drzewo przy stacji paliw 2026-03-27 08:38 Nocna interwencja strażaków. Powalone drzewo zablokowało drogę i uszkodziło linię energetyczną 2026-03-27 08:30 Kiermasz wielkanocny w Szczawnicy 2026-03-27 08:00 Potrójna Korona Gorczańska 1 2026-03-26 21:43 Miasto nie kupi budynku przy dworcu busów 2 2026-03-26 21:27 Konkurs palm w Szczawnicy 2026-03-26 21:00 Będzie przebudowa przejścia podziemnego w Zakopanem 9 2026-03-26 20:32 Burmistrz czeka na kontakt od mieszkańców Walowej Góry 2 2026-03-26 19:28 Petycja o rezygnację z modlitwy na początku sesji odrzucona 16 2026-03-26 19:12 Drugi i trzeci stopień zagrożenia lawinowego w Tatrach 2026-03-26 19:00 Pięknie wyglądają Krupówki w zimowej szacie (WIDEO) 2026-03-26 18:28 Dramat młodej matki: 7 dni na spłatę długu, który zostawił ojciec jej dzieci 2026-03-26 18:00 Skarga na burmistrza rozpala radnych do czerwoności, niektórzy nie wiedzą o co chodzi 4 2026-03-26 17:35 Kacper Tomasiak nie wystąpi w zawodach Red Bull Skoki w Punkt w Zakopanem 2026-03-26 17:30 W mroku podziemi. Mamy dla Was książki 2026-03-26 17:01 Z Krupówek znika kolejny sklep. W jego miejscu pojawi się nowa Żabka 6 2026-03-26 16:30 Na Jarmarku Wielkanocnym w Krościenku 2 2026-03-26 16:00 Kompletnie pijany mężczyzna przewoził dziecko w samochodzie 2026-03-26 15:24 Zaczęło się. Zasypuje Zakopane (WIDEO) 2026-03-26 14:50 Hala sportowa zamiast nielegalnego boiska API? Różne głosy na sesji Rady Miasta 2
NAJPOPULARNIEJSZE ARTYKUŁY
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
OSTATNIE KOMENTARZE
2026-03-27 20:37 1. Niech no zgadnę. Jutro jeden młodzik z czekanem z chińskiego portalu zleci z Orlej Perci. Za dwa dni "doświadczeni frirajderzy" zginą w lawinie, której "nie można było przewidzieć", bo "byli tak doświadczeni". A za pięć dni jakieś zrobi słońce, jakieś słodkie idiotki będą wzywać TOPR, bo w adidasach się poslizgneły. 2026-03-27 20:18 2. kiedy w końcu zasypiecie te dziury po kolana na Dziadowych Kątach. Może tego destruktu trochę jednak zostało!!! Zresztą paliwo w górę idzie to drabiniokami i tak trzeba bedzie jeździć. 2026-03-27 20:00 3. Spółdzielnia ze Stolarczyka też zapomniała za co im płacimy. Ważne, że kasę dostają na czas! 2026-03-27 19:58 4. Brawo Piotrze, zawsze byłeś moim faworytem. Podziwiam i życzę dalszych sukcesów. 2026-03-27 19:52 5. A ja się tak zastanawiam... -czy dobry Sołtys to ten który nie potrafi współpracować ze swoim Wójtem ? - czy dobry Sołtys to ten który nie potrafi rozmawiać ze swoim szefem i radnymi o pojawiających się problemach we wsi czy w gminie - Czy dobry Sołtys to ten który oz każda pierdoła leci do gazety aby rozdmuchać nawet najmniejszy problem na całą Polskę? - czy dobry Sołtys działała przeciwko swoim ludziom...? Zastanówmy się kochani czy takie wojny między sobą , kłótnie, obrażania się , brak rozmowy, czy to dobrze wpływa na opinie o Krościenku a przede wszystkim o Grywaldzie. Niestety ale przez tak postawę i wpływ mediów ludzie śmieją się z Grywaldu i z jej władz... 2026-03-27 19:39 6. Zapomniałem dodać że ten którego nikt w uni miał nie ograć znów dostał pstryczka w nos od ursuli,bo jego CPN jest niezgodny z prawem unijnym czyli ceny watu na paliwa kopane nie podlegają obniżce można obniżyć Wat na energię elektryczną by nie doszło do zubożenia energetycznego obywateli lecz paliwa kopalne takie ja węgiel i ropa naftowa nie podlega ja tym uzgodnienią,więc nici z tańszego paliwa 2026-03-27 19:13 7. Nie bez powodu tusk wysłał henie klęske do Zakopanego niemieckie elektryki a zwłaszcza busy od paru lat bardzo źle się sprzedają,fabryki który produkują busy elektryczne wstrzymały produkcję, więc trwa promocja niemieckich elektryków.Jedną z takich promocji jest przekonanie rynku turystycznego w krajach sąsiednich by transport komuny lub kolejowy wąskotorowy zamienić na elektryki,a czym że jest umowa merkosur jak nie jedną z takich promocji, przypominają mi się strajki doklejonych przeciwko wycince kosmetycznej by w Polskich lasach nie panoszył się kornik drukarz, leśnicy tą walkę przegrali z odklejencam którzy byli na garnuszku zachodniego przemysłu drzewnego,natomiast w Niemczech czy w Austrii taka wycinka obejmowała tysiące chelatów lasu,to samo jest z parkiem dolnej Odry, gdzie ministra zielona próbowała nie udolnie przekonać polską opinię publiczną że transport wodny jest nie opłacalny i nie efektywny,śmiechu warte bo w Europie zachodniej taki transport ma się dobrze i z każdym rokiem jest coraz to wiekszy.skoro nie wiadomo o co chodzi to zawsze chodzi o dobro Zachodnich korporacji 2026-03-27 18:24 8. Prawaku!!! To chciałbyś pod korytem potoku kopać? 5 m może 10 ? To obniżenie wjazdu do tego tunelu zaczynałoby się gdzieś od ronda czy byłoby takie nagłe i zaczynałoby się tuż przed potokiem:) :) :) 2026-03-27 18:23 9. Kiedy powiat wraz z medialnym lokalnie, wprowadzi ograniczenie predkosci w Szczawnicy 30 km h na tej dunajcostradzie ,tak waska jeszcze wysepki na cala droge ,oj bedzie tam wapadkow 2026-03-27 17:55 10. Kidać, kidać i jeszcze raz kidać! Jak chłopi pańszczyźniani! Żeby jaśniepaństwo z lewych kwater i apartamentów miało pięknie odśnieżone chodniki.
2026-03-23 10:43 1. Pan Z. i koledzy.... i potem powiecie ze to prostest w sprawie mostu a nie wiec polityczny. hehe. kogo chcecie nabrac? 2026-03-11 08:14 2. Strategia rozwoju... Stawiać jak najwięcej deweloperki, reszta to ch... 2026-03-06 08:53 3. moze zamiast organizować te rozchwytywane i konsultacje miasta uruchomi druga zmiane u w urzedzie dla pracujacych obywateli petentów? 2026-03-06 08:25 4. Chętnie bym się dowiedział jakie studia i na jakich poważnych uczelniach mają ukończone uczestnicy dyskusji. Wprawdzie obowiązuje zasada, że wystarczy chęć szczera ale oni chcą zmarnować nasze pieniądze. Oj tam, oj tam. 2026-02-16 21:51 5. "Na spotkaniu zjawił się burmistrz Łukasz Filipowicz, radni Tymoteusz Mróz, Mateusz Łękawski i mieszkańcy. Ci ostatni niezbyt licznie." A kto miałby się tam pojawić jak spotkanie zorganizowane w godzinach gdzie normalni ludzie pracują a miejsca tam w tej "stacji kultura" było może jeszcze na jakieś 20 osób. Przecież to klita na poddaszu gdzie jest miejsce dla dzieci na zabawy a nie dla 100 czy więcej dorosłych. Przecież to była jawna kpina. Dlaczego spotkanie nie było bardziej komunikowane i nie zapewniono odpowiednio dużej sali? I przede wszystkim dlaczego w godzinach pracy a nie w weekend??? Wywalić miliona na sylwestra potrafią a zmobilizować mieszkańców "nie da się". Widać zależy im żeby przyszło jak najmniej mieszkańców. Boją się usłyszeć to i owo. 2026-02-08 13:18 6. Fajne eksponaty :) 2026-02-04 21:19 7. Nie moje klimaty ani dla uszu ani dla oczu 2026-01-29 15:43 8. Kasia Rysy 2026-01-03 13:15 9. Ładne góalki. 2025-12-29 19:33 10. Znakomity poMYSł panie @jarząbek
WARUNKI W GÓRACH
POGODA W WYBRANYCH MIASTACH REGIONU
Reklama